Kilmarnock zrobił w sobotę ogromny krok w kierunku utrzymania w Scottish Premiership, odnosząc przekonujące zwycięstwo 3:0 nad St Mirren na SMiSA Stadium. Dublet Findlaya Curtisa i gol samobójczy Miguela Freckletona z St Mirren zapewniły gościom pierwsze zwycięstwo na wyjeździe od września, podnosząc ich na cztery punkty przewagi nad gospodarzami, gdy do końca pozostały tylko dwa mecze.
Wynik stawia Kilmarnock w komfortowej sytuacji, aby uniknąć spadku, podczas gdy St Mirren wydaje się teraz skazany na baraże o utrzymanie po przegranej trzecim z rzędu meczu po podziale ligi bez zdobycia bramki. Tymczasowy menedżer Craig McLeish dokonał trzech zmian w stosunku do składu, który przegrał z Dundee, wprowadzając Marcusa Frasera, Liama Donnelly'ego i Conora McMenamina. Jednak jego zespół od początku miał problemy z narzuceniem swojej gry.
Kilmarnock, który właśnie wygrał z Dundee United, dokonał tylko jednej zmiany: Dominic Thompson zastąpił Bruce'a Andersona na lewej obronie, a Michael Schjonning-Larsen przesunął się na prawą flankę. Ta korekta przyniosła natychmiastowy efekt w dziewiątej minucie, gdy dośrodkowanie Toma Lowery'ego z lewej strony zostało przypadkowo skierowane do własnej bramki przez Freckletona, który zderzył się z McMenaminem i doznał kontuzji.
Frustracja St Mirren rosła, gdy Roland Idowu otrzymał żółtą kartkę za nieostrożny faul na Nickym Clescence. Idowu prawie odpokutował winę niecelnym dośrodkowaniem, które zmusiło bramkarza Kilmarnock Maxa Stryjeka do interwencji. Z drugiej strony Killian Phillips dokonał kluczowej interwencji, uniemożliwiając podanie Joe Hugilla do niepilnowanego Curtisa. Mark O'Hara był blisko pierwszej realnej okazji St Mirren pod koniec pierwszej połowy, ale jego strzał nie pokonał Stryjeka.
Druga połowa rozpoczęła się fatalnie dla gospodarzy, ponieważ Curtis uciekł już 28 sekund po wznowieniu i umieścił piłkę obok Rossa Sinclaira, podwajając prowadzenie Kilmarnock. St Mirren szukało odpowiedzi, ale Jake Young i Phillips pudłowali z bliskiej odległości. Goście nadal grozili, gdy David Watson główkował prosto w Sinclaira, a Hugill został zatrzymany przez świetną interwencję Freckletona, zanim Curtis spudłował przy dalszym słupku.
Curtis zrehabilitował się w 68. minucie znakomitym wykończeniem, kompletując dublet i zapewniając dominujące zwycięstwo. Zwycięstwo podnosi drużynę Neila McCanna do 38 punktów, podczas gdy St Mirren pozostaje na 34 z zaledwie dwoma meczami do końca. Wynik podkreśla również odrodzenie Kilmarnock po trudnym sezonie, a występy Curtisa zbierają pochwały od kibiców i ekspertów.
Na podstawie doniesień SkySports | Wiadomości.