Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Piłkarki Plymouth poinformowane e-mailem: Brak kontraktów

National LeagueChelsea vs Manchester CityManchester CityChelseaPlymouthWilkiAnderlechtSheriff TiraspolShelbourneNottingham ForestAngliaKanada

Plymouth Argyle nie przedłuży żadnych kontraktów kobiecych na sezon 2026-27, zawodniczki poinformowane e-mailem. Trenerka Marie Hourihan odeszła po dowiedzeniu

Plymouth Argyle poinformowało swoją kobiecą drużynę e-mailem, że żaden z ich kontraktów nie zostanie przedłużony na sezon 2026-27, co wywołało oburzenie wśród zawodniczek i fanów. Decyzja stanowi dramatyczny zwrot po sezonie, w którym zespół niewiele zabrakło do awansu do drugiej ligi i dotarł do finału ważnego pucharu.

E-mail, który został wysłany do zdecydowanej większości drużyny, zaczynał się nagle od słów: „Witajcie wszyscy. Po naszej ocenie końcosezonowej i planowaniu na sezon 2026-27, chcieliśmy poinformować, że nie będziemy przedłużać kontraktów zawodniczek objętych tą wiadomością.” Zawodniczki wspólnie potępiły tę komunikację jako „zimną, bezosobową i pozbawioną empatii.”

W oświadczeniu wydanym w poniedziałek wieczorem klub stwierdził, że „nie podjął lekko” decyzji o znacznym obniżeniu budżetu drużyny kobiecej. Przyznał, że istnieją obawy co do sposobu przekazania wiadomości i obiecał przeanalizować wewnętrzne i zewnętrzne procesy komunikacyjne.

Kobieca drużyna Plymouth rywalizowała w FA Women’s National League South, trzecim poziomie angielskiej piłki nożnej kobiet. W zeszłym sezonie przekroczyła oczekiwania, docierając do baraży o awans do WSL2 i walcząc w finale pucharu. Jednak brak awansu oznaczał, że nie otrzymają znacznych funduszy centralnych, które towarzyszą miejscu w drugiej lidze.

Klub wyjaśnił, że osiągnięcia z zeszłego sezonu wiązały się z wyższymi kosztami finansowymi niż przewidywano. Bez gwarantowanego dochodu z WSL2 kontynuowanie działalności na tym samym poziomie wydatków uznano za nie do utrzymania. W oświadczeniu czytamy: „Gdybyśmy awansowali do WSL2, z dużą pomocą finansową z centrali, moglibyśmy kontynuować wsparcie na podobnym poziomie.”

W rezultacie cała kadra zawodnicza zostaje zwolniona, co zmusza zespół do budowy od podstaw. Klub zapewnia, że pozostaje zaangażowany w piłkę nożną kobiet i przedstawi nową wizję na nadchodzące sezony, ale nie podał jeszcze szczegółów. Ten ruch prawdopodobnie osłabi konkurencyjność drużyny w krótkim okresie, ponieważ będzie musiała zrekrutować całkowicie nowy skład przy zmniejszonym budżecie.

Główna trenerka Marie Hourihan złożyła rezygnację 28 maja poinformowana o planowanych cięciach budżetowych. Hourihan, była bramkarka Chelsea i Manchesteru City, prowadziła drużynę przez udaną kampanię. Jej odejście podkreśla głębię porażki; utrata zarówno doświadczonego trenera, jak i całego personelu zawodniczego sygnalizuje reset, który może zająć lata, aby się z niego podnieść.

Epizod ten podkreśla niepewną sytuację finansową klubów kobiecych poza w pełni profesjonalnymi ligami. Los Plymouth ilustruje, jak jeden nieudany awans może doprowadzić do drastycznej redukcji, nawet po okresie sukcesów na boisku. W związku z proponowanymi zmianami administracyjnymi w zarządzaniu piłką nożną kobiet w Anglii, mniejsze kluby mogą napotkać dalsze wyzwania w utrzymaniu operacji na pełnym lub konkurencyjnym niepełnym etacie.

Podczas gdy oświadczenie Plymouth mówiło o zrównoważonym rozwoju i długoterminowych interesach, sposób ogłoszenia – e-mailem grupowym po zakończeniu sezonu – spotkał się z krytyką za brak szacunku wobec zawodniczek, które przyczyniły się do historycznego sezonu. Klub zapowiedział przegląd podejścia komunikacyjnego, ale szkody dla morale i postrzegania publicznego mogą pozostać.

Gdy opadnie kurz, żeńska drużyna Plymouth Argyle stoi przed niepewną przyszłością. Pozostaną w National League South, ale przy drastycznie zmniejszonym budżecie i bez zatrzymanych zawodniczek, perspektywy są ponure. Deklarowane zaangażowanie klubu zostanie przetestowane w nadchodzących miesiącach, gdy będzie starał się złożyć nową drużynę i mianować nowy sztab szkoleniowy.

Na podstawie doniesień The Guardian.