Southampton zapewnił sobie miejsce w finale baraży Sky Bet Championship po raz drugi w ciągu trzech sezonów, po dramatycznym zwycięstwie 2-1 po dogrywce nad Middlesbrough na St Mary’s we wtorkowy wieczór. Późne dośrodkowanie Shea Charlesa, które w 116. minucie przeleciało obok wszystkich i wpadło do siatki, rozstrzygnęło napięty rewanż półfinału, zapewniając mecz na Wembley z Hull City 23 maja o miejsce w Premier League. Mecz, rozegrany przed 30 277 kibicami, był na krawędzi po bezbramkowym pierwszym meczu na Riverside, ale to Święci ostatecznie zachowali nerwy w czasie burzy pozaboiskowej, która przyćmiła to starcie.
Przedmeczową atmosferę tego półfinału zdominowała afera Spygate — kontrowersja, która wybuchła po tym, jak Southampton został oskarżony przez EFL o rzekome szpiegowanie treningu Middlesbrough przed pierwszym meczem. Naruszenie przepisów, wynikające z obecności pracownika Saints na prywatnej sesji Boro, dodało goryczy i tak już napiętemu spotkaniu. Choć klub może ponieść potencjalne sankcje, incydent nie odwrócił ich uwagi od boiska, ponieważ zespół Tondy Eckerta dał odporny występ, gdy było to najbardziej potrzebne.
Middlesbrough, prowadzone przez Kima Hellberga, wcześnie uderzyło w pierwszej połowie na St Mary’s, zwiększając szanse na sensację. Riley McGree rzucił się na luźną piłkę w polu karnym i spokojnie umieścił ją obok bramkarza Southampton, dając gościom prowadzenie 1-0 w tym meczu i cenną przewagę w dwumeczu. Dla drużyny, która w końcówce sezonu regularnego miała trudności ze zdobywaniem bramek, wykończenie McGree rozbudziło nadzieję wśród przyjezdnych kibiców, że Boro może dotrzeć do finału po raz pierwszy od spadku z Premier League w 2017 roku.
Southampton odpowiedziało jednak duchem, który charakteryzował ich kampanię po spadku z najwyższej klasy rozgrywkowej dwa lata temu. Tuż przed przerwą Ross Stewart wyrównał potężną główką, kierując piłkę do siatki po precyzyjnym podaniu. Gol, idealnie wycelowany na koniec pierwszej połowy, przechylił szalę na korzyść gospodarzy. Stewart, który był kluczową postacią w walce o awans, ponownie pokazał swoje zagrożenie w grze powietrznej i temperament w wielkich meczach.
Druga połowa nie przyniosła przełomu, obie obrony trzymały się mocno. Sol Brynn z Middlesbrough zaliczył serię mądrych interwencji, utrzymując swój zespół w grze, podczas gdy Southampton kontrolowało posiadanie piłki, ale brakowało mu ostrości, aby rozstrzygnąć mecz. Przy wyniku 1-1 w dwumeczu po 90 minutach zbliżała się dogrywka — okres, który miał wystawić na próbę fizyczne i psychiczne rezerwy dwóch drużyn, które walczyły zawzięcie przez 46 meczów ligowych.
Gdy kolejne 30 minut mijały, rzuty karne rysowały się na horyzoncie. Napięcie było wyczuwalne na St Mary’s, gdzie jeden błąd lub magia miały zdecydować o przeznaczeniu złotego biletu na Wembley. To Shea Charles, reprezentant Irlandii Północnej, dokonał decydującej interwencji. W 116. minucie Charles dośrodkował z prawej strony, co zmyliło wszystkich w polu karnym, w tym Brynna, a piłka zatrzymała się przy dalszym słupku. Niezależnie od tego, czy było to celowane jako strzał czy dośrodkowanie, liczyło się tylko to, że piłka znalazła się w siatce, a St Mary’s eksplodowało radością.
Znaczenie gola Charlesa wykracza poza to jedno spotkanie. Southampton dzieli teraz jedno zwycięstwo od natychmiastowego powrotu do Premier League, nagroda szacowana na ponad 100 milionów funtów z przychodów z transmisji i zysków komercyjnych. Dla klubu, który zainwestował znaczne środki w swoją kadrę i infrastrukturę, brak awansu oznaczałby lato dostosowań finansowych. Zamiast tego, ludzie Eckerta mogą marzyć, z Hull stojącym między nimi a najwyższą ligą.
Saga Spygate jednak szybko nie zniknie. Zarzut EFL może skutkować grzywną lub innymi środkami dyscyplinarnymi, rzucając cień na kampanię Southampton niezależnie od ostatecznego wyniku. Takie kontrowersje mają tendencję do ciągnięcia się, zwłaszcza jeśli finał jest wyrównany. Dla Middlesbrough porażka jest gorzką pigułką do przełknięcia, nie tylko ze względu na niezwykły przedmeczowy dramat. Zespół Hellberga realizował zdyscyplinowany plan gry przez 210 minut futbolu, tylko po to, by zostać pokonanym przez szczęśliwego gola, który może ich prześladować przez miesiące.
Patrząc w przyszłość, finał z Hull zapowiada się jako wciągające spotkanie. Hull, które zajęło trzecie miejsce w sezonie regularnym, było przedturniejowym faworytem i ma potężny atak. Droga Southampton na Wembley była bardziej burzliwa, ale pokazali oni talent do radzenia sobie z przeciwnościami. Dodatek Spygate do narracji dodaje dodatkową warstwę intrygi, zapewniając, że wszystkie oczy będą zwrócone na Saints, gdy będą próbować dokończyć swoją historię odkupienia.
Dla neutralnych kibiców Championship ta kampania barażowa dostarczyła dramatu, który czyni ją jednym z najbardziej porywających widowisk w piłce nożnej. Późny gol Southampton, kontrowersje i element słabszego składają się na finał, który porwie wyobraźnię. Gdy zawodnicy i sztab przygotowują się do największego meczu w swoich sezonach, pamięć o zawieszonym uderzeniu Charlesa i chaotycznych konsekwencjach Spygate dostarczą zarówno motywacji, jak i rozproszenia. Jedno jest pewne: na Wembley 23 maja nie będzie się można ukryć przed reflektorami. Na podstawie doniesień Sky Sports.