W miarę zbliżania się Mistrzostw Świata 2026, turnieju rozgrywanego w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie, zabraknie wielu gwiazdorskich nazwisk – nie z powodu kontuzji, ale z powodu zimnych kalkulacji głównych trenerów. Marca opracowała zaskakującą listę zawodników, którzy pomimo swojego rodowodu i formy zostali pominięci w ostatecznych kadrach głównych faworytów. Od zwycięzców Euro 2024 po weteranów mistrzostw świata, pominięcia czyta się jak Who is Who futbolowej elity, co rodzi pytania o lojalność, taktykę i bezlitosną naturę selekcji międzynarodowej.
Hiszpański selekcjoner Luis de la Fuente, świeżo po triumfie w mistrzostwach Europy, podjął kilka zaskakujących decyzji. Wśród nieobecnych są Dani Carvajal i Robin Le Normand, obaj podstawowi zawodnicy w tej zwycięskiej kampanii. Carvajal, prawy obrońca Realu Madryt, wnosił doświadczenie i defensywną stal, podczas gdy konsekwencja Le Normanda z tyłu wydawała się bezpiecznym wyborem. Pominięci zostali również bramkarz Álex Remiro, środkowy obrońca Dean Huijsen oraz wszechstronni obrońcy tacy jak Cristhian Mosquera i Alejandro Balde, a także skrzydłowy Bryan Espí. De la Fuente najwyraźniej stawia na młodszych, bardziej dynamicznych alternatyw – ryzykowny ruch, który może się zemścić, jeśli hiszpańska obrona okaże się słaba.
Julian Nagelsmann z Niemiec również sięgnął po topór, odrzucając kilka postaci z kadry na mundial 2022. Thilo Kehrer, Julian Brandt, Karim Adeyemi i potężny napastnik Niclas Füllkrug wszyscy odpadają. W szczególności Füllkrug był ulubieńcem fanów i niezawodnym strzelcem bramek w Katarze, co czyni jego wykluczenie tematem dyskusji. Decyzja ta sygnalizuje wyraźne przejście do nowego pokolenia, a Nagelsmann pokłada wiarę w mniej sprawdzonych, ale szybkich napastnikach. Jednak brak zagrożenia Füllkruga w powietrzu i kreatywności Brandta może ich prześladować w zaciętych meczach pucharowych.
Nowa era Belgii pod wodzą Rudiego Garcii rozpoczęła się kontrowersyjnie od pominięcia skrzydłowego Ajaksu Miki Godtsa, decyzji, która natychmiast wywołała debatę. Obok Godtsa pominięci zostali także uznani weterani, tacy jak Yannick Carrasco, Loïs Openda i Roméo Lavia. Wybór Garcii sugeruje przebudowę, ale pominięcie takiego polotu ofensywnego i waleczności w środku pola wydaje się ryzykowne dla drużyny, która już przechodzi transformację po złotym pokoleniu.
W Brazylii sambowy rytm będzie pozbawiony kilku znajomych twarzy. Kontuzja Rodrygo wykluczyła go wcześniej, ale decyzja sztabu szkoleniowego o pominięciu Richarlisona, podstawowego napastnika drużyny w 2022 roku, wzbudziła zdziwienie. Joao Pedro, łączony z transferem do Barcelony, oraz Antony z Manchesteru United również nie znaleźli się w składzie, podobnie jak pomocnik Wolves Joao Gomes. Atak Brazylii pozostaje zabójczy, ale odrzucenie sprawdzonego napastnika turniejowego takiego jak Richarlison może pozbawić ich decydującej obecności w polu karnym.
Didier Deschamps z Francji pominął obrońców Castello Lukebę i Benoîta Badiashile'a, a także weterana skrzydłowego Kingsleya Comana. Dwóch legend, Antoine Griezmann i Karim Benzema, już wcześniej zakończyło karierę reprezentacyjną, kończąc wszelkie spekulacje. Deschamps najwyraźniej odświeża opcje defensywne, ale brak szybkości Comana na skrzydłach może być odczuwalny przeciwko defensywnie ustawionym rywalom.
Nowy menedżer Anglii Thomas Tuchel nie tracił czasu na wywołanie zamieszania. Jego pierwszy wybór na mundial spotkał się z powszechnym niedowierzaniem, ponieważ pominięto wielu członków głębokiej puli talentów Trzech Lwów. Choć bezpośrednio po ogłoszeniu nie podano nazwisk, źródła sugerują, że można by ułożyć pełną wyjściową jedenastkę wysokiej jakości nieobecnych, w tym zawodników, którzy byli integralną częścią ostatnich kampanii kwalifikacyjnych. Decyzja o tak drastycznych zmianach to albo majstersztyk, albo przepis na niezgodę.
Holandia pod wodzą Ronalda Koemana również pozostawiła kibiców drapiących się po głowach. Szybki Jeremie Frimpong, środkowy obrońca Matthijs de Ligt i młody pomocnik Kian Smit wszyscy zostali pominięci. Ofensywny wigor Frimponga z pozycji wahadłowego i umiejętności gry piłką De Ligta dodałyby kolejny wymiar, ale Koeman zdecydował się na bardziej konserwatywną mieszankę. Ponieważ Holendrzy często są krytykowani za brak solidności defensywnej, wykluczenie sprawdzonego zawodnika takiego jak De Ligt może spotkać się z intensywną kontrolą.
Roberto Martinez z Portugalii, znany z obszernych kadr, zdołał pominąć znaczących napastników Pedro Gonçalvesa i Paulinho, a także doświadczonego bramkarza Anthony'ego Lopesa. Mając mnóstwo bogactwa w ataku, Martinez najwyraźniej uznał, że może sobie pozwolić na wybredność, ale iskra kreatywności Gonçalvesa często stanowiła różnicę w kluczowych momentach, a doświadczenie Lopesa mogłoby być atutem w wyczerpującym turnieju.
Urugwaj, prowadzony przez ekscentrycznego Marcelo Bielsę, przyjmie bezpośrednie, wysokointensywne podejście, a ta wizja oznaczała pominięcie zawodników, którzy mogliby stworzyć potężne trio ofensywne i twardy środek pola. Filozofia Bielsy ceni system ponad jednostkę, więc nawet utalentowane nazwiska zostały poświęcone. Ryzyko polega na tym, że gdy Plan A zawiedzie, na ławce może zabraknąć zawodników zdolnych zmienić losy meczu.
Wreszcie Argentyna, broniąca tytułu, widziała, jak selekcjoner Lionel Scaloni pominął lewego obrońcę Marcosa Acuñę, obrońcę Marcosa Senesiego, rozgrywającego Emiliano Buendíę i wysoko cenionego młodzieńca Franco Mastantuono. Wykluczenie Acuñy było szczególnie kontrowersyjne ze względu na jego wcześniejsze wyczyny. Silny sezon klubowy Buendíi nie wystarczył, aby wyprzeć starą gwardię, a spadek formy Mastantuono kosztował go miejsce. Lojalność Scaloniego wobec jego doświadczonego trzonu jest zrozumiała, ale ryzykuje także stagnację w czasie, gdy rywale odnawiają swoje szeregi.
Podsumowując, lista nieobecnych wśród tych dziesięciu kandydatów do tytułu maluje obraz brutalnej rywalizacji i zawężających się marginesów, z jakimi borykają się nawet najlepsi zawodnicy. Trenerzy coraz częściej przedkładają dopasowanie taktyczne i przyszły potencjał nad reputację – trend, który może albo przynieść nową falę gwiazd, albo pozostawić ich z żalem, co mogło być. W miarę zbliżania się pierwszego gwizdka decyzje te zostaną poddane analizie, a sukces – lub porażka – będzie ostatecznym sędzią. Na podstawie raportów z Marca.