Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Ratownicy utrzymują rannego surfera na powierzchni przez

BarraAnderlechtAustraliaPortugaliaAustriaLegia WarszawaMariborAustria WiedeńBrazylia

Czterech ratowników w Maricá w Brazylii utrzymywało rannego bodysurfera w wzburzonych wodach przez ponad dwie godziny, aż do czasu, gdy skuter wodny mógł

W dramatycznym pokazie wytrzymałości i pracy zespołowej, czterech ratowników z Obrony Cywilnej w Maricá, Rio de Janeiro, utrzymywało młodego bodysurfera bezpiecznie w niebezpiecznie wzburzonym morzu przez ponad dwie i pół godziny. 26-letni surfer został uderzony przez potężną falę na Praia de Barra de Maricá, co spowodowało poważne obrażenia barku i nogi, uniemożliwiając mu samodzielny powrót na brzeg.

Zdarzenie miało miejsce w środowe popołudnie, a ocean stwarzał trudne warunki. Nagranie wideo uchwyciło napiętą scenę, pokazując ratowników utrzymujących rannego mężczyznę nad linią wody podczas oczekiwania na ratunek. Ich strategia polegała na systemie zmianowym, pracując w parach, aby nieprzerwanie wspierać surfera przeciw silnym prądom i falom, zapewniając mu bezpieczeństwo i utrzymanie na powierzchni.

Początkowe wezwania o pomoc skierowano do straży pożarnej, prosząc o wsparcie helikopterem i skuterem wodnym. Jednak według Obrony Cywilnej, te wyspecjalizowane zasoby nie były wówczas dostępne. W obliczu tego krytycznego opóźnienia ratownicy musieli się dostosować. Ostatecznie znaleźli wykwalifikowanego agenta do pilotowania własnego skutera wodnego Obrony Cywilnej, aby przeprowadzić udaną ewakuację z wody.

Utrudnienia surfera pogłębił fakt, że dwóch jego znajomych również zostało złapanych przez coś w rodzaju cofki w tym samym czasie. Na szczęście te dwie osoby były w stanie wrócić na brzeg bez pomocy. Główna ofiara wymagała jednak długotrwałej interwencji zespołu ratowników.

Po wyniesieniu na brzeg, ranny surfer został natychmiast zaopatrzony przez karetkę straży pożarnej oczekującą na plaży. Został przewieziony do szpitala miejskiego dr. Ernesto Che Guevary na pełną ocenę medyczną. Po ocenie urzędnicy szpitala potwierdzili, że został wypisany, co wskazuje, że jego obrażenia, choć poważne, nie zagrażały życiu.

Straż pożarna wydała oświadczenie, w którym potwierdziła, że została wezwana do zdarzenia utonięcia w Barra de Maricá. Zaznaczyli, że ratownik z ich 4. Grupy Morskiej przeprowadził akcję ratunkową na morzu, a ich karetka zapewniła opiekę przedszpitalną na miejscu przed transportem ofiary. Oświadczenie nie odnosiło się do początkowej niedostępności helikoptera lub skutera.

To uratowanie miało miejsce pomimo tego, że oficjalne ostrzeżenie morskie od Marynarki Wojennej wygasło dzień wcześniej. Morze pozostało wzburzone z silnymi falami i aktywnymi cofkami wzdłuż wybrzeża Maricá, co podkreśla utrzymujące się niebezpieczeństwa nawet po zniesieniu formalnych ostrzeżeń. Długotrwały wysiłek ratowników podkreśla kluczową rolę zespołów ratowniczych na miejscu w nieprzewidywalnych warunkach oceanicznych.

Na podstawie doniesień g1.