Posunięcie to sygnalizuje zarówno ambicję, jak i powrót na znajomy grunt – Dick Advocaat został ponownie mianowany głównym trenerem reprezentacji Curaçao w piłce nożnej, mając za zadanie poprowadzić tę karaibską wyspę przez kampanię kwalifikacyjną do Mistrzostw Świata 2026. Decyzja zapadła po niespodziewanym odejściu Freda Ruttensa, co – jak publicznie wyjaśnił prezes krajowego związku piłkarskiego – nie było wynikiem wewnętrznych tarć.
Advocaat, doświadczony holenderski taktyk z karierą trenerską trwającą ponad trzy dekady, wcześniej prowadził Curaçao w krótkim, ale wpływowym okresie, podczas którego położył podwaliny pod bardziej profesjonalną strukturę reprezentacji. Teraz, w wieku 77 lat, wraca, by ożywić projekt, który – jak wielu uważa – wciąż ma niewykorzystany potencjał. Jego CV obejmuje role głównego trenera Holandii, Korei Południowej, Belgii, Rosji i Serbii, a także klubowych gigantów, takich jak PSV Eindhoven, Rangers i Fenerbahçe. To właśnie to bogactwo doświadczeń ma przełożyć się na postępy na boisku.
Tłem dla przywrócenia Advocaata jest nagłe odejście Freda Ruttensa. Rutten, który przejął stery po Advocaacie w 2022 roku po jego pierwszej kadencji, odszedł w atmosferze plotek sugerujących nieporozumienia z federacją. Prezes Curaçao szybko zdementował te pogłoski. W oświadczeniu przekazanym oficjalnymi kanałami podkreślił: "Nie było absolutnie żadnych tarć, które doprowadziłyby do odejścia Freda. Dziękujemy mu za jego usługi i życzymy wszystkiego najlepszego, ale nadszedł czas na nowy kierunek." Zaprzeczenie to ma na celu pokazanie jedności, gdy zespół staje przed kluczowymi meczami kwalifikacyjnymi.
Dla Curaçao Mistrzostwa Świata 2026 stanowią złotą szansę. Rozszerzony format 48 drużyn otworzył drzwi dla narodów CONCACAF poza tradycyjnymi potęgami, takimi jak Meksyk, Stany Zjednoczone i Kostaryka. Dzięki automatycznemu miejscu kwalifikacyjnemu zarezerwowanemu dla gospodarzy oraz dodatkowym miejscom w barażach międzykontynentalnych, droga do pierwszego w historii udziału w mundialu wydaje się mniej fantazją, a bardziej realnym celem. Nominacja Advocaata to wyraźny sygnał, że federacja postrzega ten cykl jako swoją najlepszą szansę.
Zasoby kadrowe Curaçao, choć niezbyt głębokie, obejmują kilku profesjonalistów grających w czołowych ligach Europy. Tacy gracze jak Leandro Bacuna (Watford), Kenji Gorré (Nacional) i Roly Bonevacia (Al-Faisaly) stanowią trzon doświadczenia. Bezpośrednim zadaniem Advocaata będzie połączenie tych talentów z wschodzącymi lokalnymi gwiazdami i zaszczepienie dyscypliny taktycznej, która pozwoli rywalizować z najlepszymi w regionie. Historycznie Curaçao pokazywało przebłyski, jak dotarcie do ćwierćfinału Złotego Pucharu w 2019 roku, ale brakowało im konsekwencji.
Karuzela trenerska, która charakteryzowała ławkę Curaçao w ostatnich latach, rodzi pytania o długoterminową stabilność. Jednak sprowadzenie postaci o randze Advocaata kontruje tę narrację. Jego znajomość kadry – wielu obecnych zawodników trenował podczas swojej pierwszej kadencji – oznacza, że może zacząć pracę od razu, bez długiego okresu aklimatyzacji. Co więcej, jego reputacja twardego, zorganizowanego futbolu wpisuje się w pragmatyczne podejście często potrzebne w kwalifikacjach CONCACAF.
Reakcje fanów są mieszane, ale w większości optymistyczne. Media społecznościowe zaroiły się od wyrazów wsparcia dla "weterana generała", jak niektórzy sympatycy go pieszczotliwie nazywają, choć mniejszość głośno pytała, czy młodszy, bardziej innowacyjny trener nie lepiej posłużyłby projektowi. Jednak w bezwzględnym świecie kwalifikacji międzynarodowych doświadczenie często bierze górę nad innowacją. Zespoły Advocaata słyną z tego, że trudno je rozbić – cecha, która może przynieść kluczowe punkty na wyjeździe.
Poza boiskiem federacja zadeklarowała pełne wsparcie. "Jesteśmy przekonani, że pan Advocaat jest właściwym człowiekiem, by nas prowadzić" – dodał prezes, podkreślając, że zostaną udostępnione środki na sprawną przygotowania. Obejmuje to organizację prestiżowych meczów towarzyskich, by wyostrzyć formę zespołu przed Czwartą Rundą kwalifikacji CONCACAF, która rozpocznie się w czerwcu 2025 roku.
Nie można przeoczyć symbolicznego ciężaru powrotu Advocaata. Dołączył do Curaçao latem 2022 roku z wielką pompą, by wkrótce potem odejść, powołując się na osobiste powody i chęć spędzenia więcej czasu z rodziną. To nagłe odejście pozostawiło poczucie niedokończonej sprawy. Teraz, gdy marzenie o mundialu płonie jaśniej niż kiedykolwiek, Advocaat ma szansę ugruntować trwałe dziedzictwo – nie tylko jako trenerski nomada zbierający paszporty, ale jako człowiek, który poprowadził maleńki naród na największą scenę sportu.
Droga przed nami wystawi na próbę zarówno taktyka, jak i zespół. Curaçao musi stawić czoła grupie z silniejszymi przeciwnikami, gdzie tylko zwycięzca grupy awansuje bezpośrednio, a najlepsze drużyny z drugich miejsc wejdą do baraży. Każdy mecz będzie ważył ogromnie. Doświadczenie Advocaata w zarządzaniu sytuacjami pod presją, w tym doprowadzenie Holandii do półfinału Euro 2004, a później do trzeciego miejsca na Igrzyskach Olimpijskich w 2004 roku z holenderską kadrą U-23, będzie bezcenne.
W szerszym kontekście futbolu karaibskiego ambitne dążenie Curaçao odzwierciedla postępy sąsiadów, takich jak Jamajka i Haiti. Jednak zasoby pozostają czynnikiem ograniczającym. Zdolność federacji do organizowania meczów towarzyskich, obozów treningowych i wsparcia logistycznego będzie równie kluczowa, jak taktyczna finezja Advocaata. Na razie uwaga skupia się wyłącznie na boisku i wierze, że przebiegły Holender może sprawić historyczną kwalifikację.
Ostatecznie drugie przyjście Advocaata to ryzykowny zakład na doświadczenie kosztem eksperymentowania. Jeśli mu się uda, impreza w Willemstad będzie niezrównana; jeśli poniesie porażkę, poszukiwania nowej drogi zostaną wznowione. Ale dla narodu liczącego nieco ponad 150 000 mieszkańców marzenie jest częścią gry – a Dick Advocaat zrobił karierę na spełnianiu bardzo wielkich marzeń.
Na podstawie doniesień ESPN.