Allianz Arena była świadkiem koszmarnego początku dla Bayernu Monachium, ponieważ Paris Saint-Germain uderzył w ciągu pierwszych trzech minut rewanżowego meczu półfinału Ligi Mistrzów. Szybki atak zorganizowany przez Khvicha Kvaratskhelię lewą flanką zakończył się precyzyjnym dośrodkowaniem, które Ousmane Dembélé zamknął potężnym strzałem lewą nogą, posyłając piłkę pod poprzeczkę tuż obok bezradnego Manuela Neuera.
Ten wczesny cios stawia zespół Vincenta Kompany'ego przed monumentalnym zadaniem. Przegrywając 5-4 po chaotycznym pierwszym meczu w Paryżu, Bayern znajduje się teraz w dwumeczu 6-4. Niemiecki gigant musi teraz zdobyć co najmniej trzy gole bez straty, aby zapewnić sobie awans do finału w Budapeszcie, scenariusz, który wydawał się mało prawdopodobny nawet przed tym wczesnym niepowodzeniem.
Mecz rozpoczął się w szaleńczym tempie, a Bayern próbował wywrzeć presję od początku. Jednak to kliniczny kontratak PSG okazał się decydujący. Gol był dowodem zrozumienia między ich gwiazdorskimi napastnikami, gdzie podanie Kvaratskhelii i ruch Dembélé zaskoczyły obronę Bayernu.
Skład Bayernu, z ofensywnym kwartetem Michaela Olise, Jamala Musiali, Luisa Díaza i Harry'ego Kane'a, był ustawiony agresywnie. Jednak od razu znaleźli się na defensywie. Szansa spadła Luísowi Díazowi w połowie pierwszej połowy, ale jego strzał z krawędzi pola karnego przeleciał tuż nad poprzeczką.
PSG, prowadzone przez Luisa Enrique, pokazało również swoją odporność defensywną. Kluczowa interwencja Nuno Mendesa uniemożliwiła Olise oddanie czystego strzału po niebezpiecznym ataku Bayernu w polu karnym. Paryska linia obrony, dowodzona przez kapitana Marquinhosa, jak dotąd zdołała powstrzymać potężny atak Bayernu.
Wynik dwumeczu 6-4 na korzyść gości oznacza, że Bayern potrzebuje historycznego powrotu. Zwycięzca tej pary zmierzy się w finale na Puskas Arenie z Arsenalem. Kanonierzy zapewnili sobie miejsce eliminując Atletico Madryt, a Bukayo Saka strzelił decydującego gola w meczu, który wywołał kontrowersje wokół decyzji sędziowskich.
W miarę postępu pierwszej połowy atmosfera w Monachium pozostawała napięta, a kibice gospodarzy zagrzewali swój zespół do przodu. Każdy atak Bayernu niesie teraz ciężar ich przetrwania w Lidze Mistrzów, podczas gdy PSG może się cofnąć i wykorzystać pozostawione przestrzenie, wiedząc, że jeden gol na wyjeździe może praktycznie zakończyć rywalizację.
Na podstawie raportów z Tuttosport.com - Calcio.