Brescia zrobiła zdecydowany krok w kierunku półfinałów playoff Serie C, odnosząc stanowcze 3-0 zwycięstwo na wyjeździe z Casarano w pierwszym meczu drugiej rundy 17 maja 2026 roku. Wynik, wraz z domowym zwycięstwem Salernitany 2-0 nad Ravenną i dwoma bezbramkowymi remisami w innych spotkaniach, stworzył scenę dla napiętych rewanżów 20 maja.
Biancazzurri, trenowani przez Eugenia Coriniego, zaprezentowali efektywny występ na Stadio Giuseppe Capozza, a gole zdobyli Davide Balestrero, samobójczy gol obrońcy Casarano, Negro oraz późne trafienie Andrei Crespiego. Balestrero otworzył wynik w 19. minucie, wykorzystując okazję wynikającą z pressingu Brescii na wysokości boiska. Wczesne prowadzenie pozwoliło podopiecznym Coriniego kontrolować tempo i frustrować gospodarzy.
Casarano miało trudności z odpowiedzią, a mecz wymknął się im w drugiej połowie, gdy w 57. minucie Negro niechcący skierował piłkę do własnej bramki. Zaledwie dwie minuty później Crespi dodał trzeciego gola, wykorzystując błąd defensywy. Szybki cios pozostawił Casarano w rozsypce i praktycznie zapewnił Brescii awans do następnej rundy.
Corini, były pomocnik z bogatym doświadczeniem w Serie A i B, wpaja swojemu zespołowi pragmatyczne, ale ofensywne nastawienie. Odkąd objął stanowisko, kładzie nacisk na solidną organizację defensywy, jednocześnie zachęcając napastników do wykorzystywania przestrzeni w kontratakach. Przeciwko Casarano to podejście przyniosło efekty – Brescia przyjęła wczesne pressi, a następnie uderzyła z kliniczną precyzją.
Podróż Brescii przez playoff Serie C cechuje się odpornością. Po ukończeniu sezonu zasadniczego na szanowanej pozycji, przystąpili do rozgrywek poświątecznych jako jeden z faworytów do awansu. Format playoff, obejmujący dwumecze w pierwszych rundach, nagradza drużyny, które potrafią skutecznie zarządzać zarówno meczami u siebie, jak i na wyjeździe. Ten występ w pierwszym meczu przybliża ich do półfinałów, gdzie mogą zmierzyć się z jednym z pozostałych pretendentów.
Tymczasem Salernitana zapewniła sobie solidną przewagę, przekonująco pokonując Ravennę 2-0 na Stadio Arechi. Facundo Lescano przełamał impas w 67. minucie, precyzyjnym strzałem po stałym nacisku. Anastasio przypieczętował wynik drugim golem w 87. minucie, sprawiając, że Ravenna będzie potrzebować ogromnego comebacku w rewanżu. Domowa forma Salernitany była kluczowym czynnikiem przez cały sezon, dlatego udadzą się na mecz z pewnością siebie.
W pozostałych dwóch dwumeczach drugiej rundy ani Potenza, ani Ascoli nie zdołały zdobyć bramki, kończąc 0-0 w zaciętym meczu na Stadio Alfredo Viviani. Podobnie Lecco i Catania zremisowały na stadionie Rigamonti-Ceppi, gdzie obie defensywy były nie do przejścia. Te wyniki pozostawiają oba starcia nierozstrzygnięte: rewanże będą decydujące, a pierwsza bramka może okazać się kluczowa.
Bezbramkowe remisy podkreślają ostrożny charakter futbolu playoff, gdzie obawa przed stratą często przeważa nad ryzykiem ataku. Potenza będzie musiała być bardziej ofensywna, gdy zagra u Ascoli, podczas gdy Catania musi wykorzystać atut własnego boiska przeciwko Lecco. Na razie szala wisi w powietrzu, a najmniejsza przewaga może rozdzielić drużyny.
Dla Brescii uwaga przenosi się teraz na rewanż na ich stadionie, Stadio Mario Rigamonti. Z trzema golami przewagi Corini prawdopodobnie dokona rotacji w składzie i zarządza meczem z myślą o półfinale. Kibice klubu marzą już o powrocie do Serie B, ligi, w której Brescia grała ostatnio w sezonie 2019-20. Awans oznaczałby znaczący krok w górę pod względem konkurencji i dochodów, a piłkarze są tego świadomi.
System playoff Serie C jest notorycznie wyczerpujący, ale głębia i doświadczenie Brescii mogą okazać się decydujące. Umiejętność Coriniego w utrzymaniu koncentracji zespołu i unikaniu samozadowolenia zostanie wystawiona na próbę, ale profesjonalizm drużyny był widoczny przez cały czas. Rewanż z Casarano będzie formalnością, jeśli zachowają dyscyplinę, a odliczanie do półfinałów już się rozpoczęło.
W miarę jak obraz playoff się krystalizuje, Salernitana i zwycięzcy nierozstrzygniętych dwumeczów dołączą do Brescii w finałowej czwórce, z ostateczną nagrodą w postaci awansu do Serie B. Rewanże 20 maja zapowiadają dramat, a każdy moment będzie kluczowy. Na razie Brescia ma najsilniejszą pozycję, a wizja Coriniego o półfinale jest już prawie rzeczywistością.
Na podstawie raportów z Tuttosport.