Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Brescia i Ascoli awansują do finału play-off: zwycięstwa 2

Serie CCongo DRHaitiDinamo MińskCzarne Morze VarnaTrabzonsporChelseaPerth ChwałaFC DallasAnderlechtZielone PrzylądekLegia Warszawa

Brescia pokonała Salernitanę 2-0, a Ascoli awansowało kosztem Catanii mimo porażki 2-1, ustanawiając finał play-off Serie C na 2 i 7 czerwca o miejsce w Serie

Play-offy Serie C dostarczyły wielkich emocji, ponieważ Union Brescia i Ascoli zapewniły sobie miejsca w dwumeczowym finale, gasząc marzenia o awansie Salernitany i Catanii. Ostatni bilet do Serie B jest na szali, a finał zaplanowano na 2 i 7 czerwca, co zapowiada zaciętą walkę.

Brescia przystąpiła do drugiego meczu u siebie z Salernitaną przy stanie 0-0 po bezbramkowym remisie na Arechi. Zespół trenera Eugenio Coriniego nie tracił czasu na przejęcie kontroli, gdy Valerio Crespi uderzył już w 46. sekundzie. Niskie dośrodkowanie wywołało chaos w obronie Salernitany: bramkarz Donnarumma i obrońca Golemic zderzyli się, pozostawiając Crespiemu puste pole karne z bliskiej odległości. Wczesny cios zmusił trenera Salernitany Serse Cosmiego do natychmiastowej zmiany, a Brancolini zastąpił kontuzjowanego Donnarummę. Pomimo niepowodzenia, goście stopniowo wchodzili do gry. Pomocnik Mallamo przetestował bramkarza Brescii mocnym strzałem, ale gospodarze utrzymali się.

Po przerwie Salernitana naciskała z coraz większą determinacją. Weteran napastnik Roberto Inglese był o włos od wyrównania, ale jego uderzenie nie trafiło w bramkę. Brescia starała się wykorzystać wolne przestrzenie w kontratakach, a Crespi myślał, że podwoił prowadzenie, ale gol został anulowany z powodu spalonego. W gorączkowej końcówce Salernitana rzuciła wszystko do przodu, wysyłając nawet bramkarza Brancoliniego na ostatni rzut rożny. Jednak ten gambit spektakularnie się nie powiódł: Brescia wybiła piłkę i rozpoczęła szybki kontratak, który w doliczonym czasie gry chłodno wykończył Luca Vido. Zwycięstwo 2-0 przypieczętowało awans Brescii do finału, pozostawiając Salernitanę z refleksją nad tym, co mogło być.

Tymczasem Ascoli udało się na Sycylię, aby zmierzyć się z Catanią, mając w pierwszym meczu bezpieczną przewagę 4-0. Wszelkie myśli o spokojnym wieczorze szybko się rozwiały. Błąd obrony Ascoli Milanese, którego złe podanie do tyłu przechwycił Caturano, dał Catanii prowadzenie w 7. minucie. Bramkarz Catanii Dini popisał się następnie serią imponujących interwencji, podtrzymując nikłe nadzieje swojej drużyny, odmawiając Ascoli kluczowej bramki na wyjeździe. Przed przerwą gospodarze ponownie uderzyli za sprawą Forte, podwyższając na 2-0 i przywracając perspektywę cudownego powrotu przed ryczącym tłumem na Massimino.

W drugiej połowie Catania była bliska zdobycia trzeciego gola, gdy D'Ausilio trafił w słupek, podczas gdy Ascoli prawie rozstrzygnęło mecz kontratakiem przez Goriego, ale został powstrzymany. W narastającej napięciu rezerwowy Oviszach rozstrzygnął sprawę w 83. minucie. Jego gol nie tylko zatrzymał impet Catanii, ale praktycznie przypieczętował bilet Ascoli do finału, pomimo porażki 2-1 tego wieczoru. Wynik 5-2 w dwumeczu odzwierciedlał dominację Ascoli w pierwszym meczu i ich odporność w drugim.

Finał stawia naprzeciw siebie dwa historyczne kluby, każde zdesperowane, by wrócić do drugiej ligi. Dla Brescii, miasta z dumą piłkarską tradycją, awans zwieńczyłby zdecydowaną kampanię pod wodzą Coriniego. Ascoli również skosztowało gry w Serie B w ostatnich latach i postrzega to jako złotą szansę na odkupienie.

Format dwumeczu – z pierwszym meczem 2 czerwca i rewanżem 7 czerwca – sprawia, że rywalizacja będzie testem taktycznego zmysłu i siły psychicznej. Gdy opadł kurz po półfinałach, uwaga skupia się na najważniejszej nagrodzie. Salernitana i Catania, pomimo dzielnych wysiłków, zakończyły sezon z bólem serca. Teraz Brescia i Ascoli dzielą 180 minut od Serie B. Scena jest gotowa na porywający finał posezonu Serie C.

Na podstawie raportu Tuttosport.