Trener Valencii, Pedro Martinez, publicznie przeprosił sędziów po kontrowersyjnym trzecim meczu ćwierćfinałowej serii play-off EuroLigi przeciwko Panathinaikosowi. W meczu zarówno Martinez, jak i jego odpowiednik, Ergin Ataman, zostali wyrzuceni z boiska.
Wypowiadając się przed kluczowym czwartym meczem, Martinez wyraził żal z powodu swoich działań, które zaowocowały jego pierwszym faulem technicznym w całym sezonie we wszystkich rozgrywkach. Przyznał, że jego zachowanie postawiło sędziów w niezwykle trudnej sytuacji i stwierdził, że nie jest dumny z tego incydentu.
Trener Valencii wyjaśnił kontekst swojej frustracji, zauważając, że uważa, iż trener Panathinaikosu Ataman wywierał presję na sędziów i korzystał z decyzji o faulach technicznych w pierwszych dwóch meczach serii. Martinez twierdził, że podczas trzeciego meczu, gdy jego drużyna prowadziła komfortową różnicą 13 punktów, Ataman zachowywał się podobnie bez oczywistego uzasadnienia.
Pomimo gorącej wymiany zdań, Martinez szybko wyjaśnił, że nie żywi osobistej wrogości wobec Atamana ani organizacji Panathinaikosu. Podkreślił szacunek dla swojego przeciwnika i wyraził nadzieję, że lepsza drużyna ostatecznie zwycięży w serii.
Trener jasno stwierdził, że nieporozumienia z poprzedniego meczu należą do przeszłości, i jako profesjonaliści on i Ataman pójdą dalej. Martinez potwierdził, że nie ma problemu z podaniem ręki Atamanowi po ich nadchodzącym spotkaniu, sygnalizując chęć, aby to koszykówka mówiła za siebie.
Ten incydent podkreśla intensywną presję i emocje charakteryzujące koszykówkę play-off EuroLigi, gdzie każda decyzja i każdy mecz mają ogromne znaczenie w dążeniu do mistrzostwa.
Na podstawie doniesień z Чемпионат.com.