Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Tunezja MŚ 2026: 0 straconych goli, przełom w fazie

Africa Cup of NationsManchester United vs Nottingham ForestTunezjaManchester UnitedNottingham ForestMonakoBirminghamBurnleySewillaParis Saint-GermainArabia SaudyjskaHolandiaMarsyliaMonterreyHaitiKanadaSzwecjaJaponiaWybrzeże Kości Słoniowej

Tunezja zachowała 10 czystych kont w eliminacjach do MŚ 2026. Sabri Lamouchi chce po raz pierwszy wyprowadzić ich z fazy grupowej.

Tunezja przedarła się przez afrykańskie eliminacje do Mistrzostw Świata 2026 z defensywnym rekordem, który domaga się uwagi: 10 meczów, zero straconych goli. Tylko Wybrzeże Kości Słoniowej dorównało temu na kontynencie, ale Orły Kartaginy osiągnęły to pośród niezwykłej niestabilności na ławce. Trzej różni trenerzy – Jalel Kadri, Montasser Louhichi i Sami Trabelsi – zmieniali się na stanowiskach kierowniczych, zanim Sabri Lamouchi został mianowany zaledwie kilka tygodni po odpadnięciu z Pucharu Narodów Afryki w styczniu. Teraz, gdy turniej rozpoczyna się 11 czerwca, Lamouchi dźwiga ciężar narodu desperacko pragnącego, aby jego drużyna po raz pierwszy w historii dotarła do fazy pucharowej.

Przeznaczenie Lamouchiego z Tunezją to historia niedokończonych spraw. W 1993 roku był o krok od reprezentowania ziemi swoich korzeni, rozgrzewał się przed meczem, ale pozostał niewykorzystany na ławce. Nigdy więcej nie założył koszulki, co jest trwałym żalem, którego kibice nie zapomnieli. „Jem Tunezyjczykiem, moje korzenie są tunezyjskie i cieszę się, że tu jestem” – powiedział na swojej pierwszej konferencji prasowej, sygnalizując osobiste zaangażowanie wykraczające poza zwykły kontrakt. Jego kariera piłkarska lśniła we Francji, gdzie zdobył tytuły Ligue 1 z Monaco i Auxerre, oraz we Włoszech w Parmie i Interze. Jako trener poprowadził Wybrzeże Kości Słoniowej do ćwierćfinałów Pucharu Narodów Afryki 2013 i fazy grupowej MŚ 2014, ale pierwsze ważne trofeum umyka mu od 14 lat w zarządzaniu. Te mistrzostwa są jego szansą na ugruntowanie dziedzictwa z krajem, dla którego mógł grać.

Od samego początku Lamouchi sygnalizował zmianę pokoleniową. Jego marcowe zgrupowanie i pierwsze powołania kładły nacisk na młodość, wyraźne odejście od polegania na doświadczonych weteranach. Dotrzymał też obietnicy, która głęboko rezonowała: po kontrowersyjnej decyzji o zabraniu czterech bramkarzy na Katar 2022, Lamouchi zapewnił fanów: „Na Mistrzostwa Świata 2026 będzie tylko trzech bramkarzy”. Był to mały, ale symboliczny krok w kierunku usprawnienia i skupienia, i dotrzymał słowa. Ten reset kulturowy obejmuje taktykę; w swoim debiucie w meczu towarzyskim z Haiti zastosował system 4-3-3, a kilka dni później eksperymentował z 4-2-3-1 przeciwko Kanadzie. Elastyczność sugeruje trenera, który dostosuje podejście do przeciwników, co jest koniecznością w grupie ze Szwecją, Japonią i Holandią.

Centralną postacią nadziei Tunezji jest Hannibal Mejbri, 23-letni pomocnik, który stał się niekwestionowaną gwiazdą zespołu. Po przejściu z Monaco do Manchesteru United za zgłoszone 8 milionów funtów, miał trudności z przebiciem się i był wypożyczany do Birmingham i Sewilli, zanim dwa lata temu znalazł stały dom w Burnley. Od tego czasu jego występy wzrosły. Zakładając kultową koszulkę z numerem 10 Wahbiego Khazriego, Hannibal teraz działa jako rozgrywający, nieoficjalny kapitan i zawodnik, z którym każdy fan chce mieć zdjęcie. Na ostatnich Mistrzostwach Świata zagrał tylko 10 minut; teraz jest pierwszym nazwiskiem na liście. Jego rozwój odzwierciedla ambicje samej drużyny – stałe, celowe i gotowe na większą scenę.

Obiecującym jokerem jest Ismaël Gharbi, 22-letni ofensywny pomocnik wyszkolony w Paris Saint-Germain. Urodzony w Paryżu jako syn Tunezyjczyka i Hiszpanki, Gharbi dorastał, idolizując Cristiano Ronaldo, i czerpie pewność siebie ze swojego różnorodnego dziedzictwa. Wypożyczony z Bragi do Augsburga na sezon 2025-26, jego sytuacja skomplikowała się, gdy trener, który go sprowadził, został zwolniony wkrótce po jego przybyciu, ograniczając jego czas gry. Jednak Lamouchi w niego wierzy i umieścił go w składzie na mistrzostwa, dając Gharbiemu globalną scenę do zaprezentowania swojego zwinnego dryblingu i kreatywnej wizji. Jeśli wykorzysta tę szansę, może być historią przełomu turnieju Tunezji.

Podczas gdy gwiazdy trafiają na nagłówki, fundamentem drużyny jest lewy obrońca Ali Abdi, zawodnik, który długo zmagał się z bólem i przeciwnościami. Trapiony przewlekłym problemem z przepukliną, Abdi spędził lata w cieniu Alego Maâloul, jednego z największych tunezyjskich piłkarzy na swojej pozycji, zanim w końcu zasłużył na swoje miejsce. Od tego czasu stał się wzorem konsekwencji, przyczyniając się zarówno w defensywie, jak i ofensywie, często stając przed mediami po porażkach, by chronić kolegów z drużyny i przepraszać kibiców. Jego hart ducha uosabia odporność, która będzie nie do negocjacji w kotle mistrzostw świata.

Wsparcie fanów ma być gorące; duże i żarliwe grupy podróżują do Stanów Zjednoczonych i Meksyku pomimo kosztów. W przeciwieństwie do napiętych scen przed meczem z Anglią w 1998 roku w Marsylii, kibice Tunezji zbudowali reputację ambasadorów kultury. W Rosji i Katarze inicjowali kampanie turystyczne i wypełniali ulice żywymi, pokojowymi przejawami dumy. Zwolnienie przez administrację Trumpa z depozytu wizowego w wysokości 15 000 dolarów dla fanów posiadających ważne bilety na mecze złagodziło część obaw przed podróżą, choć ceny biletów pozostają powodem do narzekań – problem, który tunezyjska federacja rozwiązała poprzez dotowane tańsze opcje.

Losowo w grupie ze Szwecją 14 czerwca w Monterrey, Japonią 20 czerwca w Monterrey i Holandią 25 czerwca w Kansas City, Tunezja stoi przed stromą ścieżką. Zbiorowa siła Szwecji, techniczna precyzja Japonii i siła gwiazd Holandii czynią każde spotkanie testem. Ale defensywna solidność, która przeprowadziła ich przez eliminacje, stanowi fundament. Kontrakt Lamouchiego zauważalnie nie zawiera konkretnego celu na mistrzostwach – cele są jasno określone tylko na następny Puchar Narodów Afryki – ale pierwszy występ w fazie pucharowej przekształciłby postrzeganie tunezyjskiego futbolu. Po latach bliskich chybień, drużyna odbudowana wokół młodzieży i kierowana przez trenera szukającego osobistego odkupienia może wreszcie mieć odpowiedni przepis, by rzucić wyzwanie oczekiwaniom. Na podstawie raportu The Guardian.