Właściciel szybko rozwijającego się klubu piłkarskiego dla dziewcząt został tymczasowo zawieszony przez Związek Piłkarski i jest przedmiotem dochodzenia policyjnego po tym, jak ponad 70 rodziców oskarżyło go o przywłaszczenie ponad £28 000 na turnieje, stroje i sesje spotkań, które nigdy nie miały miejsca. Jamie Austin, który prowadzi Red Star Lionesses, zaprzecza wszelkim nieprawidłowościom, jednak skala zarzutów wstrząsnęła piłką nożną na poziomie podstawowym i postawiła pilne pytania dotyczące ochrony i nadzoru finansowego w piłce młodzieżowej.
Według rodziców Austin pobierał opłaty za udział w prestiżowych turniejach na Etihad Stadium Manchester City i Emirates Arsenalu, tylko po to, by te kluby potwierdziły, że takie mecze nigdy nie były planowane. Miał również zebrać około £8 500 na podróż i zakwaterowanie na Paris International Cup, ale organizatorzy turnieju twierdzą, że Austin zarezerwował tylko pakiet podstawowy i nie zapłacił nawet za niego, co doprowadziło do odwołania. The Guardian widział e-maile przeczące pakietom, które Austin opisał rodzinom.
Austin ma przeszłość kryminalną, której nie ujawnił rodzicom. Ma dwa wyroki za oszustwa, z których jeden skutkował dwuletnim pobytem w więzieniu. To tło nie pojawiło się na żywych mediach społecznościowych klubu, gdzie obietnice elitarnych możliwości i powiązań z klubami Women's Super League przyciągały rodziców pragnących zapewnić córkom ścieżkę w sporcie. Wielu czuje się teraz zdradzonych, a niektórzy mówią, że ich dzieci są głęboko zasmucone i niespokojne.
FA zareagowała szybko po otrzymaniu skarg. Austin został oskarżony o naruszenie zasady E3.1 – dyskredytowanie gry – i nakazano mu zaprzestanie wszelkiej regulowanej działalności piłkarskiej do czasu zakończenia dochodzenia. Osobno sam klub, RS Lionesses, został zawieszony za nieprzestrzeganie przepisów dotyczących opieki po tym, jak jego oficer ochrony zrezygnował i nie został zastąpiony. FA odmówiła komentarza w sprawie toczących się postępowań, ale podkreśliła, że traktuje wszystkie zarzuty niewłaściwego postępowania poważnie i w razie potrzeby angażuje władze.
Greater Manchester Police analizuje teraz zgłoszenia, chociaż nie dokonano żadnych aresztowań. Wiadomo, że policja bada ślady finansowe, w tym oskarżenia, że Austin sfałszował e-mail od organizatorów turnieju przed udostępnieniem go rodzicom. Dla wielu rodzin potencjalne działania karne są niewielkim pocieszeniem, gdy usiłują uratować letni turniej w Paryżu. Rozpoczęto zbiórkę na GoFundMe na pokrycie kosztów, a organizatorzy mówią, że wstrzymują miejsce dla drużyny – ale tylko jeśli płatność nadejdzie.
Ludzkie koszty są wyraźne. Jeden z rodziców opisał swoją córkę jako „głęboko zdenerwowaną i zrozpaczoną”, dodając, że szkody emocjonalne znacznie przewyższają straty finansowe. Inni opowiadają o wielokrotnie odrzucanych prośbach o zwrot pieniędzy i presji na zakup drogich, zamawianych strojów, które nigdy nie dotarły. Austin twierdzi, że w ostatnich dniach zwrócił ponad £6 000 jako „gest dobrej woli”, ale dziesiątki rodziców, którzy skontaktowali się z The Guardian, mówią, że nie otrzymali od niego bezpośrednio ani grosza. Niektórzy zdołali odzyskać pieniądze za pośrednictwem swoich banków.
Skandal ujawnia systemowe słabości w regulacji piłki nożnej dziewcząt na poziomie podstawowym, gdzie szybki rozwój gry wyprzedził struktury mające chronić uczestników. Rodzice argumentują, że ta sprawa nie jest odosobnionym przypadkiem, ale symptomem ścieżki, która nie ma kontroli i inwestycji od dawna obecnych w piłce chłopców. „Czego trzeba, aby gra się zmieniła i wreszcie spełniła standardy już obowiązujące w piłce chłopców?” – zapytał jeden z rodziców, wzywając do pilnych reform, aby zapobiec podobnemu wykorzystywaniu.
Austin próbuje bagatelizować chaos, określając spory jako sprawę cywilną między klubem a rodzicami. W nagraniu głosowym do rodzin przyznał: „Przez ostatnie siedem, osiem miesięcy miałem problemy finansowe z piłką nożną, z moim biznesem, ze wszystkim w domu … schrzaniłem sprawę”. Jego twierdzenia o niedawnych zwrotach pozostają jednak niepotwierdzone, a rodzice mówią, że jego przeprosiny są puste bez natychmiastowej spłaty.
Na razie dziewczęta z Red Star Lionesses pozostają w zawieszeniu. Ich klub jest zawieszony, ich aspiracje do gry w Paryżu wiszą na włosku, a człowiek, który przedstawiał się jako ich mistrz, stoi pod zarzutem systematycznego wykorzystywania ich rodzin. W miarę jak FA i policja kontynuują dochodzenia, sprawa już zmienia rozmowy na temat zarządzania, przejrzystości i obowiązku opieki wobec młodych sportowców.
Na podstawie reportażu The Guardian.