Manchester City zorganizowało mistrzowską celebrację, przechodząc od łez po ostatnim meczu Pepa Guardioli do radosnego, pełnego gwiazd pożegnania w wyprzedanej arenie Co-op Live. Niecałe 24 godziny po emocjonującym finale Premier League z Aston Villą, 23 500 fanów wypełniło arenę obok Etihad Stadium na pokazie udekorowanym konfetti, który łączył nostalgię, niespodziewane ogłoszenia i cameo rockowych gwiazd.
Popołudnie rozpoczęło się słoneczną paradą autobusów przez Northern Quarter, gdzie drużyny mężczyzn, kobiet i młodzieżowe były adorowane. Rodri chwycił butelkę bąbelków, gdy rozbrzmiewały niestandardowe przyśpiewki dla Bernardo Silvy i Johna Stonesa, a sam Guardiola śmiał się razem z serenadą. Parada nadała triumfalny ton, który przeniósł się na wieczorne wydarzenie.
Potem nastąpiła bomba od Khadiji "Bunny" Shaw. Wchodząc na scenę, płodna napastniczka ogłosiła, że nie odchodzi, jak wielu spekulowało, ale przedłuża swój pobyt czteroletnim kontraktem. Ogłoszenie wywołało westchnienia i gromki aplauz tłumu; chwilę później oficjalny komunikat prasowy trafił na telefony dziennikarzy. Shaw, która przewodziła w klasyfikacji strzelczyń WSL z 21 golami w 22 występach podczas mistrzowskiej kampanii City, oświadczyła, że jest "głodna" kolejnych trofeów.
Decyzja Shaw to ogromny zastrzyk energii dla drużyny Garetha Taylora. W coraz bardziej konkurencyjnej WSL, gdzie Chelsea i Arsenal pokazały znaczną siłę finansową, zatrzymanie światowej klasy strzelczyni wysyła potężny sygnał o ambicjach Manchesteru City. Jej przedłużenie praktycznie gwarantuje, że pozostaną faworytami do tytułu i wzmacnia efekt domina dynastii Guardioli: holistyczną kulturę klubową, w której sukces oczekiwany jest na wszystkich poziomach. Moment ogłoszenia, w wieczór poświęcony odchodzącemu trenerowi mężczyzn, sprytnie połączył losy obu drużyn.
Procesja pucharów była starannie wyreżyserowaną podróżą w głąb wspomnień. Txiki Begiristain, architekt nowoczesnej ery City, rozpoczął paradę z Pucharem Ligi 2017-18, gdzie wszystko się zaczęło. Legenda klubu Vincent Kompany podążył za nim, wynosząc pierwsze z wielu trofeów Premier League Guardioli. Łącznie 18 głównych wyróżnień zostało wniesionych na scenę przez postacie związane z każdym triumfem, a serpentyny i fajerwerki podkreślały każde przybycie.
Jedno z najgłośniejszych przyjęć spotkało nieco nieśmiałego Jacka Grealisha, który podniósł Superpuchar UEFA 2023. Grealish spędził ostatni sezon na wypożyczeniu w Evertonie, co zaskoczyło wielu po jego wcześniejszym wkładzie w potrójną koronę City. Jego obecność na wydarzeniu pożegnalnym, ciepło przyjęta przez fanów, sugeruje, że pozostaje on cenionym członkiem rodziny City, niezależnie od tego, gdzie leży jego przyszłość. Fakt, że miał na sobie specjalne ubranie "P for Pep", podkreślił jego związek z erą Guardioli.
Noel Gallagher, wiecznie fajny gitarzysta Oasis, wkroczył na scenę, aby dostarczyć Klubowy Puchar Świata FIFA. Jego wieloletnie oddanie City uczyniło go naturalnym wyborem do połączenia cyrku medialnego: przeprowadził pierwszy wywiad z Guardiolą po przybyciu w 2016 roku i został obdarzony zaufaniem do ostatniego wywiadu tej nocy. Ich rozmowa, pełna wzajemnego szacunku, zamknęła koło narracji.
Lżejsze momenty wieczoru nadeszły podczas sesji pytań i odpowiedzi prowadzonej przez zawodników. Bernardo Silva złośliwie przywołał wiralowy klip z pandemii, w którym Guardiola z zapałem wyjaśniał taktykę pustej ławce. Zakłopotanie menedżera wyrażeniem "squeaky bum time" – pytaniem, którego słynnie nie zrozumiał podczas napiętej walki o tytuł – również wywołało śmiech. Takie wymiany zdarł intensywną fasadę, odsłaniając człowieka, który głęboko cenił koleżeństwo.
Wideo-hołdy od postaci sportowych dodały międzynarodowego wymiaru. Tommy Fleetwood i Neil Warnock przesłali ciepłe słowa, a wiadomość od Michaela Jordana pozostawiła Guardiolę zarówno onieśmielonego, jak i skromnego. "Nie jestem pewien, czy mnie zna" – zaśmiał się Katalończyk, nawet gdy arena eksplodowała na tę myśl.
Erling Haaland, świeżo po zdobyciu kolejnego Złotego Buta Premier League z 27 golami, dał hasło bojowe. "Będziemy próbować dalej walczyć o największe trofea" – obiecał Norweg, wyraźnie nawiązując do potrójnej korony 2022-23 jako standardu do ponownego osiągnięcia. Jego oświadczenie było bezpośrednią odpowiedzią na wszelkie sugestie, że odejście Guardioli może wykoleić nienasyconą żądzę klubu.
Ostatecznie pożegnanie Guardioli było skromne i szczere: "Dziękuję bardzo." Było to zamknięcie dekady, która na nowo zdefiniowała angielski futbol, przynosząc 18 trofeów i niezatarty styl gry. Pałeczka przechodzi teraz dalej, ale przesłania wieczoru – od zaangażowania Shaw po ambicję Haalanda – sugerują, że kultura zwycięstwa przetrwa. Przejście City może być niezbadane, ale show w Co-op Live udowodnił, że straż zmienia się, a nie pęka.
Na podstawie raportów z The Guardian.