Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

CD Mirandés zdegradowany: Porażka 0-1 z Leganés

Liga 2Cultural LeonesaOviedoHuescaCongo DRParagwajLesothoPartizan BelgradPartizaniAuxerreZaragozaHiszpaniaAnderlechtHolandia

Mirandés zdegradowany do hiszpańskiej D3 po porażce 0-1 z Leganés, rok po tym, jak był blisko awansu do La Liga. Huesca, Cultural Leonesa, Zaragoza również

Bajka zamieniła się w koszmar dla CD Mirandés. Zaledwie rok po tym, jak byli o krok od La Liga, klub z Kastylii i Leónu został zdegradowany do trzeciej ligi hiszpańskiej. Decydująca porażka 0-1 z Leganés w ostatniej kolejce sezonu Liga 2 wysłała ich w dół, kończąc dramatyczny upadek z łask.

Mecz na Estadio Municipal de Anduva od początku miał być napiętym wydarzeniem. Zarówno Mirandés, jak i Leganés przystępowali do 42. i ostatniej rundy, wiedząc, że przegrany spadnie do trzeciej dywizji. Stawka nie mogła być wyższa, a wydarzenia na boisku odzwierciedlały ogromną presję.

Mirandés myślał, że tuż przed przerwą zdołał przełamać opór. Salim El Jebari w 45+1 minucie umieścił piłkę w siatce, wywołując dziką radość. Jednak gol został anulowany, decyzja ta okazała się brzemienna w skutki. Gospodarze żałowali tego, co mogło być, schodząc na przerwę przy remisie.

Po przerwie Leganés zyskał pewność siebie. Decydujący moment nastąpił w 67. minucie, kiedy Alejandro Millan zdobył jedynego gola w meczu. Jego strzał wprawił w euforię przyjezdnych kibiców, a Mirandés stanął nad przepaścią. Pomimo rozpaczliwych prób w końcówce, gospodarze nie zdołali wyrównać.

Aby zrozumieć wagę tej degradacji, należy przypomnieć sobie wspaniałe dni poprzedniego sezonu. W 2025 roku Mirandés odbył niezwykły pucharowy marsz i zakończył sezon na tyle wysoko, by dostać się do play-offów o awans. Walczyli aż do finału, gdzie przegrali z Realem Oviedo po dogrywce. To była rozdzierająca serce bliska porażka, ale klub wydawał się gotowy budować na tym sukcesie.

Zamiast tego ten sezon rozpadł się w gruzach. Mirandés borykał się z brakiem konsekwencji i przez cały sezon znajdował się w strefie spadkowej. Porażka z Leganés była ostatecznym ciosem, przypieczętowując 19. miejsce i powrót do trzeciej dywizji po raz pierwszy od sezonu 2018-2019. Dla klubu, który zakosztował możliwości gry w najwyższej lidze, spadek jest druzgocącym ciosem.

Upadek z finalisty play-offów do degradacji w mniej niż 12 miesięcy to dobitne przypomnienie bezlitosnej natury futbolu. Skład Mirandés, który tak spektakularnie przekroczył oczekiwania, nie był w stanie utrzymać tej samej intensywności. Kluczowe odejścia i niemożność zastąpienia ważnych graczy prawdopodobnie odegrały rolę, choć zarząd klubu będzie teraz musiał zmierzyć się z trudnymi pytaniami.

Mirandés nie jest sam w swoim upadku. Huesca zajęło 20. miejsce, Cultural Leonesa 21., a byli ligowicze La Liga, Real Zaragoza, dopełnili zdegradowaną czwórkę na 22. miejscu. To znacząca zmiana dla kilku historycznych klubów, a upadek Saragossy przyciąga szczególną uwagę ze względu na ich dawną pozycję zdobywców Pucharu Króla i uczestników europejskich pucharów.

Dla zawodników i sztabu Mirandés końcowy gwizdek przyniósł mieszankę niedowierzania i smutku. Podczas gdy Leganés świętował utrzymanie, gospodarze padli na ziemię, a kontrast emocji był brutalnie widoczny. Klub stoi teraz przed długim i niepewnym latem, z wyzwaniem przegrupowania się w trzeciej lidze.

Konsekwencje ekonomiczne są poważne. Dochody z transmisji i umów handlowych zmniejszą się, a klub może być zmuszony rozstać się z utalentowanymi graczami, aby zrównoważyć budżet. Marzenie o powrocie do La Liga, które wydawało się tak blisko w zeszłym roku, stało się odległą nadzieją. Odbudowa w trzeciej lidze będzie wymagać cierpliwości i rozsądnego zarządzania.

Kibice będą wspominać anulowanego gola jako moment, w którym wszystko się wymknęło. Futbol może zależeć od tak cienkich marginesów, a Mirandés przekonał się o tym w najokrutniejszy sposób. Droga powrotna do drugiej ligi będzie trudna, ale klub już wcześniej przeciwstawił się przeciwnościom – ich poprzedni wzrost opierał się na silnej tożsamości i mądrych transferach.

Na razie surowe emocje po porażce w ostatnim dniu potrzebują czasu, by je przetrawić. Historia Mirandés to przestroga o tym, jak szybko fortuna może się odwrócić w niższych ligach. Gdy klub przygotowuje się do życia w D3, wspomnienie przegranego finału o awans i późniejszego swobodnego spadku będzie motywacją – i bolesnym przypomnieniem – na nadchodzące sezony.

Na podstawie raportów z L'Equipe.