Dynamiczny model cenowy FIFA na Mistrzostwa Świata 2026 wprawił w osłupienie wiele narodowych związków piłkarskich, ponieważ średni koszt biletów dla rodzin i gości zawodników wzrósł do około 3000 USD za bilet. Ten gwałtowny wzrost, obowiązujący po zamknięciu początkowego okna ze stałymi cenami, nadwyrężył budżety i wywołał frustrację wśród kilku związków piłkarskich.
Według Guardiana, wzrost cen wynika z adaptacyjnego systemu cenowego FIFA, który wszedł w życie po sześciotygodniowym okresie wyłączności po grudniowym losowaniu MŚ. W tym oknie związki mogły kupować bilety po stałych cenach. Jednak wnioski składane od końca stycznia podlegały rosnącym kosztom, przy czym mecze o największym popycie odnotowały największe podwyżki.
Przedstawiciel jednego ze związków opisał zaskoczenie po otrzymaniu rachunków znacznie przekraczających oczekiwania po zamówieniu setek dodatkowych biletów. Inny twierdził, że średni koszt biletu dla rodziny i gości osiągnął 3000 USD – kwotę znacznie wyższą niż początkowe ceny. To dodatkowe obciążenie finansowe uszczupla fundusze turniejowe zapewnione przez FIFA, która zwiększyła minimalne kwoty na kwalifikacje i przygotowania do 12,5 mln USD na związek, plus 16 mln USD do podziału między 48 uczestników na podróże.
Źródła FIFA kwestionują jednak średnią 3000 USD, twierdząc, że rzeczywista średnia płacona przez związki narodowe jest znacznie niższa. Utrzymują, że warunki adaptacyjnego modelu cenowego były jasne od początku, a związki, które dotrzymały grudniowego terminu, nie powinny spotkać się z podwyżkami. Na przykład Angielski Związek Piłki Nożnej kupił wszystkie bilety w grudniu i nie został dotknięty podwyżkami.
Oczekuje się, że mniejsze kraje z ciaśniejszymi budżetami ucierpią najbardziej. Chociaż zwiększone fundusze przynoszą pewną ulgę, wiele większych związków wciąż prognozuje straty na turnieju. Ta dysproporcja podkreśla rosnącą przepaść między dobrze sytuowanymi federacjami piłkarskimi a tymi o ograniczonych środkach.
Poza alokacjami dla związków, własny rynek odsprzedaży FIFA oferuje tańsze opcje na niektóre mecze, ale zarówno kupujący, jak i sprzedający płacą 15% prowizji. Wartość nominalna biletu kategorii 1 na mecz otwarcia USA z Paragwajem wynosi 2735 USD, podczas gdy ceny odsprzedaży na większość meczów w USA i Kanadzie spadły w ciągu ostatnich dwóch tygodni, według TicketData.com.
Kontrowersje cenowe spotkały się z krytyką ze strony prominentnych postaci, w tym prezydenta USA Donalda Trumpa, który skomentował: „Nie zapłaciłbym tyle”. FIFA jednak broni swojego podejścia, porównując je do cen biletów na wydarzenia premium na rynku amerykańskim. Andrew Giuliani, szef grupy zadaniowej Trumpa ds. MŚ, powtórzył to, stwierdzając: „Naprawdę nie wierzymy w kontrolę cen”.
Wpływ wysokich cen wykracza poza budżety związków. Zawodnicy mogą mieć trudności z zapewnieniem biletów dla bliskich, co wpływa na morale. Tymczasem kontrowersje podsycają szersze debaty na temat dostępności i przystępności cenowej dla kibiców, ponieważ FIFA podaje 500 milionów wniosków o bilety i 90% sprzedaży zapasów.
Dla Mistrzostw Świata 2026, współorganizowanych przez USA, Kanadę i Meksyk, kwestia cen biletów dodaje napięcia, gdy związki przygotowują się na finansowe realia rozszerzonego turnieju z 48 drużynami. Dynamiczny model cenowy, choć innowacyjny, ryzykuje alienację rodzin, na których wsparciu polegają zawodnicy.
Na podstawie doniesień Guardiana.