Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Dario Vidosic z Brightonu chce uczcić pamięć zmarłego ojca

Super LeagueBrightonMelbourne CityManchester CityAustraliaLiverpoolTogetherChorwacjaAnglia

Dario Vidosic z Brightonu chce uczcić pamięć swojego zmarłego ojca Rado w niedzielnym finale Pucharu FA kobiet przeciwko Manchester City na Wembley, po śmierci

Kiedy Brighton & Hove Albion wyjdzie na boisko na Wembley Stadium w finale Pucharu FA kobiet przeciwko Manchester City w niedzielę, mecz ten będzie oznaczał coś więcej niż tylko szansę na trofeum. Dla menedżera Dario Vidosica to zwieńczenie sezonu naznaczonego głęboką osobistą stratą i obietnicą uczczenia pamięci jego ojca Rado, szefa szkolenia kobiet i dziewcząt w klubie, który zmarł w styczniu na raka w wieku 64 lat.

Rado Vidosic był szanowaną postacią w Brighton po dołączeniu do klubu w poprzednim roku. Jego śmierć wstrząsnęła całą organizacją, a Dario wziął miesięczny urlop od ławki trenerskiej. Jego powrót w lutym dodał skrzydeł borykającej się z trudnościami drużynie, zapoczątkowując późną renesans w sezonie, który wyniósł Seagulls na siódme miejsce w WSL i historyczny pierwszy finał Pucharu FA.

„Noszę tatę ze sobą na każdy mecz” – powiedział Dario. „Przed gwizdkiem myślę o jego radach i mądrości, którą zaczerpnąłem z jego dzienników trenerskich. W ten sposób był z nami przez cały sezon i mam nadzieję, że sprawimy mu dumę na Wembley.”

Piłka nożna zawsze była rodzinną sprawą dla Vidosiców. Urodzony w Chorwacji, gdy ta była jeszcze częścią Jugosławii, Dario przeprowadził się do Australii jako małe dziecko, gdy Rado grał dla Queensland Lions. Dorastał na uboczu, oglądając ojca, a później podążając za nim do zawodowego futbolu jako gracz i trener. „Od najmłodszych lat wszystko było związane z tatą” – wspominał. „Kiedy on grał, ja patrzyłem. To są wszystkie moje wspomnienia – po prostu chodzenie za nim.”

Ta wspólna ścieżka pogłębiła się, gdy Dario poprosił o zostanie asystentem Rado w Melbourne City, aby nauczyć się zawodu trenera. Kiedy Rado przeniósł się do drużyny męskiej w 2022 roku, Dario przejął stery kobiecego zespołu, kładąc podwaliny pod filozofię, którą przywiózł do Brighton. „Mój ojciec wpłynął na to, co robimy, i na pomysły, które wspólnie opracowaliśmy” – wyjaśnił Dario. „Nawet teraz staram się doskonalić siebie i zespół każdego dnia, żyjąc według zasad, które dzieliliśmy.”

Emocjonalne znaczenie niedzielnego finału nie umknęło drużynie. Napastniczka Fran Kirby, pięciokrotna zdobywczyni Pucharu FA z Chelsea, powiedziała, że zawodniczki są zdeterminowane, aby uhonorować wkład Rado. „Jestem pewna, że nikt nie byłby bardziej dumny niż Rado z Dario za to, że nas tu doprowadził” – zauważyła Kirby. „To pozostawiło ogromny ślad w zespole, a dotarcie na Wembley jest zasługą sztabu trenerskiego za odłożenie emocji na bok.”

Napastniczka z USA Madison Haley, która strzeliła gola w dramatycznym półfinale z Liverpoolem, podzieliła to odczucie. „To byłoby naprawdę wyjątkowe, ale Dario nie jest typem, który robi to dla siebie” – powiedziała. „Wszyscy chcemy, żeby Rado był dumny – chciałby, żebyśmy dali z siebie absolutnie wszystko.”

Poza poruszającą osobistą narracją, finał podkreśla przyspieszające ambicje Brighton w kobiecym futbolu. Od 2021 roku klub zainwestował 8,5 miliona funtów w zintegrowane obiekty treningowe w American Express Elite Football Performance Centre. W zeszłym miesiącu ogłoszono plany budowy specjalnie zaprojektowanego stadionu dla piłki nożnej kobiet o wartości 75-80 milionów funtów – pierwszego tego rodzaju w Europie. Na boisku głośne transfery, takie jak Kirby, nigeryjska bramkarka Chiamaka Nnadozie i japońska napastniczka Kiko Seike, pokazały poważne intencje, aby zmniejszyć dystans do elity WSL.

Przeciwnik Manchester City stanowi potężną przeszkodę. Świeżo upieczone mistrzynie WSL, drużyna Garetha Taylora, gonią za dubletem i rozpoczną jako faworytki. Ale droga Brighton do finału, zwieńczona tym półfinałowym thrillerem z Liverpoolem (3:2), pokazała odporność wykutą częściowo przez przeciwności. Zwycięstwo nie tylko zapewniłoby klubowi pierwsze poważne trofeum w kobiecym futbolu, ale także potwierdziłoby inwestycje i emocjonalną podróż minionego roku.

Dla Dario Vidosica chwila ta zostanie podzielona z rodziną, która będzie go wspierać na Wembley. Sam zyskał świeże spojrzenie dzięki ojcostwu, niedawno uczestnicząc w treningu swojego syna. „Spędzenie czasu na treningu syna w tym tygodniu było pięknym popołudniem” – zauważył Dario. „Pozwala mi to trochę się oderwać, nawet jeśli to wciąż piłka nożna – rodzina daje ci świeże spojrzenie.”

Gdy Seagulls mierzą w historię, obecność Rado Vidosica będzie silnie odczuwalna. Czy to w taktycznych niuansach wyciągniętych z jego notatników, czy w cichej sile, jaką daje jego pamięć, dziedzictwo ojca przewija się przez najważniejszy dzień Brighton. Na podstawie raportu BBC Sport.