Podróż Elli Toone przez żałobę stała się centralnym wątkiem jej sezonu 2024-25, gdy pomocniczka Manchesteru United i reprezentacji Anglii radzi sobie ze stratą ojca Nicka, kontynuując karierę zawodową. Nowy dokument BBC, 24 Hours with Ella Toone, odkrywa warstwy tego emocjonalnego balansowania, ujawniając, jak 26-latka używa piłki nożnej zarówno jako tarczy, jak i balsamu od śmierci ojca we wrześniu 2024. Nick Toone był kimś więcej niż rodzicem; był jej najzagorzalszym orędownikiem, mężczyzną, który woził ją na mecze po całym kraju i dostrzegł w niej potencjał przed wszystkimi innymi. Bez wiedzy Elli, w czasie gdy strzeliła gola w zwycięskim finale Euro 2022 Anglii z Niemcami, zdiagnozowano u niego raka prostaty—tajemnicę, którą zachował, aby nie martwić córki podczas turnieju.
Ujawnienie jego choroby nastąpiło dopiero 12 maja 2024, dzień po zwycięstwie United w finale Pucharu Anglii na Wembley, okrutny zwrot, który sprawił, że zwycięstwo wydawało się zwiastunem bólu. „Czuję, że za każdym razem, gdy coś wygrałam, potem wydarzyło się coś złego” – refleksja Toone, podkreślająca emocjonalny kontrast między sportem elitarnym a osobistą tragedią. Kiedy Nick zmarł trzy dni przed swoimi 60. urodzinami – zaledwie pięć dni po tym, jak Ella skończyła 25 lat – przekuła żałobę w działanie, wracając na trening następnego dnia i wkrótce zaczynając mecz na Old Trafford. „Wiedziałam, że tego by chciał” – wyjaśnia – „Nie mogłam po prostu siedzieć w domu i się smucić”. Jednak jej zaciekła determinacja, by grać mimo bólu, maskowała niezdolność do prawdziwego przepracowania straty, mechanizm radzenia sobie powszechny wśród sportowców, którzy traktują boisko jako sanktuarium przed prawdziwym życiem.
Ta ochronna bańka pękła w listopadzie 2024, gdy kontuzja łydki zmusiła ją do opuszczenia boiska. Toone postrzega teraz tę porażkę jako sygnał ostrzegawczy jej ciała przed załamaniem psychicznym. Wymuszona dwumiesięczna przerwa okazała się nieoczekiwanym darem: spotkała się z doradcą, pojechała na wakacje do Dubaju i w końcu pozwoliła sobie na żałobę z dala od nieustannego cyklu treningów i meczów. „Myślę, że to moje ciało mówiło mi, żebym się zatrzymała, zanim doznałabym załamania psychicznego” – wspomina, podkreślając często pomijane połączenie zdrowia fizycznego i psychicznego w sporcie zawodowym. Przerwa pomogła także jej rodzinie, która miała trudności z oglądaniem jej gry, ponieważ dni meczowe zawsze były ich wspólnym czasem z Nickiem.
Powrót Toone w styczniu 2025 był jak z filmu. Wchodząc z ławki w meczu Pucharu Anglii z West Bromem, oddała spektakularny strzał z daleka, który wpadł do siatki – gol później uznany za najlepszy w sezonie jej drużyny. Jej natychmiastowa reakcja mówiła wszystko: wskazanie na niebo, hołd dla mężczyzny, któremu teraz dedykuje każdy gol. „To było po prostu jak ulga” – mówi, opisując, jak pierwsze miesiące po powrocie były naznaczone narzuconą sobie presją. „Chciałam strzelać dla niego. Nie pozwalałam sobie na relaks i cieszenie się grą”. Ten moment odprężenia był punktem zwrotnym nie tylko w jej sezonie, ale w procesie żałoby, pozwalając jej wejść na boisko z nowym poczuciem celu, a nie ciężaru.
Integralną częścią jej powrotu do zdrowia jest jej narzeczony, były zawodnik Rochdale Joe Bunney, którego Toone określa jako opokę dla siebie i swojej rodziny w najciemniejszych tygodniach. Bunney, obecnie 32-letni, sam przeżył żałobę po mężczyźnie, którego uważał za swojego najbliższego przyjaciela, i przekuł tę stratę w działanie, przejmując marzenie Nicka o stworzeniu akademii piłkarskiej dla dziewcząt. Akademia ET7, nazwana od inicjałów Elli i numeru na koszulce, stała się żywym dziedzictwem, oferując darmowe treningi piłkarskie dla młodych dziewcząt w społeczności. Toone wyjaśnia, że Nick od samego początku był pasjonatem projektu, uwielbiając możliwość obserwowania rozwoju nowego pokolenia zawodniczek, prawie tak, jakby „przeżywał życie Elli na nowo”.
Istnienie akademii jest dowodem na to, że żałobę można przekształcić w coś twórczego. Toone mówi, że projekt zbliżył ją i Bunneya do siebie, nawet jeśli niesie ze sobą własne stresy, i jest dumna z jego poświęceń. „Założenie akademii jest częścią dziedzictwa taty. Uwielbiał być częścią czegoś, co wiedział, że pomoże młodym dziewczętom mieć możliwości” – zauważa, powtarzając etos swojego ojca, by wspierać piłkę nożną kobiet na każdym poziomie. Rzeczywiście, Nick Toone był głośnym orędownikiem kobiecej piłki, preferując ją nad męską wersją i żarliwie dyskutując o jej zaletach w każdym pubie, do którego wchodził. Jego wpływ promieniuje teraz poprzez każde dziecko, które wchodzi na boiska akademii.
Patrząc w przyszłość, Toone przygotowuje się do ślubu w lipcu, wydarzenia nacechowanego mieszanymi emocjami. Początkowo powiedziała Bunneyowi, że nigdy nie wyjdzie za mąż ani nie będzie mieć dzieci po śmierci ojca, ale później zdała sobie sprawę, że byłoby to sprzeczne z tym, czego by chciał. Ceremonia będzie obejmować puste krzesło dla Nicka, wzruszający symbol nieobecności, podczas gdy jej wujek Dan poprowadzi ją do ołtarza. Koleżanka z reprezentacji Anglii Alessia Russo będzie druhną honorową, a mimo obecności wielu piłkarzy, Toone zakazała jakiejkolwiek muzyki związanej z piłką nożną, aby dzień był jak najbardziej oddzielony od boiska. Nawet potencjalny konflikt z mistrzostwami świata mężczyzn nie skusi jej do włączenia telewizora: „Mam obsesję na punkcie piłki nożnej, ale nie sądzę, bym oglądała ją w dniu swojego ślubu” – twierdzi.
Historia Toone rezonuje poza osobistą tragedią, dotykając szerszych rozmów na temat zdrowia psychicznego sportowców i wyjątkowych presji, z jakimi borykają się kobiety w sporcie. Dzieląc się tak otwarcie swoim doświadczeniem, dołącza do rosnącego ruchu zawodników – niezależnie od płci i lig – którzy przełamują stygmatyzację związaną z wrażliwością. Sam dokument, wyemitowany na BBC Three i iPlayer, oferuje nieocenzurowane spojrzenie na zawodniczkę, która już wiele osiągnęła – trzy główne tytuły z United, medal mistrzyni Europy i występ w finale mistrzostw świata – a jednak wciąż znajduje nowe pokłady siły. Jej zdolność do radzenia sobie z żałobą podczas występów na elitarnym poziomie stanowi potężny przykład odporności, dowodząc, że nawet najbardziej druzgocące straty mogą napędzać głębsze zaangażowanie w swoje rzemiosło i społeczność.
W miarę postępu sezonu forma Toone będzie uważnie obserwowana, ale jej najważniejsze zwycięstwo może leżeć poza boiskiem. Zbudowała system wsparcia, który obejmuje terapię, rodzinę i namacalny projekt ku czci ojca, zapewniając, że jego pamięć jest nie tylko zachowana, ale aktywnie pielęgnowana. Puste krzesło na jej ślubie będzie przypomnieniem tego, co odeszło, ale akademia, gole i odwaga, by mówić, sprawiają, że obecność Nicka Toone pozostaje stałą, napędzającą siłą. Na podstawie raportów BBC Sport.