Dostawa wody w Belo Horizonte i siedmiu okolicznych miastach w Regionie Metropolitalnym została w pełni przywrócona po dziwnym incydencie, który przerwał obsługę dla prawie miliona ludzi. Companhia de Saneamento de Minas Gerais (Copasa) potwierdziła całkowite odzyskanie dostaw w piątek 8 maja, po tym jak koń o imieniu Amora wpadł do głównego wodociągu wcześniej w tym tygodniu.
Przerwa rozpoczęła się w środę 6 maja, gdy koń prowadzony przez właściciela nadepnął na pokrywę włazu nad rurociągiem należącym do Systemu Rio das Velhas. Pokrywa ugięła się pod ciężarem zwierzęcia, powodując jego upadek do ciśnieniowego przewodu wodnego. Incydent miał miejsce w dzielnicy Paraíso po wschodniej stronie Belo Horizonte.
Upadek konia do krytycznej infrastruktury spowodował natychmiastową i powszechną przerwę w dostawie wody. Według Copasy, incydent dotknął 715 dzielnic w stolicy i około połowę populacji obszaru Wielkiego Belo Horizonte, co przekłada się na prawie milion mieszkańców. Brak wody zakłócił codzienne życie gospodarstw domowych, firm i instytucji, w tym szpitali i uniwersytetów takich jak UFMG i Cefet-MG, które wdrożyły środki oszczędzania wody.
Zespoły ratunkowe Copasy pracowały nad uratowaniem konia i naprawą uszkodzonego systemu. Nagrania wideo pokazywały zwierzę ostrożnie wyciągane z rurociągu. Wysiłki firmy mające na celu stabilizację systemu i przywrócenie ciśnienia w sieci trwały kilka dni, a pełne przywrócenie usług potwierdzono pod koniec tygodnia.
Chociaż główne dostawy są już stabilne, Copasa zauważyła, że mogą wystąpić pojedyncze problemy. Są one przypisywane długiemu okresowi, w którym sieć była pozbawiona ciśnienia, co może powodować zacinanie się zaworów lub wymagać drobnych regulacji ciśnienia w niektórych odcinkach końcowych. Mieszkańcom doświadczającym jakichkolwiek pozostałych niestabilności zaleca się kontakt z Copasą przez stronę internetową, linię telefoniczną (0800-030-0115) lub WhatsApp (31) 9 9770-7000.
Właściciel konia, Rodrigo Aparecido, wyjaśnił, że prowadził zwierzę do lokalnego źródła po wodę, co było rutynową czynnością, gdy doszło do wypadku. Zgłosił, że próbował zapobiec upadkowi i prawie sam został wciągnięty, zanim potężny prąd wody wciągnął konia do rury.
Na podstawie raportów z g1.