Anthony Gordon jest o krok od sfinalizowania sensacyjnego transferu do Barcelony. Angielski skrzydłowy ma przejść badania medyczne w Katalonii w czwartek, po tym jak Newcastle United i mistrzowie La Liga osiągnęli porozumienie w sprawie transferu o wartości 69,3 miliona funtów późnym wieczorem w środę. Jeśli ostatnie formalności zostaną pomyślnie zakończone, 25-latek podwoi swoje zarobki do około 300 tysięcy funtów tygodniowo, a wszystkie strony dążą do przypieczętowania transakcji przed wyjazdem Gordona na zgrupowanie reprezentacji Anglii przed mistrzostwami świata pod wodzą Thomasa Tuchela w poniedziałek.
Odejście Gordona kończy dziwny sezon w St. James' Park. Choć został najlepszym strzelcem Newcastle we wszystkich rozgrywkach z 17 golami, jego występy w Premier League były mikroskopijnym odbiciem problemów drużyny: przebłyski geniuszu podkopane przez frustrującą nieregularność, gdy zespół Eddie'ego Howe'a utknął na 12. miejscu. Napastnik często był używany jako awaryjny środkowy napastnik, co stępiło jego naturalne instynkty na skrzydle, i był wyraźnie nieobecny w ostatnich sześciu meczach sezonu – początkowo z drobnym urazem biodra, a następnie jako niewykorzystany rezerwowy w ostatnich czterech spotkaniach.
Jednak na arenie europejskiej gwiazda Gordona jaśniała znacznie jaśniej. Tylko Harry Kane i Kylian Mbappé mieli lepszy dorobek niż jego 10 goli w Lidze Mistrzów w tym sezonie, co uczyniło go ex aequo trzecim najskuteczniejszym strzelcem tych rozgrywek i z pewnością przykuło uwagę decydentów Barcelony. Ta kliniczna forma w elitarnej europejskiej lidze, w połączeniu z jego rzadką wszechstronnością do gry na całej linii ataku, przekonała Hansiego Flicka, że były zawodnik Evertonu jest odpowiednim profilem, aby dodać świeżej dynamiki do katalońskiego ataku.
Wyścig o podpis Gordona nie był prosty. Bayern Monachium przez długi czas był postrzegany jako faworyt, a nawet złożył ostatnią ofertę w środę, która została szybko odrzucona, ale serce zawodnika było zdecydowanie nastawione na nowe życie na Camp Nou. Warunki osobiste między zawodnikiem a Barceloną zostały szybko uzgodnione, pozostawiając klubom negocjacje dotyczące struktury opłaty, która może wzrosnąć powyżej początkowych 69,3 miliona funtów. Wymowne jest to, że Gordon był kiedyś głęboko zdenerwowany nieudanym transferem do Liverpoolu w 2024 roku; tym razem jego przekonanie zapewniło szybkie rozwiązanie.
Gotowość Newcastle do zrobienia interesów teraz, zamiast ryzykowania kolejnej przeciągającej się sagi, to lekcja wyciągnięta z zeszłego lata. Dyrektor generalny David Hopkinson utrzymywał, że klub będzie sprzedawał tylko na własnych warunkach, ale nieudany transfer Alexandra Isaka – który ciągnął się do dnia deadline'u, zanim napastnik dołączył do Liverpoolu – przekonał Howe'a, że jasność jest najważniejsza. Umowa Gordona daje Newcastle pokaźną sumę do ponownego zainwestowania w skład, który wymaga znacznego przestrojenia, i usuwa niepewność, która mogłaby przyćmić pierwsze tygodnie okna transferowego.
Dla Barcelony pozyskanie Gordona spełnia kilka strategicznych potrzeb. Flick nie planuje wykupu Marcusa Rashforda z Manchesteru United na stałe, choć stosunkowo skromna opcja o wartości 26 milionów funtów pozostaje na stole; wymagania płacowe Rashforda są znacznie wyższe niż suma zaakceptowana przez Gordona. Angielski reprezentant wpisuje się teraz w linię ataku, w której są już Lamine Yamal i Raphinha, a jego zdolność do gry na obu skrzydłach lub środku zapewni Flickowi kluczową taktyczną elastyczność w długim, wymagającym sezonie.
Czas transakcji ma również na celu zapewnienie Gordonowi czystej głowy przed wyjazdem na zgrupowanie reprezentacji. Kadra Anglii wyleci w poniedziałek na Florydę na ostatnie zgrupowanie przed mistrzostwami świata, a skrzydłowy będzie chciał rozwiązać wszelkie poza-piłkarskie rozpraszacze, zanim spróbuje zapewnić sobie miejsce w samolocie. Sprawne badania medyczne i szybkie podpisanie kontraktu pozwolą mu dołączyć do grupy Tuchela z ważnym kamieniem milowym w karierze już za sobą.
Gordon opuszcza Newcastle, do którego dołączył z Evertonu w 2023 roku i szybko stał się ulubieńcem fanów dzięki bezpośrednim biegom i wyczuciu bramki. Jego długoterminowy kontrakt, który obowiązywał do 2030 roku, dawał Srokom znaczną siłę negocjacyjną, ale urok Ligi Mistrzów i olbrzymiej pensji w jednej z największych instytucji światowego futbolu okazał się nie do odparcia. Transfer ten ponownie otwiera debatę na temat zdolności Premier League do zatrzymania swoich najlepszych angielskich talentów, gdy kontynentalni giganci pukają do drzwi.
Z taktycznego punktu widzenia przybycie Gordona do Barcelony to fascynujące dopasowanie. System wysokiego pressingu i pionowej gry Flicka powinien odpowiadać zawodnikowi, który rozwija się, gdy ma swobodę atakowania przestrzeni za obroną, a jego skuteczność w Lidze Mistrzów sugeruje, że nie będzie on onieśmielony wymaganiami klubu, który mierzy sukces w europejskich trofeach. Będzie jednak musiał udowodnić, że jego nieregularność w Premier League była wynikiem okoliczności – a mianowicie niespójnego ataku Newcastle – a nie fundamentalnej wady.
Tymczasem późna interwencja Bayernu Monachium, choć nieudana, podkreśla rosnącą wartość Gordona. Mistrzowie Bundesligi od dawna go podziwiali, a ich chęć przetestowania determinacji Newcastle ostatniego dnia negocjacji jest oznaką tego, jak wysoko napastnik jest oceniany na kontynencie. Jednak wybierając Barcelonę, Gordon wybrał projekt bardziej zgodny z jego ambicjami: zespół, który właśnie odzyskał tytuł mistrza Hiszpanii, gra ofensywny futbol i oferuje globalną platformę, której pragnie gracz z taką wiarą w siebie.
Gdy zespół medyczny przygotowuje się do badań w Barcelonie w czwartek, ostatnie elementy jednego z pierwszych głośnych transferów tego lata układają się na swoje miejsce. Transakcja oznacza zwycięstwo dla wszystkich stron: Newcastle otrzymuje pokaźną opłatę na sfinansowanie przebudowy; Barcelona pozyskuje angielskiego reprezentanta w sile wieku ze sprawdzonym europejskim rodowodem; a Gordon dostaje nowy start, którego pragnął od czasu nieudanego transferu do Liverpoolu. Na podstawie doniesień The Guardian.