Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Europejskie marzenie Strasbourga się kończy: Rayo Vallecano

Puchar FrancjiStrasbourg vs Rayo VallecanoRayo VallecanoStrasburgCrystal PalaceFrancjaNiceaIranIrakParagwajHiszpaniaAnderlecht

Podróż Strasbourga w Lidze Konferencji kończy się porażką 2-0 w dwumeczu z Rayo Vallecano. Hiszpańska drużyna zmierzy się w finale z Crystal Palace, a sezon

Stade de la Meinau zamilkło w czwartkowy wieczór, gdy ambitna europejska kampania RC Strasbourg Alsace dobiegła końca. Porażka 1-0 w drugim meczu, po przegranej 1-0 w Hiszpanii, przypieczętowała zwycięstwo Rayo Vallecano 2-0 w dwumeczu. Hiszpański klub awansuje teraz do finału Ligi Konferencji w Lipsku 27 maja, gdzie zmierzy się z Crystal Palace. Dla Strasbourga marzenie o zostaniu ósmym francuskim klubem w finale europejskich rozgrywek wyparowało, pozostawiając gorzki posmak po sezonie, który zapowiadał się tak obiecująco.

Atmosfera przed meczem była świąteczna, a prezes klubu Marc Keller i byli legendy serwowali piwo kibicom. Jednak radosny nastrój szybko przerodził się we frustrację. Strasbourg wszedł na mecz bez iskry, która napędzała ich niesamowity powrót przeciwko Mainz w ćwierćfinale. Tamtej nocy Meinau było kotłem hałasu, gdy odwrócili dwubramkową stratę z pierwszego meczu, odnosząc oszałamiające zwycięstwo 4-0. Przeciwko Rayo zespół wyglądał na fizycznie i emocjonalnie wyczerpanego, w ostrym kontraście do energii tamtej słynnej nocy.

Sam mecz był taktycznym majstersztykiem gości. Rayo Vallecano, mimo utraty kluczowego napastnika Iliasa Akhomacha z powodu kontuzji w rozgrzewce, kontrolowało grę od początku. Ich kapitan, Isi Palazon, był stałym zagrożeniem, z łatwością wchodząc w wolne przestrzenie. Obrona Strasbourga, która wcześniej w turnieju była tak odporna, wyglądała na apatyczną i nie potrafiła wywrzeć żadnego znaczącego nacisku. Pierwsza połowa była jednostronnym widowiskiem, z Rayo oddającym 15 strzałów przy zaledwie jednym gospodarzy.

Belgijski bramkarz Strasbourga, Mike Penders, był jedynym powodem, dla którego wynik pozostawał przyzwoity tak długo. Dokonał kluczowej wczesnej obrony przed Alemao i nadal przeciwstawiał się hiszpańskiemu atakowi serią imponujących interwencji. Jednak nawet jego bohaterstwo nie mogło zapobiec nieuniknionemu. W 42. minucie, po tym jak Penders obronił strzał Floriana Lejeune'a, najszybciej zareagował Alemao, dobijając piłkę po rykoszecie i zdobywając decydującą bramkę. Był to moment, który doskonale podsumował defetystyczną lukę w obronie Strasbourga i kliniczną skuteczność Rayo.

Manager Gary O'Neil próbował zmienić dynamikę w przerwie, wprowadzając Sebastiana Nanasiego, aby dodać kreatywności. Ruch ten wywołał krótki okres pressingu Strasbourga, ale to Rayo było najbliżej zdobycia kolejnej bramki. Jorge de Frutos zmarnował złotą okazję do podwojenia prowadzenia w 53. minucie, co utrzymało nikłe nadzieje Strasbourga. Najlepsza szansa gospodarzy przypadła Valenti Barco w 73. minucie, którego strzał po rykoszecie przelobował bramkarza Rayo, ale zabrakło mu siły, by wpaść do siatki.

Ostatni gwóźdź do trumny wpadł w doliczonym czasie gry. Po ręce Oscara Valentina Strasbourg otrzymał rzut karny. Do piłki podszedł Julio Enciso, który został wystawiony jako napastnik awaryjny z powodu kontuzji Joaquína Panichelliego i Emanuela Emeghi. Jego wieczór był pełen frustracji – nie ukończył żadnego z sześciu prób dryblingów i miał trudności z wpływem na grę. Jego rzut karny został obroniony przez Augusto Batallę, co stanowiło odpowiednie zakończenie trudnego indywidualnego występu i zbiorowego rozczarowania.

Ta eliminacja to drugi poważny cios dla Strasbourga w ciągu kilku tygodni. Ich sezon zaczął się rozpadać po porażce 2-0 z Niceą w półfinale Pucharu Francji 22 kwietnia. Liga Konferencji była ich ostatnią szansą na chwałę i historyczne europejskie osiągnięcie. Dla Rayo Vallecano to zwycięstwo jest historycznym kamieniem milowym, czyniąc ich 11. hiszpańskim klubem, który dotarł do dużego europejskiego finału. Teraz przygotują się do finałowego starcia z Crystal Palace, niosąc nadzieje swojej pełnej pasji fanów.

Porażka rodzi również pytania o kierunek klubu pod własnością BlueCo, co jest punktem spornym dla ultrasów, którzy protestowali przez pierwsze 15 minut. Brak energii i duszy na boisku zdawał się odzwierciedlać niezadowolenie na trybunach. Gdy zawodnicy opuszczali boisko, uświadomili sobie rzeczywistość sezonu, który całkowicie się wykoleił. Marzenie o europejskiej chwale się skończyło, a Strasbourg musi się teraz przegrupować i zastanowić nad kampanią, która zakończyła się cichym jęknięciem, a nie hukiem.

Na podstawie raportów z Foot - actualités, mercato, info \u0026 vidéo en continu.