Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Starcia fanów Palace i Vallecano: 2 funkcjonariuszy rannych

LeagueCrystal Palace vs Rayo VallecanoCrystal PalaceRayo VallecanoPoliceAnderlechtBarracas CentralBarcelonaGetafeBariKanadaEvertonNottingham Forest

Dwóch funkcjonariuszy rannych i dwa zatrzymania po starciach fanów Crystal Palace i Rayo Vallecano w Lipsku przed finałem Ligi Konferencji. 60 awanturników

Przemoc przyćmiła przygotowania do finału Ligi Konferencji Europy, gdy we wtorek wieczorem w centrum Lipska doszło do starć między kibicami Crystal Palace i Rayo Vallecano, w wyniku których dwóch policjantów zostało rannych. Saksońska Policja Krajowa potwierdziła, że dokonano dwóch zatrzymań, a wszystkie zaangażowane osoby otrzymały nakaz opuszczenia terenu po rzucaniu butelkami, szklankami do piwa i meblami ogródkowymi. Zamieszki, które wybuchły około godziny 20:00 czasu lokalnego, objęły około 300 kibiców Rayo Vallecano uznanych za wysokiego ryzyka chuligaństwa oraz grupę fanów Crystal Palace na zewnętrznych tarasach. Nagle doszło do fizycznych starć, co skłoniło do natychmiastowej i zakrojonej na szeroką skalę interwencji policji.

Funkcjonariusze szybko przystąpili do rozdzielenia rywalizujących grup, sprawdzając tożsamość ponad 300 osób i wydając nakazy rozejścia się. Operacja trwała do wczesnych godzin, kończąc się około 3:15 w środę, a w zamieszki wciągnięto ponad 320 kibiców. Według policji 60 fanów Crystal Palace sklasyfikowanych jako „znani awanturnicy” zostało następnie odprowadzonych z okolic Penguin Ice Bar po sprowokowaniu przechodzących hiszpańskich kibiców. Byli otoczeni przez policję federalną, gdy napięcie wciąż narastało.

Dwóch rannych funkcjonariuszy – jeden z Policji Federalnej i jeden z Policji Krajowej – odniosło lekkie obrażenia podczas próby stłumienia przemocy. Ich obrażenia określono jako nieznaczne, nie zgłoszono innych poważnych ofiar wśród fanów ani służb. Szybka reakcja prawdopodobnie zapobiegła poważniejszej eskalacji w przededniu historycznej nocy dla obu klubów.

Crystal Palace i Rayo Vallecano walczą w swoim pierwszym wielkim europejskim finale, co jest kamieniem milowym, który przyciągnął tysiące fanów do Lipska. Orły pod wodzą Olivera Glasnera rozpaliły wyobraźnię swoich kibiców niezwykłą passą w rozgrywkach, podczas gdy hiszpańska drużyna przeszła najśmielsze oczekiwania, aby dotrzeć do tego wielkiego wydarzenia. Dla wielu jest to podróż życia, a zdecydowana większość przyjezdnych kibiców zachowywała się nienagannie.

W ostrym kontraście do przemocy, oficjalne święto fanów na rynku w Lipsku pozostało spokojne przez cały wtorek, a około 2000 kibiców obu klubów mieszało się w dobrym nastroju. Podkreśla to podział między przestrzegającą prawa większością a mniejszością awanturników, którzy z niewłaściwych powodów trafili na pierwsze strony gazet.

Władze Lipska już wcześniej uznały mecz za wysokiego ryzyka, biorąc pod uwagę napływ fanów i potencjalne punkty zapalne. Obecność znanych elementów chuligańskich wśród obu grup kibiców skłoniła do podjęcia środków zapobiegawczych, w tym zwiększonych patroli policyjnych i wymiany informacji między władzami niemieckimi i brytyjskimi. Mimo tych przygotowań nagły wybuch zaskoczył wielu.

Starcia prawdopodobnie wywołają pytania o środki bezpieczeństwa na sam finał, choć UEFA i lokalna policja nie sygnalizują planów zmiany terminu. Spodziewana jest duża obecność policji na Red Bull Arena w środę wieczorem, z rozpoczęciem zaplanowanym na godzinę 20:00 czasu brytyjskiego. Organizatorzy będą dążyć do tego, aby uwaga skupiła się na piłce nożnej, a nie na zamieszkach pozaboiskowych.

Dla Palace finał to szansa na zdobycie pierwszego trofeum w historii klubu, podczas gdy Vallecano dąży do ukoronowania bajkowej kampanii. Przedmeczowe kłopoty będą ponurym przypisem, ale nie powinny przyćmić osiągnięć dwóch pełnych zapału drużyn, które przekroczyły wszelkie oczekiwania, aby dotrzeć do tego etapu.

Gdy miasto Lipsk dochodzi do siebie po nocy sporadycznych zamieszek, pozostaje nadzieja, że sam mecz dostarczy odpowiedniego spektaklu. Policja zapowiedziała utrzymanie silnej obecności, aby odstraszyć od dalszych incydentów, przypominając kibicom, że przemoc nie będzie tolerowana. Oczy piłkarskiego świata zwrócą się teraz na boisko, gdzie powinien rozegrać się prawdziwy dramat.

Na podstawie relacji BBC Sport.