Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Dublet Rodriguesa zapewnia Boltonowi awans do Championship

League OneBoltonOxford UnitedLeyton OrientAnderlechtHolandiaSamsunsporBayern MonachiumBayer LeverkusenStockport CountyWędrowcyCrystal Palace

Bolton zapewnił sobie powrót do Championship, wygrywając 4-1 w finale play-offów ze Stockport, dzięki dwóm golom Rúbena Rodriguesa i spektakularnej przewrotce

Bolton Wanderers zapewnili sobie powrót do Championship po sześcioletniej przerwie, pokonując Stockport County 4-1 w upalnym finale play-offów League One na Wembley. Rúben Rodrigues zdobył dwa gole – jednego wcześnie, a drugiego później z rzutu karnego – podczas gdy spektakularna przewrotka rezerwowego Sama Dalby'ego rozwiała wszelkie wątpliwości, zapewniając zwycięstwo, które przypieczętowało długą wspinaczkę klubu z finansowej ruiny.

Triumf ten wygnał demony sprzed dwóch lat, gdy drużyna Iana Evatta załamała się w blasku Wembley, przegrywając 2:0 z Oxford United. Evatt przyznał później, że jego zespół był wówczas sparaliżowany „presją i strachem”, ale tym razem, wspierany przez morze kapeluszy typu bucket hat i piłek plażowych, Bolton zaprezentował grę pełną przekonania. Temperatura sięgała 30 stopni, jednak The Whites grali z chłodną opanowaniem, którego żądał ich menedżer.

Ton został nadany w pierwszych minutach. Thierry Gale wbiegł z lewej strony i oddał potężny strzał, który Corey Addai zdołał tylko odbić. Mason Burstow zareagował najszybciej, sprytnie podając piłkę do Rodriguesa, który z bliska wpakował ją do siatki. Był to gol nagradzający agresywny start Boltonu i zapowiadający bezwzględność, która miała zdominować ich popołudnie.

Stockport jednak nie jest obcy przeciwnościom. Menadżer Dave Challinor, biorący udział w dwunastej kampanii play-off w swojej karierze trenerskiej, zobaczył, jak jego zespół odpowiedział z wigorem. Adama Sidibeh myślał, że wyrównał, gdy przebiegł obok George'a Johnstona i pokonał Jacka Bonhama przy dalszym słupku, ale gol został anulowany po analizie VAR, która stwierdziła faul na kapitanie Boltonu. Ulga była tymczasowa. Dośrodkowanie Odina Baileya znalazło Sidibeha, który głową skierował piłkę w dalszy róg, przywracając równowagę i wprawiając w euforię sektor kibiców Stockport.

Bolton odzyskał opanowanie przed przerwą, a rajd Jordiego Osei-Tutu omal nie przyniósł drugiego gola. Po przerwie utrzymywali presję. Josh Sheehan zmusił Addai'a do kolejnej interwencji, a Rodrigues przestrzelił po tym, jak zaciętość Gale'a stworzyła kolejną okazję. Presja przyniosła efekt w 69. minucie. Sprytne podanie Burstowa uwolniło Amario Cozier-Duberry'ego, którego niski strzał został odbity przez Addai'a – tylko po to, by Kyle Wootton, z rozpaczliwym wślizgiem, skierował piłkę do własnej siatki.

Challinor natychmiast wymienił całą linię ataku, ale ten ruch przyniósł odwrotny skutek. W 81. minucie Dalby, wprowadzony jako rezerwowy, stworzył magiczną chwilę. Łapiąc podanie z powietrza w polu karnym, wykręcił ciało i oddał akrobatyczną przewrotkę, która przeleciała nad Addai'em. Był to gol godny przypieczętowania awansu i ostatecznie zakończył nadzieje Stockport na czwarty awans w ciągu siedmiu lat.

Mecz przybrał nieprzyjemny obrót, gdy Josh Dacres-Cogley, który dołączył do Stockport z Boltonu w styczniu, został wyrzucony z boiska za szarpanie za włosy Ibrahima Cissoko w polu karnym. Rodrigues podszedł do piłki i wykorzystał rzut karny, swój drugi w meczu, podwyższając wynik, podczas gdy kibice Boltonu wybuchli radością.

To zwycięstwo oznacza więcej niż tylko skok dywizyjny. Upadek Boltonu po spadku z Championship w 2019 roku był gwałtowny: administracja, odejmowanie punktów, spadek do League Two i egzystencjalne zagrożenie likwidacją. Że klub zdołał wrócić do drugiej ligi – pod wodzą tego samego menedżera, który wyprowadził ich z czwartej ligi – jest świadectwem stabilności i mądrego pozyskiwania zawodników.

Dla Evatta, który spotkał się z krytyką po porażce z Oxfordem, ten triumf oznacza potwierdzenie jego projektu. Jego przyznanie się do „presji i strachu” z tamtego dnia zostało przekształcone w hasło bojowe; jego zawodnicy skierowali hałas 30 000 kibiców w występ pełen władczości. Wembley, niegdyś arena lęku, stało się teatrem odkupienia.

Stockport również jest klubem odrodzonym – od szóstej ligi i finansowego chaosu po kolejne próby play-off. Zawodnicy Challinora walczyli dzielnie, ale ostatecznie tego dnia zostali pokonani. Ich szybki rozwój sugeruje, że powrócą, ale na razie nagłówki należą do Boltonu, który lato spędzi na przygotowaniach do życia wśród wielkich graczy Championship.

Na podstawie relacji z The Guardian.