Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Sezon Millwall z 83 punktami kończy się porażką w barażach

ChampionshipMillwallHull CityMiddlesbroughOxford UnitedSouthamptonLeicesterBlackburnCoventry

Sezon Millwall z 83 punktami zakończył się rozczarowaniem w barażach, gdy późne gole Hull City przypieczętowały zwycięstwo 2-0 w dwumeczu, niwecząc marzenia o

Dążenie Millwall do pierwszego sezonu w Premier League w erze nowożytnej będzie musiało poczekać kolejny rok, po tym jak rezerwowi Hull City zapewnili zwycięstwo 2-0 w dwumeczu w półfinałach baraży o Championship. Mimo kampanii, w której zdobyli 83 punkty — więcej niż słynni mistrzowie drugiej dywizji z 1987-88 — Lwy uległy na The Den, pokonane przez dwa gole rywali, którzy weszli z ławki. To był gorzki koniec sezonu wymiernego postępu, pozostawiając menedżera Alexa Neila z dumą i ostrym bólem straconej szansy.

Przez 180 minut o wyniku decydowały cienkie marginesy. Bezbrzmiewny pierwszy mecz na MKM Stadium dawał nadzieję, ale rewanż odmienił się w 64. minucie, gdy Mo Belloumi, wprowadzony jako rezerwowy zaledwie chwilę wcześniej, wbiegł z lewej strony i posłał przepiękny strzał w daleki róg. W ciągu minuty od swojego wejścia Alfie Doughty nie zdołał zamknąć algierskiego skrzydłowego, a gol otwierający zmienił oblicze meczu. Joe Gelhardt, kolejny zmiennik Hull, dołożył drugiego, przypieczętowując zwycięstwo, podkreślając wpływ głębi składu gości i okrutnego zwrotu akcji, który tak często decyduje o barażach.

Neil, który umiejętnie prowadził awans Millwall, nie ukrywał emocji po meczu. "To był świetny sezon, ale w tej chwili czujesz tylko rozczarowanie i frustrację" – powiedział BBC Radio London. "Czujesz, że naturalnie zawiodłeś ludzi; kibiców, zarząd, tego typu rzeczy. To część bycia menedżerem." Ta szczerość odzwierciedlała ciężar noszenia marzeń klubu o Premier League, nawet gdy później podkreślał, że to był jeden z jego ulubionych sezonów jako trenera, dzięki niezachwianemu wsparciu z trybun, zarządu i jego drużyny.

Ta dychotomia – rozczarowanie kontra postęp – ma swoje źródło w liczbach. 83 punkty Millwall z 46-meczowego sezonu przewyższyły 82 punkty zdobyte przez drużynę z 1987-88 w 44-meczowym sezonie, kiedy to klub po raz ostatni wygrał drugą dywizję. Ich rekord defensywny był najlepszy w lidze, z 18 czystymi kontami (19 wliczając pierwszy mecz), co stanowiło podstawę drużyny zbudowanej na odporności. O awans bezpośredni walczyli do ostatniego dnia, gdzie potknięcie Ipswich Town mogło wysłać ich razem z Coventry City. Taki kontekspowoduje, że odpadnięcie w barażach boli jeszcze bardziej.

Kampania będzie analizowana pod kątem momentów przełomowych. Ryan Leonard miał gola anulowanego na wyjeździe w Hull, decyzja, która mogła zmienić oblicze dwumeczu. Kosztowny remis z już zdegradowanym Leicester City w przedostatnim meczu sezonu zasadniczego pozbawił ich mocniejszej pozycji w ostatnim dniu. I był marcowe popołudnie, gdy Zak Sturge został niesłusznie wyrzucony z boiska przeciwko Blackburn Rovers – decyzja później uchylona – przy prowadzeniu Millwall 1-0, zanim ostatecznie przegrali 2-1. Neil nie chciał jednak rozwodzić się nad decyzjami sędziów czy pechem, argumentując, że każda drużyna może przewinąć taśmę, by znaleźć podobne żale.

Dla neutralnego widza mecz był studium przypadku taktycznego wykorzystania rezerwowych. Neil zyskał w tym sezonie reputację dzięki zmianom zmieniającym przebieg gry, ale w poniedziałek każdy ruch się nie udał. Wprowadzenie Doughty'ego, Barry'ego Bannana i Mihailo Ivanovica miało odświeżyć drużynę, ale to Belloumi i Gelhardt z Hull wykorzystali okazję. Nieumiejętność Doughty'ego, by zablokować Belloumi, została bezlitośnie ukarana; gol Algierczyka był momentem indywidualnej jakości, który obnażył ryzyko gonienia wyniku.

Nagrodą dla Hull jest finał na Wembley z Middlesbrough lub Southampton 23 maja, które może zapewnić szybki powrót do Premier League. Dla Millwall bezpośredni nacisk przesuwa się na lato i gorzką rzeczywistość, że Championship będzie jeszcze trudniejsze. Kluby zdegradowane z najwyższej ligi będą dysponować znaczną siłą finansową, a Lwy muszą znaleźć sposoby na poprawę przeciwko drużynom dominującym w posiadaniu piłki – słabości, którą Steve Morison, były napastnik Millwall, wskazał w analizie pomeczowej.

Morison przedstawił wyważoną perspektywę, która przemówi do kibiców The Den. "Myślę, że pokazali, że konsekwentnie się poprawiają" – powiedział. "Z punktu widzenia Millwall, bylibyście załamani, ale dumni z klubu piłkarskiego." Jego ocena, że drużyna musi nauczyć się kontrolować mecze bez piłki, jest zarówno krytyką, jak i planem działania. Jeśli Neil będzie w stanie zaradzić tej taktycznej wadzie, przyszłoroczna pogoń może być jeszcze bardziej przekonująca.

Sam Neil widzi szerszy obraz, nazywając kampanię "jednym z moich ulubionych sezonów jako trenera" i podkreślając ducha zespołu, który zmobilizował klub. Ta więź będzie kluczowa, gdy Millwall będzie dążyć do przekształcenia stałego postępu w wymierny sukces. Wyzwaniem jest zatrzymanie kluczowych graczy, jednocześnie wzmacniając obszary obnażone przez celne kontrataki Hull. Z pełnym okresem przygotowawczym i lekcjami tej porażki, istnieje powód, by wierzyć, że klub może ponownie podjąć wyzwanie o miejsce w pierwszej szóstce.

Gdy kurz opada na sezon pełen dumy i rozczarowania, Millwall znajduje się na znajomym rozdrożu. Pytanie brzmi, czy drużyna Neila może wyciągnąć wnioski z cienkich marginesów, które zadecydowały o ich odpadnięciu w barażach. Jedno jest pewne: ten zespół przywrócił wiarę i dał swoim fanom kampanię do zapamiętania, nawet jeśli ostateczna nagroda pozostaje nieuchwytna. Ból porażki – zaledwie 90 minut od Wembley – musi teraz napędzać kolejny krok.

Na podstawie raportów BBC Sport.