Olympique de Marseille wkracza w okres głębokiej transformacji. Przyszłość klubu w Europie jest wciąż niejasna – zależna od miejsca w Lidze Europy lub triumfu w Pucharze Francji, który dałby kwalifikację do Ligi Konferencji – a zarząd już przechodzi znaczące zmiany. Mianowanie Stéphane'a Richarda na nowego prezydenta, przedstawione mediom 10 kwietnia, sygnalizuje nowy start, ale harmonogram jest napięty: formalnie obejmie urząd dopiero 2 lipca.
Pomimo odległej daty startu Richard nie traci czasu na zanurzenie się w sprawach klubu. Był obecny w niedzielę w Le Havre, gdzie Marseille odniosło kluczowe zwycięstwo 1-0, podtrzymując nadzieje na europejskie puchary. Jego bezpośrednim priorytetem, jak jasno stwierdził, jest rekrutacja dyrektora sportowego – roli, która stała się pilną koniecznością w związku z nadchodzącym odejściem Medhiego Benatii.
Benatia, który wcześniej zimą złożył fałszywą rezygnację, faktycznie opuści klub pod koniec sezonu. Jego odejście pozostawia znaczącą lukę w hierarchii sportowej, właśnie gdy zbliża się letnie okno transferowe – ogromne przedsięwzięcie. Klub musi zająć się zarówno odejściami, jak i przyjściami, a także zatrudnić nowego trenera – według doniesień najlepiej francuskiego.
Harmonogram stanowi wyzwanie. Ponieważ prezydent uzyska pełnię władzy dopiero w lipcu, kluczowe decyzje dotyczące kadry i sztabu szkoleniowego mogą być podejmowane w krótkim czasie. Potrzeba dyrektora sportowego jest najważniejsza dla koordynacji tych wysiłków, zwłaszcza w obliczu niepewności związanej z udziałem w europejskich rozgrywkach, która bezpośrednio wpływa na budżet i atrakcyjność dla zawodników.
Poszukiwanie dyrektora sportowego ma być priorytetem. Podobno klub rozgląda się za kandydatami z silnym doświadczeniem w budowaniu zespołów, podobnych do Grégory'ego Lorenziego, choć żadna umowa nie jest sfinalizowana.
Tymczasem samą kadrę graczy czeka lato zmian. Kilku zawodników może odejść, a nowy dyrektor sportowy i trener będą musieli szybko ocenić skład. Konsekwencje finansowe kwalifikacji do europejskich pucharów – lub ich braku – będą miały ogromny wpływ na strategię transferową.
Sytuacja przypomina poprzednie lata wstrząsów w Marsylii, ale obecna reorganizacja ma unikalny zestaw okoliczności: nowy prezydent, wakat na stanowisku dyrektora sportowego i poszukiwanie trenera, wszystko to na tle zaniepokojonych kibiców.
Jak zauważył jeden z wtajemniczonych w klubie, najbliższe tygodnie są kluczowe dla położenia fundamentów pod przyszły sezon. Klub musi działać zdecydowanie, nawet zanim Richard oficjalnie przejmie stery. Wyzwanie jest ogromne, ale zmiana przywództwa wstrzyknęła poczucie pilności.
Na podstawie doniesień L'Equipe.