Bernardo Silva potwierdził, że jego znakomity dziewięcioletni pobyt w Manchester City dobiega końca, zamykając jeden z najbardziej udanych cykli w historii klubu. Portugalski pomocnik, filar dynastii Pepa Guardioli, ogłosił swoją decyzję w emocjonalnym pożegnalnym przesłaniu, stwierdzając: „Odchodzę jako fan City, zabierając ze sobą niezliczone wspomnienia”. Jego odejście sygnalizuje koniec ery, która przyniosła historyczną kolekcję trofeów.
W rozmowie z oficjalnymi kanałami klubu Silva wyjaśnił motywy swojego wyboru. „To mieszanka rzeczy – jeśli chodzi o trofea, czuję się bardzo spełniony tym, co osiągnęło nasze pokolenie” – powiedział. „Myślę, że nadszedł czas, aby zrobić miejsce dla młodych graczy. Jest też strona osobista: byłem z dala od rodziny przez 12 lat i czuję potrzebę zbliżenia się do nich”. To szczere wyznanie dodaje ludzkiego wymiaru sagie transferowej, która kipiała od miesięcy.
Wkład Silvy na Etihad był wyjątkowy. W 459 występach zdobył 76 goli i 77 asyst, odgrywając kluczową rolę w zdobyciu jednego tytułu Ligi Mistrzów, jednego Superpucharu UEFA, jednego Klubowego Mistrzostwa Świata FIFA, pięciu tytułów Premier League, trzech Pucharów Anglii, sześciu Pucharów Ligi Angielskiej i trzech Tarcz Wspólnoty. Jego wszechstronność, inteligencja i etyka pracy uczyniły go niezbędnym elementem systemu Guardioli, gdzie operował jako środkowy pomocnik, skrzydłowy, a nawet jako doraźny obrońca.
Timing ogłoszenia Silvy jest wymowny. City podejmie Aston Villę 24 maja w ostatnim ligowym meczu sezonu, dając kibicom ostatnią szansę na pożegnanie ulubieńca. Co istotne, ten mecz może również oznaczać koniec legendarnej kadencji Guardioli w klubie, ponieważ źródła wskazują, że trener również zamierza zakończyć swój historyczny pobyt w Manchesterze. Tym samym popołudnie będzie niosło atmosferę pożegnania i przejścia, gdy oba symbole nowoczesnej dominacji City przygotowują się do odejścia.
Dostępność Silvy natychmiast rozpaliła rynek transferowy. Juventus był długo uważany za faworyta do jego podpisu, ale Bianconeri wykluczyli się po katastrofalnym zakończeniu krajowego sezonu, które wypchnęło ich z rywalizacji o poważne trofea i kwalifikację do Ligi Mistrzów. Ich strata stała się bezpośrednim zyskiem dla innych, a Atletico Madryt Diego Simeone wyłania się jako najbardziej agresywny kandydat. Według doniesień z Hiszpanii, Silva znajduje się na szczycie listy życzeń Colchoneros.
Pilność Atletico jest napędzana przez zbliżające się odejście Antoine'a Griezmanna. Francuski napastnik, który podpisał kontrakt z Orlando City w marcu, dołączy do MLS 1 lipca, pozostawiając wyraźną potrzebę kreatywności i zagrożenia bramkowego w linii ofensywnej pomocy i ataku. Profil Silvy idealnie pasuje do wymagań Simeone: ciężko pracujący, technicznie utalentowany gracz, zdolny do rozbijania obron w ciasnych przestrzeniach. Jego doświadczenie i zwycięska mentalność wniosłyby również nową energię do składu, który czasami zawodził w kluczowych momentach.
Tymczasem Barcelona uważnie monitoruje sytuację. Katalońscy giganci, zawsze na rynku elitarnych talentów, widzą w Silvie potencjalne wzmocnienie, aby ożywić swoją pomoc przed napiętym harmonogramem. Jednak dobrze znane ograniczenia finansowe Blaugrany mogą utrudnić dorównanie pakietowi ekonomicznemu Atletico i obietnicy głównej roli w Madrycie. Rywalizacja między tymi dwoma hiszpańskimi potęgami ma się zaostrzyć w nadchodzących tygodniach.
Zanim dojdzie do jakiegokolwiek transferu klubowego, Silva skupi się na obowiązkach reprezentacyjnych. Pod wodzą Roberto Martíneza Portugalia rozpocznie kampanię mundialową 17 czerwca przeciwko Demokratycznej Republice Konga. Turniej zapewnia globalną scenę dla Silvy, aby zaprezentować swoją niezmienną jakość i być może dodać do swojej kolekcji upragnione międzynarodowe trofeum. Jego występy mogą również wpłynąć na ostateczną decyzję o następnym miejscu docelowym.
Dziedzictwo Silvy w Manchester City jest bezpieczne. Odchodzi jako jeden z największych graczy w nowoczesnej historii klubu, pomagając przekształcić wiecznego słabeusza w wiecznego mistrza. Dla Juventusu przegapienie szansy to gorzka pigułka, która podkreśla konsekwencje ich ostatniego upadku. Dla Premier League to strata kolejnej wybitnej postaci, po exodusie gwiazd do innych lig w ostatnich oknach transferowych.
31-latek wkrótce napisze kolejny rozdział, a gdziekolwiek trafi, przybędzie z błyszczącym CV i jasną osobistą misją: być bliżej domu, kontynuując rywalizację na najwyższym poziomie. Atletico Madryt obecnie zajmuje pole position, ale w oknie, które nigdy nie śpi, możliwe są zwroty akcji.
Na podstawie doniesień Tuttosport.