W zdumiewającym odwróceniu losów, Cole Palmer i Phil Foden mają zostać pominięci w angielskiej kadrze na mundial, według BBC Sport. Zaledwie dwa lata po tym, jak wydawali się przeznaczeni do prowadzenia przyszłości reprezentacji narodowej, para padła ofiarą bezwzględnych kryteriów selekcji Thomasa Tuchela, które przedkładają obecną formę nad reputację z przeszłości.
Wzrost duetu w szeregach był niczym meteoryt. Na Euro 2024 Foden rozpoczął finał przeciwko Hiszpanii, podczas gdy Palmer wszedł z ławki, aby zdobyć dramatycznego wyrównującego gola, pozornie potwierdzając ich status niezbędnych atutów dla Lwów. W tym roku Foden otrzymał nagrodę PFA Piłkarza Roku, a Palmer został ogłoszony Piłkarzem Roku w Anglii - świadectwo ich rosnącego wpływu. Obaj pochodzili z akademii Manchesteru City, i choć Palmer musiał odejść do Chelsea, aby w pełni uwolnić swój potencjał, ich równoległe trajektorie wydawały się ponownie przecinać na największej scenie świata w 2026 roku.
Jednak zegar piłki nożnej tyka szybko. Wydajność Palmera w tym sezonie - dziewięć goli w 25 występach w Premier League - blednie w porównaniu z elektryzującą formą, która przyniosła mu 37 bramek ligowych w pierwszych dwóch kampaniach na Stamford Bridge. Iskra zgasła; momenty śmiałej błyskotliwości, które stały się jego znakiem rozpoznawczym, w dużej mierze go opuściły. Tymczasem spadek Fodena był jeszcze bardziej długotrwały. Sześć goli w pięciu meczach przed Bożym Narodzeniem dało fałszywą nadzieję, ale od tego czasu nie trafił do siatki, co jest światem od jego 27-bramkowego dorobku we wszystkich rozgrywkach w sezonie 2023-24.
Tuchel, zatrudniony, aby odnieść sukces na mundialu, dał jasno do zrozumienia, że reputacja ma niewielkie znaczenie. Poza kilkoma wyjątkami - może John Stones - menedżer polega na tym, co zawodnicy dostarczają teraz, a nie na tym, co osiągnęli w zeszłych latach. Jude Bellingham pozostaje nietykalny pomimo wcześniejszych wątpliwości Tuchela, podczas gdy Morgan Rogers z Aston Villi umocnił swoją pozycję poprzez konsekwentne zaufanie. Nawet Morgan Gibbs-White, współlider wśród angielskich strzelców w Premier League z 14 golami w tym sezonie, nie zrobił wystarczająco dużo, aby się przebić; jego jedyne minuty w rywalizacji pod wodzą Tuchela miały miejsce przeciwko słabeuszom z Andory.
Decydujący moment dla Fodena nadszedł w marcowym meczu towarzyskim przeciwko Urugwajowi. Pod nieobecność kapitana Harry'ego Kane'a, Foden otrzymał upragnioną rolę dziesiątki - złotą szansę, by udowodnić swoją wartość. Zamiast tego dryfował przez mecz jako postać peryferyjna, cofał się głęboko w poszukiwaniu kontaktów z piłką, ale oferował niewielkie zagrożenie. Cierpliwość Tuchela pękła po zaledwie 56 minutach, zastępując Fodena Palmerem w ruchu, który teraz brzmi jak ostateczny wyrok. Eksperyment się nie powiódł, a giełdowa wartość Fodena w reprezentacji spadła.
Kontuzja wkroczyła następnie, by przekształcić narrację. Eberechi Eze z Arsenalu opuścił marcowe mecze towarzyskie, otwierając okno dla Palmera i Fodena, by zgłosić swoje roszczenia. Ale nijaki remis 1-1 Anglii z Urugwajem i porażka 1-0 z Japonią tylko podkreśliły twórczą pustkę w drużynie. Bez Eze atakowi brakowało tempa i nieprzewidywalności, które stały się jego znakiem rozpoznawczym pod wodzą Tuchela. Trener wyszedł z tego okna bardziej przekonany niż kiedykolwiek o kluczowej roli Eze jako zmiennika zmieniającego grę lub startera zdolnego do rozciągania obron.
Statystyki Eze dla Arsenalu - siedem goli i dwie asysty w kampanii mistrzowskiej Premier League - mogą nie rzucać się w oczy, ale jego wpływ na reprezentację Anglii jest niezaprzeczalny. Trzy gole w sześciu meczach eliminacyjnych do mundialu dla Tuchela świadczą o graczu, który lubi międzynarodową scenę i pasuje do taktycznego planu menedżera. Jego zdolność do wnoszenia szybkości i trików stanowi kontrast dla bardziej solidnych stylów Bellinghama i Rogersa, czyniąc go idealną trzecią opcją w hierarchii ofensywnych pomocników.
Dla Palmera i Fodena konsekwencje są surowe. Postrzegani kiedyś jako automatyczni podstawowi, teraz znajdują się całkowicie poza kadrą, wyprzedzeni przez zawodnika, który wykorzystał swoją szansę, podczas gdy oni się wahali. Rozczarowanie będzie boleć, ale powinno również służyć jako katalizator. Mając odpowiednio 23 i 24 lata, czas wciąż jest po ich stronie, ale muszą odkryć na nowo konsekwencję i pewność siebie, które kiedyś uczyniły ich nietykalnymi.
Szersza lekcja z selekcji Tuchela jest jasna: w elitarnym futbolu międzynarodowym przeszłość to obcy kraj. Gotowość menedżera do odrzucania znanych nazwisk na rzecz wyborów podyktowanych formą wysyła potężny sygnał do każdego zawodnika w angielskim zespole - graj teraz lub ryzykuj pozostanie w tyle. Z mundialem na horyzoncie nikt nie jest bezpieczny, a ta bezwzględna krawędź może być dokładnie tym, czego Anglia potrzebuje, aby zakończyć dekady turniejowych rozczarowań.
Gdy kurz opadnie po dramatycznym ogłoszeniu kadry, pominięcie Palmera i Fodena będzie dyskutowane przez tygodnie. Ich upadek z bohaterów Euro 2024 do wyrzutków mundialu odzwierciedla brutalne tempo sportu, gdzie wczorajsze gwiazdy mogą szybko stać się jutrzejszymi myślami. To, czy będą w stanie odzyskać swoje miejsca, zależy od tego, jak odpowiedzą na tę zawodową porażkę.
Na podstawie raportów BBC Sport.