Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Deportivo La Coruña awansowało: Powrót do La Liga po 8

Liga 2Racing SantanderLas PalmasValladolidAlmeriaOviedoMalagaBurgosParagwajReal MadridCelta VigoBarcelonaZaragoza

Deportivo La Coruña zapewniło sobie awans do La Liga, pokonując Valladolid 2-0, kończąc ośmioletnie wygnanie po dramatycznym spadku do czwartej ligi

Deportivo La Coruña w niedzielę dokonało bajkowego powrotu do hiszpańskiej ekstraklasy, pokonując na wyjeździe Valladolid 2-0, co zapewniło im automatyczny awans z Liga 2 na jedną kolejkę przed końcem. Zwycięstwo, zapoczątkowane dubletem Bila Nsongo, zakończyło ośmioletnią nieobecność klubu z Galicji w La Liga – okres, w którym spadli oni do czwartej ligi, zanim dokonali niezwykłej odbudowy.

Decydujący moment miał miejsce na Estadio José Zorrilla, gdzie Nsongo trafił raz w każdej połowie, oddalając Deportivo poza zasięg rywali. Jego wykończenie było uosobieniem odporności drużyny, która przez cały sezon stawiała czoła przeciwnościom, zajmując drugie miejsce w tabeli za już awansowanym Racingiem Santander, co wywołało dzikie świętowanie wśród kibiców przyjezdnych.

Wygnanie Deportivo z elity rozpoczęło się w 2018 roku, kiedy dysfunkcyjna kampania skazała klub na Segunda División po 72 nieprzerwanych latach w najwyższej lidze. To niepowodzenie wywołało spiralę sportowego upadku i problemów finansowych. Zaledwie dwa lata później doznali drugiego spadku do trzeciej ligi, a restrukturyzacja hiszpańskiego futbolu wkrótce pogrążyła ich tymczasowo w czwartej dywizji – niewyobrażalnie niski punkt dla byłego mistrza.

Nowoczesna tożsamość klubu została ukształtowana w złotej erze obejmującej lata 90. i początek XXI wieku. Pod wodzą trenerów takich jak Javier Irureta Deportivo zdobyło swój pierwszy – i jak dotąd jedyny – tytuł mistrza La Liga w 2000 roku, przełamując duopol Barcelony i Realu Madryt. Dotarli do półfinałów Ligi Mistrzów w 2004 roku, przegrywając nieznacznie z późniejszym zwycięzcą Porto, i regularnie brali udział w europejskich pucharach, zdobywając wierną międzynarodową publiczność.

Ta renoma sprawiła, że swobodny spadek był jeszcze bardziej bolesny. Kibice obserwowali, jak ich drużyna walczyła w regionalnych niższych ligach, często grając na słabej jakości boiskach przeciwko półamatorskim przeciwnikom. Jednak przeciwności zmobilizowały projekt odbudowy skoncentrowany na rozwoju młodzieży i mądrych transferach. Powrót do Segunda nastąpił w 2024 roku, a rozpęd utrzymał się do obecnej kampanii.

Powrót do La Liga ma znaczenie nie tylko symboliczne. Obiecuje znaczący zastrzyk finansowy z praw telewizyjnych, większą atrakcyjność komercyjną i szansę na pozyskanie graczy wyższej klasy. Co ważniejsze, ożywia derby Galicji z Celtą Vigo – jednym z najbardziej pasjonujących rywalizacji w hiszpańskiej piłce – po latach nieobecności w najwyższej lidze.

Deportivo dołącza do Racingu Santander, który już zapewnił sobie pierwsze miejsce, w zdobyciu automatycznej promocji. Trzecie i ostatnie miejsce awansu zostanie rozstrzygnięte w wyczerpującym turnieju playoff z udziałem Almerii, Malagi, Las Palmas i Burgos. Każdy z tych klubów ma własną historię odkupienia lub rozpaczy, co zapewni napięty finał sezonu Segunda.

Z kolei kampania zakończyła się upokorzeniem dla innej historycznej nazwy: Realu Saragossa. Kończąc na 22., ostatnim miejscu w Liga 2, aragońska drużyna w przyszłym sezonie zagra w trzeciej lidze po raz pierwszy od 78 lat. Ich sytuacja podkreśla bezwzględny charakter hiszpańskiej piramidy, gdzie nawet uznane instytucje mogą gwałtownie spaść, jeśli są źle zarządzane.

Kontrastujące losy Deportivo i Saragossy pokazują zmienność współczesnego futbolu poza bańką superklubów. Na każdą euforię triumfalnego powrotu przypada ponury upadek, który resetuje całą tożsamość klubu. Deportivo musi teraz zapewnić, że ich odrodzenie będzie oparte na zrównoważonych podstawach, aby uniknąć błędów, które nastąpiły po ich ostatnim pobycie w najwyższej lidze.

Gdy La Liga przygotowuje się do powitania swojego byłego mistrza, dominującym uczuciem jest ostrożny optymizm. Liga zyskuje klub z prawdziwym rodowodem i wierną fanbazą, która pozostała lojalna przez najciemniejsze lata. Dla Deportivo terminarz przyszłego lata będzie jak nagroda po długiej pokucie, a Estadio Riazor ponownie będzie gościć hiszpańskich gigantów.

Na podstawie raportów L'Equipe.