Inter przejął kontrolę nad finałem Coppa Italia od pierwszego gwizdka na Stadio Olimpico, schodząc do szatni z przewagą 2-0 w przerwie nad Lazio. Gole z wczesnego samobója i precyzyjnego strzału Lautaro Martíneza postawiły zespół Cristiana Chivu na krawędzi krajowego dubletu, zaledwie kilka dni po przypieczętowaniu tytułu Serie A.
Przełamanie nastąpiło w 14. minucie, gdy Federico Dimarco wrzucił niebezpieczne dośrodkowanie z lewej strony. Pod presją obrońca Lazio Adam Marusic mógł jedynie skierować piłkę głową obok własnego bramkarza, dając Interowi zasłużone prowadzenie po błyskawicznym początku, który zamknął Biancocelesti głęboko na własnej połowie.
Nerazzurri podwoili prowadzenie w 35. minucie, wykorzystując katastrofalny błąd Nuno Tavaresa. Nieprzemyślane podanie do tyłu lewego obrońcy przechwycił Denzel Dumfries, który bezinteresownie podał do Lautaro Martíneza, a ten umieścił piłkę w siatce. Był to gol do uniknięcia, który podkreślił defetywistyczną słabość Lazio i nieustępliwy pressing Interu.
Zwycięstwo dziś wieczorem zapewniłoby Interowi 10. tytuł Coppa Italia i trzeci krajowy dublet w historii klubu, po sukcesach w sezonach 2005/06 i 2009/10. Po już zdobytym Scudetto pod wodzą debiutującego jako menedżer Chivu, ten zespół Interu jest na progu umocnienia legendarnego statusu w annałach klubu. "Kiedy grasz w finale, zawsze jest to wspaniały wieczór, moment wielkich emocji, który wynagradza wysiłek wszystkich" - powiedział prezes Interu Beppe Marotta dla SportMediaset przed rozpoczęciem. "Wierzymy; nadzieją jest osiągnięcie dziesiątego zwycięstwa, które metaforycznie przyniosłoby kolejną gwiazdkę. To nasze życzenie i wierzę, że zespół jest odpowiednio zmotywowany."
Dla Lazio finał stanowi szansę na odkupienie po burzliwej kampanii w Serie A. Zawodnicy Maurizio Sarriego zmagali się z wewnętrznymi konfliktami i protestami fanów, ale rzadka wyprzedana Olimpico odłożyła niezadowolenie na bok w pogoni za pucharem, który gwarantowałby również bezpośrednie miejsce w przyszłorocznej Lidze Europy. "Bycie tutaj jest czymś ważnym; daje szansę na grę o trofeum" - powiedział dyrektor sportowy Angelo Mariano Fabiani. "Droga do tego finału była niesamowita. Po odmłodzeniu składu, kto by pomyślał, że Motta zaprowadzi nas do finału, broniąc te karne? Cieszymy się tym do końca, podobnie jak nasi kibice, którzy wreszcie wrócili na stadion."
To dopiero drugie spotkanie finałowe Coppa Italia między tymi drużynami. Pierwsze w 2000 roku zakończyło się triumfem Lazio 2-1 w dwumeczu po zwycięstwie 2-1 u siebie i bezbramkowym remisie w rewanżu. Dla Interu podniesienie pucharu dodałoby drugie Coppa Italia do już zdobytego Scudetto, powtarzając osiągnięcia zespołów prowadzonych przez Roberto Manciniego i José Mourinho w latach 2000. Lautaro Martínez, który zdobył drugiego gola, uosabiał głód w obozie Interu: "To finał i jest puchar do zdobycia. Musimy spodziewać się wszystkiego. Mamy głód wygrywania wszystkich trofeów – chcemy dojść do końca w każdej konkurencji. Słowem kluczowym w naszej szatni jest 'zwycięstwo'."
Sarri, który przegrał dwa finały pucharów w swojej karierze, podkreślił emocjonalną wagę tego wydarzenia. "Osobiście przegrałem już dwa finały krajowych pucharów, we Włoszech i w Anglii, po siódmej serii rzutów karnych z City. Zrobiliśmy więcej w tamtym meczu, to wielki żal. To trofeum należy do zawodników i kibiców; chcemy dać im ogromną satysfakcję. Dla nich też trudne było nieprzychodzenie na stadion. Zdobycie pucharu nie zmieniłoby mojego życia, ale byłoby pięknie dać radość chłopakom i naszym kibicom."
Taktycznie formacja 3-5-2 Chivu stłumiła ustawienie 4-3-3 Lazio, a skrzydłowi obrońcy Interu przeciążali flanki, a pomocnicy Piotr Zieliński i Nicolo Barella dominowali w środku pola. Linia ataku Lazio z Gustavem Isaksenem, Tijjani Noslinem i Mattią Zaccagnim została pozbawiona podań, podczas gdy trójka obrońców Interu – Yann Bisseck, Manuel Akanji i Alessandro Bastoni – pozostała w dużej mierze bez trudności. Nerazzurri wygrali więcej pojedynków i zaliczyli więcej podań w ostatniej tercji boiska, co podkreśla ich wyższość.
W miarę zbliżania się drugiej połowy, Lazio musi dokonać monumentalnego odwrócenia losów, aby uniknąć trzeciej z rzędu porażki z Interem w tym sezonie, po przegranych obu meczach ligowych. Sarri może szukać inspiracji na ławce, ale ponieważ Inter nie wykazuje oznak odpuszczania, dublet jest w zasięgu ręki dla ludzi Chivu. Olimpico oczekuje reakcji; historia sugeruje, że czeka ich góra do zdobycia.
Na podstawie doniesień z Tuttosport.