Kirill Sidelnikov, były zawodnik wagi ciężkiej Bellatora, który obecnie jest dyrektorem generalnym Ural FC, przedstawił swoją perspektywę na wyzwania promocyjne stojące przed pretendentem wagi ciężkiej UFC, Aleksandrem Wołkowem. W niedawnej dyskusji Sidelnikov odniósł się do obecnego krajobrazu walk o tytuł w tej dywizji.
Sidelnikov wyraził pewne zdziwienie decyzją UFC o zestawieniu Ciryla Gane'a z Alexem Pereirą w walce o tymczasowy tytuł. Przyznał, że z biznesowego i rozrywkowego punktu widzenia, starcie Gane'a z Pereirą prawdopodobnie ma większą atrakcyjność dla amerykańskiej widowni niż potencjalne walki z Wołkowem. Stwierdził, że jest to po prostu fakt obecnego rynku.
Jednak Sidelnikov szybko wskazał na czynnik lojalności regionalnej. Zauważył, że dla rosyjskich fanów walk naturalną preferencją jest wspieranie swojego rodaka Aleksandra Wołkowa. Kluczowa różnica, wyjaśnił, polega na tym, że wydarzenia UFC i jego główna baza widzów znajdują się na amerykańskiej ziemi, co w dużym stopniu wpływa na decyzje dotyczące zestawiania walk.
Patrząc na bezpośrednią ścieżkę Wołkowa, Sidelnikov skomentował znaczenie jego nadchodzącej walki z Cortesem-Acostą. Zasygnalizował, że zwycięstwo Wołkowa w tej walce byłoby znaczącym pozytywnym krokiem naprzód w jego trajektorii kariery w organizacji.
Ponadto Sidelnikov podjął szerszą analizę dynamiki promocyjnej. Zasugerował, że jeśli Wołkow miałby ostatecznie zdobyć mistrzostwo wagi ciężkiej UFC, stanowiłoby to znaczący cios dla preferowanych narracji organizacji. W konsekwencji Sidelnikov uważa, że promocja może nadal opóźniać lub unikać przyznania Wołkowowi bezpośredniej szansy na tytuł.
Komentarze te podkreślają złożoną interakcję między zasługami sportowymi, atrakcyjnością rynkową i targetowaniem geograficznym widowni, która często wpływa na dobór walk o tytuł w głównych promocjach mieszanych sztuk walki.
Na podstawie raportów z Чемпионат.com.