Lens zakończyło 25-letnie oczekiwanie na trofeum, pokonując Nice 3-1 w finale Pucharu Francji, który zdefiniowała błyskotliwość Floriana Thauvina i defensywna udręka Dantego. Odważne decyzje menedżera Willa Stilla, w tym wrzucenie nastoletniego Antonio do linii obrony pomimo problemów z udem i wystawienie Allana Saint-Maximina, by nękał obronę Nice, opłaciły się sowicie na Stade de France.
Pierwszy gol padł w 25. minucie dzięki chwili indywidualnej magii. Bramkarz Mathew Risser posłał precyzyjną długą piłkę, która przygotowała scenę, a Thauvin popisał się oszałamiającą kontrolą, zatrzymując piłkę na podeszwie, po czym lewą nogą posłał strzał obok Maxime'a Dupé. Było to zwieńczenie obietnicy, którą skrzydłowy złożył sobie w tych rozgrywkach. „Miałem spotkanie z przeznaczeniem w tym Pucharze Francji” – powiedział wcześniej i dotrzymał słowa w niszczycielski sposób.
Następnie na pierwszy plan wysunął się Odsonne Edouard, zamieniając mecz w osobisty pojedynek z legendarnym brazylijskim środkowym obrońcą Dante. Fizyczność i ruch napastnika Lens sprawiały, że 40-latek męczył się przez cały mecz. Tuż przed przerwą Edouard wykorzystał rzut rożny Thauvina i potężną główką podwoił prowadzenie, obnażając niezdolność Dantego do radzenia sobie z jego zagrożeniem w powietrzu. Ten gol zmusił Nice do gonienia wyniku.
Nice zdołało jednak zdobyć bramkę w doliczonym czasie pierwszej połowy. Z rzutu rożnego rezerwowy Bilal Coulibaly – nie mylić z 17-letnim pomocnikiem Lens o tym samym nazwisku, który rozpoczął mecz – wbił piłkę głową przy bliższym słupku, dając chwilę nadziei. Ale to było wszystko, na co było ich stać.
Druga połowa to spokojne zarządzanie sytuacją przez Lens. Nice naciskało na wyrównanie i dwukrotnie trafiło w słupek: najpierw główką Jordana Mendy'ego, która odbiła się od poprzeczki, a później, gdy strzał Kevina Carlosa trafił w słupek. Risser pozostał czujny, wykonując kluczowe interwencje, by utrzymać prowadzenie.
Następnie, w 78. minucie, Lens zadało nokautujący cios. Środkowy obrońca Facundo Medina posłał dalekie podanie za linię obrony, wypuszczając El Hadja Simę. Napastnik wybiegł i, gdy Dupé wyszedł, sprytnie skierował piłkę do siatki z ostrego kąta. Wynik 3-1 wywołał dziką radość wśród kibiców sang et or.
Zakład Stilla na młodość i kondycję okazał się inspirujący. Antonio, zaledwie 18 lat, zacisnął zęby i przyczynił się do solidnego bloku defensywnego. Tymczasem nieustanne bieganie Saint-Maximina na lewym skrzydle dręczyło jego były klub i przyniosło rzut rożny przy golu Edouarda. Decyzja o wystawieniu 17-letniego pomocnika Coulibaly'ego również dodała energii, a młody zawodnik wykazał się dojrzałością ponad swój wiek w środku pola.
Dla Nice porażka będzie zapamiętana jako ostatni akt znakomitej kariery Dantego. Weteran wielokrotnie ulegał sile Edouarda, a słabe wybicie głową niechcący przygotowało decydujący gol Simy. Został zmieniony wkrótce potem, wyczerpany. Jego koszmarny wieczór stanowił ostry kontrast z mistrzowskim występem Thauvina.
Triumf Lens to przełomowy moment dla klubu, który odbudował się pod wodzą Stilla. Zdobycie pierwszego Pucharu Francji od 1999 roku nie tylko kończy suszę, ale także potwierdza powrót do czołówki francuskiego futbolu. Młodziutcy talenci, tacy jak Antonio i Coulibaly, zostali płynnie włączeni, co wróży świetlaną przyszłość.
Zwycięstwo podkreśla również taktyczną przenikliwość Stilla, który przechytrzył swojego odpowiednika, wykorzystując słabości Nice. Podczas gdy Nice przez momenty dominowało w posiadaniu piłki, Lens było bezwzględnie efektywne, wykorzystując swoje szanse. Trio obrońców Medina, Danso i Sarr wytrzymało presję w końcówce, a fizyczność Sarr'a była szczególnie widoczna pomimo żółtej kartki.
Po końcowym gwizdku zawodnicy Lens opadli na kolana w radości. Dla Thauvina było to odkupienie po spadku formy; dla Edouarda – oświadczenie o jego zabójczej skuteczności; dla fanów – koniec długiego czyśćca. Puchar Francji pojedzie na północ, a jego mieszkańcy zapamiętają tę noc, kiedy wszystko zagrało.
Na podstawie doniesień L'Equipe.