Real Madrid podobno skontaktował się z José Mourinho, obecnym menedżerem Benfiki, aby poinformować go o szczegółach poważnej sprzeczki między dwoma kluczowymi pomocnikami. Incydent, który doprowadził do poważnej kontuzji, wywołał wewnętrzne dyskusje na temat przywództwa i dyscypliny w szatni klubu.
Według doniesień hiszpańskiego outletu AS, do konfrontacji doszło między Federico Valverde a Aurélienem Tchouaménim. Bójka pozostawiła urugwajskiego reprezentanta Valverde z urazem czaszki. Źródło wskazuje, że choć Tchouaméni nie został oczyszczony z zarzutów, większość winy za fizyczne starcie przypisano Valverde.
Komunikacja z Mourinho jest postrzegana jako znaczący rozwój. Osoba z wewnątrz podobno poinformowała portugalskiego trenera o szczegółach konfliktu. Ten ruch podsycił spekulacje na temat potencjalnego powrotu byłego menedżera na Santiago Bernabéu, który według niektórych w klubie jest idealnym kandydatem do przywrócenia porządku i wprowadzenia niezbędnych zmian.
Raport rzuca również światło na występy obecnego głównego trenera, Álvaro Arbeloa. Sugeruje, że incydent uwypuklił postrzegany brak doświadczenia menedżera, który rzekomo nie zdołał interweniować i załagodzić wzajemnych oskarżeń zawodników na boisku, zanim sytuacja przerodziła się w fizyczną.
Fakt, że klub postanowił poinformować Mourinho, postać znaną z silnego zarządzania ludźmi i kontroli dyscyplinarnej, jest interpretowany jako oznaka głębokiego zaniepokojenia spójnością obecnej drużyny. Władze Realu Madryt podobno uważają go za najlepszą opcję do przeprowadzenia zespołu przez ten okres wewnętrznych niepokojów i narzucenia nowego standardu profesjonalizmu.
Ten wewnętrzny kryzys nadchodzi w delikatnym momencie dla Los Blancos, stawiając w centrum uwagi sytuację menedżerską i potrzebę silnej ręki do prowadzenia drużyny pełnej gwiazd. Kontuzja Valverde dodaje sportową konsekwencję do już szkodliwego incydentu poza boiskiem.
Na podstawie raportów z Чемпионат.com.