Letnie okno transferowe zaczyna się rozkręcać, a na radarze Juventusu pojawiło się wielkie nazwisko. Według doniesień Tuttosport, agent Pini Zahavi zaproponował Bianconerim obrońcę Realu Madryt, Davida Alabę. Wstępne spotkanie Zahaviego z działaczami Juventusu, które odbyło się niedawno w Mediolanie, określono jako bardzo pozytywne, co otwiera drogę do dalszych rozmów.
Ta sytuacja ma miejsce, gdy Juventus lawiruje na skomplikowanym rynku ofensywnym. Klub monitorował Roberta Lewandowskiego, ale ta ścieżka wydaje się wygasać. Zainteresowanie AC Milanu jest niejednoznaczne – menedżer Max Allegri jest chętny, ale klub waha się przed dodaniem kolejnego zawodnika powyżej 30. roku życia. Juventus natomiast skupia się najpierw na rozwiązaniu przyszłości Dušana Vlahovicia, zanim zobowiąże się do innych wzmocnień w ataku. To podczas tych rozmów Zahavi rzucił pomysł Alaby.
Dla Juventusu atrakcyjność zawodnika takiego jak Alaba jest niezaprzeczalna. Jego gablotka z trofeami jest imponująca: dziesięć tytułów mistrza Bundesligi, cztery zwycięstwa w Lidze Mistrzów oraz liczne puchary krajowe w Niemczech i Hiszpanii. Wnosi zwycięską mentalność i renomę, które ma niewielu obrońców na świecie. Jego wszechstronność to kolejny kluczowy atut; austriacki reprezentant czuje się komfortowo jako lewy środkowy obrońca, lewy obrońca, a nawet w pomocy, co daje elastyczność taktyczną.
Propozycja ta jest jednak obarczona znacznym ryzykiem. Ostatnie sezony Alaby w Realu Madryt zostały poważnie ograniczone przez przewlekłą kontuzję kolana. W obecnej kampanii 2025–2026 rozegrał zaledwie 14 spotkań i 415 minut we wszystkich rozgrywkach. Poprzednie dwa sezony również charakteryzowały się ograniczoną dostępnością. Dla Juventusu, który sam zmagał się z problemami kontuzjowymi, pozyskanie zawodnika z tak niepokojącą niedawną historią urazów to poważne zagrożenie.
Pakiet finansowy stanowi kolejną istotną przeszkodę. Alaba zarabia obecnie ponad 10 milionów euro netto rocznie w Realu Madryt. Juventus, działający w innej strukturze finansowej, nie byłby w stanie dorównać tym warunkom. Zawodnik podobno zdaje sobie sprawę, że musi drastycznie obniżyć oczekiwania płacowe, aby transfer do Turynu mógł dojść do skutku. Klub będzie również musiał uwzględnić prowizje agenta, co sprawia, że całkowity koszt operacji jest kluczowym punktem oceny.
Z perspektywy Alaby motywacja jest jasna: chęć ożywienia kariery. Po trzech trudnych latach w Madrycie 32-latek szuka nowego startu, gdzie mógłby regularnie grać i wnosić znaczący wkład. Jego kontrakt z Realem Madryt wygasa w czerwcu 2026 roku, co czyni go wolnym agentem, co może uprościć negocjacje dotyczące kwoty transferu, ale już nie warunków osobistych.
Juventus nie jest jedynym zainteresowanym. Raport wskazuje, że Manchester United również został powiadomiony o potencjalnej dostępności Alaby. Ponadto zawodnik został zaoferowany klubom z Major League Soccer oraz Saudi Pro League, co daje alternatywne kierunki, gdyby europejskie opcje nie wypaliły. Agent Pini Zahavi przebywa obecnie w Barcelonie, czekając na kolejny ruch Juventusu.
Nadchodzące tygodnie będą decydujące. Zarząd Juventusu, kierowany przez Cristiano Giuntoliego, musi rozważyć ogromne korzyści z dodania mistrza takiego jak Alaba w zestawieniu z realnymi zagrożeniami dotyczącymi jego kondycji fizycznej i wymaganych nakładów finansowych. Decyzja klubu wskaże jego strategiczny kierunek: odważny zakład na sprawdzonego zwycięzcę szukającego odkupienia, czy bardziej ostrożne podejście skoncentrowane na długoterminowej stabilności i rozwadze budżetowej.
Na podstawie raportu z Tuttosport.com - Calcio.