Włoskie środowisko sędziowskie ponownie znajduje się w centrum burzy po tym, jak Antonio Rapuano, sędzia zamieszany w niesławną aferę Verona-Juventus, uniknął degradacji w procesie, który obecnie jest obarczony zarzutami manipulacji. Formalna skarga złożona przez Guida Alfonsiego, prezesa sekcji AIA (Włoskiego Stowarzyszenia Sędziów) w L'Aquili, twierdzi, że podejrzanie niska ocena występu sędzi Marii Sole Ferrieri Caputi w ostatniej kolejce sezonu bezpośrednio wpłynęła na system rankingowy, ratując Rapuano kosztem kolegi Federico Dionisiego. Sprawa została przekazana Federalnemu Prokuratorowi FIGC i Prokuraturze w Mediolanie, dolewając oliwy do ognia już płonącego kryzysu zaufania do organu sędziowskiego.
Zalążki kontrowersji zostały zasiane w meczu decydującym o Scudetto pomiędzy Hellas Verona a Juventusem na Bentegodi. Sposób, w jaki Rapuano poprowadził to spotkanie, został powszechnie potępiony jako katalog błędów, które mocno zaszkodziły Bianconerim. Najbardziej rażący moment miał miejsce, gdy Orban uderzył Federico Gattiego łokciem w twarz – czyn brutalnego zachowania, który Rapuano widział, ale ukarał tylko żółtą kartką. Zespół VAR, prowadzony przez Gianlucę Aureliano z Davidem Massą jako AVAR, niewytłumaczalnie nie interweniował. Później pogorszyli sytuację, wzywając Rapuano do monitora przy boisku, aby przeanalizować sytuację z piłką dotykającą ręki pomocnika Juventusu Joao Mario, co doprowadziło do wysoce wątpliwego rzutu karnego. Decyzja wywołała oburzenie, a komentatorzy i kibice krytykowali sędziów za niespójność i niekompetencję.
W następstwie AIA podjęła pozornie zdecydowane działania. Rapuano został zdegradowany do Serie B na resztę sezonu, co odebrano jako mea culpa za wagę jego błędów. Przydział Aureliano został zawieszony do dalszego wyjaśnienia. Dla Juventusu szkoda już się dokonała – mecz zakończył się remisem, kosztując ich kluczowe punkty w walce o tytuł – ale pojawiło się poczucie, że wymierzono sprawiedliwość. Jednak nowe rewelacje sugerują, że system mógł być ustawiony tak, aby zapewnić Rapuano długoterminowe przetrwanie w najwyższej lidze.
Nowy skandal wybuchł, gdy Alfonsi przedstawił swoją szczegółową ekspertyzę. Wskazał na rzekomą nieprawidłowość w wyznaczeniu obserwatora meczu, Sandra Rossomando, który pierwotnie został przydzielony do meczu Napoli-Udinese, ale nagle został przekierowany do Lazio-Pisa, spotkania prowadzonego przez Ferrieri Caputi. Według skargi, pomimo 'nienagannego, bezbłędnego występu', Ferrieri Caputi otrzymała szokująco niską ocenę 8,40 na 10. Alfonsi twierdzi, że ta ocena odegrała kluczową rolę w przekształceniu końcosezonowego rankingu sędziów. System AIA nakazuje coroczną degradację pięciu sędziów z listy CAN (Krajowej Komisji Sędziowskiej), a kryteria opierają się na kombinacji stażu i rankingu sezonowego. Przed ostatnim dniem trzech sędziów – Abisso, Piccinini i Pezzuto – było już poza zasięgiem ratunku, a Massimi zajmował ostatnią pozycję. To pozostawiło Rapuano i Dionisiego na krawędzi, walczących o uniknięcie piątego i ostatniego spadku.
Tutaj wkracza matematyka domniemanego planu. Sztucznie obniżając ocenę Ferrieri Caputi – twierdzi Alfonsi – względne pozycje innych sędziów zostały skorygowane, wypychając Rapuano tuż do top 25 i, co kluczowe, powyżej Dionisiego. Wynik 8,40 był 'nieuzasadniony niski', podkreślił, i nastąpił po zmianie obserwatorów w ostatniej chwili, co wzbudziło podejrzenia. Skarga wyraźnie odnosi się do 'zachowań o znaczeniu karnym dotyczących procedur degradacji sędziego Federico Dionisiego', sugerując zaplanowany spisek mający na celu manipulację wynikiem. Śledztwo FIGC będzie teraz próbowało ustalić, czy oceny były wpływane przez zewnętrzną presję lub osobiste interesy.
Skutki meczu Verona-Juventus wywołały już ostre reakcje w całym świecie piłkarskim. Były pomocnik Juventusu Alessio Tacchinardi pojawił się w programie telewizyjnym Pressing z kawałkiem taśmy zakrywającej usta, co było teatralnym gestem, aby uniknąć powiedzenia czegoś, co mogłoby doprowadzić do zawieszenia. Kiedy już przemówił, nie powstrzymywał się. 'Szaleństwo. Co to jest? Złośliwość? Niekompetencja tych z VAR?' – domagał się Tacchinardi, oddając powszechne podejrzenia o stronniczość lub zwykłą nieudolność, które wciąż nękają włoskie sędziowanie.
Implikacje tej afery wykraczają daleko poza los jednego sędziego. AIA już chwieje się po następstwie śledztwa mediolańskiego, które doprowadziło do upadku byłego prezesa Antonia Zappiego. Wiarygodność organizacji została nadszarpnięta przez powtarzające się kontrowersje, a sprawa Rapuano – jeśli się potwierdzi – potwierdziłaby obawy, że system zarządzania sędziami jest podatny na wewnętrzną korupcję lub faworyzowanie. Coraz głośniejsze są głosy wzywające do radykalnych reform, w tym wprowadzenia niezależnego nadzoru i bardziej przejrzystego procesu oceny, zarówno wśród klubów, jak i piłkarzy oraz kibiców. Integralność Serie A wisi na włosku, gdy sami sędziowie odpowiedzialni za egzekwowanie przepisów są podejrzewani o manipulowanie własnym przetrwaniem poprzez zakulisowe manewry.
Na razie biuro Federalnego Prokuratora musi przeanalizować dowody, w tym zeznania obserwatorów i surowe dane systemu ocen. Status Rapuano pozostaje niezmieniony na nadchodzący sezon, ale chmura nad jego karierą – i nad integralnością każdego meczu, który będzie sędziował – prawdopodobnie szybko nie zniknie. Federico Dionisi natomiast staje się przypadkową ofiarą systemu, który według Alfonsiego poświęcił go, aby chronić sędziego, którego rażące błędy zostały obnażone na oczach wszystkich. Społeczność piłkarska we Włoszech będzie uważnie obserwować, czy sprawiedliwości stanie się zadość, czy też i to stanie się kolejnym rozdziałem w długiej historii nierozwiązanych skandali. Na podstawie raportu Tuttosport.