Paris Saint-Germain będzie musiał poczekać nieco dłużej, zanim będzie mógł oficjalnie świętować kolejny tytuł Ligue 1, ponieważ matematyka wyścigu o tytuł uniemożliwia im zapewnienie sobie mistrzostwa w ten weekend. Mimo trzymiesięcznej przewagi punktowej i imponującego bilansu bramkowego, obrońcy tytułu nie mogą zostać potwierdzeni jako zwycięzcy, nawet jeśli odniosą zwycięstwo nad Brest w niedzielny wieczór.
Sytuację ukształtowało zwycięstwo Lens u siebie 1:0 z Nantes w piątek, wynik który utrzymał północny klub w zasięgu uderzenia na szczycie tabeli. Skromne zwycięstwo Lens, dzięki ładnie zdobytej bramce, sprawiło, że różnica między pierwszym a drugim miejscem pozostała na trzech punktach przed 33. kolejką spotkań. Mając do rozegrania tylko dwa mecze po tym weekendzie, każdy punkt waży ogromnie.
Spotkanie PSG z Brest zaplanowano na 21:00 na Parc des Princes, a paryski zespół wie, że nic mniej niż trzy punkty nie wystarczy, aby zbliżyć się do chwały. Pod wodzą trenera Luisa Enrique, drużyna była w doskonałej formie przez całą kampanię, łącząc ofensywną finezję z defensywną solidnością. Zwycięstwo w niedzielę powiększyłoby ich przewagę do sześciu punktów, co byłoby praktycznie nie do pokonania ze względu na różnicę bramek.
Jednak surowe zasady systemu punktowego w piłce nożnej nakazują, że tytuł może zostać przyznany dopiero wtedy, gdy matematycznie niemożliwe jest, aby inna drużyna zakończyła na szczycie. Ponieważ Lens wciąż może osiągnąć łączną liczbę punktów równą maksymalnej liczbie PSG, istnieje teoretyczna ścieżka dla Sang et Or, aby przechwycić trofeum. Gdyby PSG przegrało oba pozostałe mecze (na wyjeździe ze Strasbourg i u siebie z Clermont), a Lens pokonał Rennes i Angers, drużyny zakończyłyby sezon z równą liczbą punktów. O losach mistrzostwa zadecydowałaby wtedy różnica bramek, gdzie PSG ma obecnie komfortowe +43 wobec +29 Lens. Choć 14-bramkowa różnica w dwóch meczach jest wysoce nieprawdopodobna, nie jest niemożliwa, dlatego żadna ze stron nie może jeszcze rozpocząć świętowania.
Ten weekendowy mecz ma więc ogromne znaczenie, nie dając jednak ostatecznej nagrody. Zwycięstwo zmusiłoby Lens do wygrania obu pozostałych meczów i liczenia na bezprecedensowy upadek paryżan, co jest scenariuszem bardziej fantastycznym niż rzeczywistym. Zespół PSG, pełen światowej klasy talentów, będzie w pełni skoncentrowany na efektywnym i profesjonalnym pokonaniu Brest.
Atmosfera na Parc des Princes ma być elektryzująca, a kibice nie mogą się doczekać, aby zobaczyć swój zespół stawiający decydujący krok w kierunku historycznego 14. tytułu Ligue 1. Choć grawerzy trofeów nie zostaną wezwani do działania w niedzielny wieczór, piłkarze mogą właściwie położyć ostatnie szlify na dominującej krajowej kampanii. Końcowy gwizdek w meczu z Brest może wywołać sceny radości, nawet jeśli formalna koronacja zostanie odroczona do następnej kolejki.
Patrząc w przyszłość, terminarz PSG wydaje się korzystny, ale żadnego przeciwnika nie można lekceważyć. Strasbourg, walczący o utrzymanie się w środku tabeli, będzie trudnym testem na wyjeździe, podczas gdy Clermont, już bezpieczny przed spadkiem, może grać swobodnie w ostatnim dniu. Z kolei Lens zmierzy się z Rennes, które walczy o europejskie kwalifikacje, oraz z Angers, które jest już skazane na Ligue 2. Kontrastujące wyzwania tylko podkreślają, jak blisko, ale jeszcze niekompletny jest triumf PSG.
Ostatecznie jest to historia cierpliwości i prawie pewności. Liczby mówią, że tytuł nie jest wygrany, ale rzeczywistość na boisku sugeruje, że to tylko kwestia czasu. Dla Luisa Enrique i jego ludzi zadanie jest proste: pokonać Brest i usunąć wszelkie wątpliwości. Celebracja może być opóźniona, ale cel pozostaje niezmieniony.
Na podstawie raportów z Foot - actualités, mercato, info & vidéo en continu.