Rory McIlroy, numer 2 na świecie, wraca w tym tygodniu do PGA Tour na Memorial Tournament, ale jego obecność staje się coraz rzadsza. Żartując, że czuje się jak "pracownik na pół etatu", McIlroy wystartuje dopiero w swoim szóstym regularnym turnieju Tour w tym roku - w ostrym kontraście do napiętych harmonogramów większości czołowych zawodników. Północnoirlandczyk, sześciokrotny mistrz major, przyjmuje bardziej selektywne podejście, które przedkłada życie poza polem nad mozolną pracę pełnoetatowej kampanii.
Harmonogram McIlroya był celowo skąpy przez ostatnie 18 miesięcy do dwóch lat. Otwartość stwierdził, że po ponad połowie życia w trasie potrzebuje znaleźć harmonię. "Robię to od dawna. Jestem w trasie od ponad połowy mojego życia w tym momencie," powiedział McIlroy dziennikarzom w Muirfield Village. "Będę wybierał swoje miejsca tak, jak to robiłem." To przyznanie podkreśla rosnący trend wśród elitarnych sportowców, którzy na nowo definiują długowieczność kariery i osobiste spełnienie.
Konsekwencje dla całorocznego wyścigu PGA Tour, dawniej Pucharu FedEx, są jasne. McIlroy przyznaje, że ograniczony harmonogram utrudnia walkę o ogólny tytuł. Ale nie przeprasza za to. "Czy to oznacza, że trudniej mi będzie wygrać Puchar FedEx lub jakkolwiek będzie się nazywać całoroczny wyścig o tytuł? Absolutnie, ale mi to odpowiada, ponieważ wnosi równowagę do mojego życia i pozwala cieszyć się rzeczami poza grą," powiedział. Dla zawodnika, który zarobił już ponad 100 milionów dolarów na polu golfowym, finansowa zachęta w postaci premii w wysokości 18 milionów dolarów może nie przewyższyć wartości czasu spędzonego w domu.
Ta strategia na część etatu wywołała debatę. Podczas gdy niektórzy fani ubolewają nad rzadszym oglądaniem jednej z największych atrakcji golfa, inni wskazują na fizyczne i psychiczne żniwo globalnych podróży. McIlroy, obecnie 37-letni, stawia na rodzinę i ogólne dobre samopoczucie - wybór, który może służyć jako wzór dla gwiazd w wieku średnio-późnych 30 lat. Jego koncentracja pozostaje ostra na majorach, ale ma też na oku konkretne kamienie milowe kariery, w tym dwa znaczące turnieje PGA Tour, które go unikały.
Memorial Tournament, organizowany przez Jacka Nicklausa, znajduje się na szczycie tej listy obok Genesis Invitational Tigera Woodsa w Riviera. "Powiedziałbym, że tutaj i turniej Tigera w Riviera to dwa, które chciałbym wygrać," powiedział McIlroy. Pomimo 13 wcześniejszych występów w Muirfield Village, jego najlepszym wynikiem było dzielone czwarte miejsce w 2016 roku. Od dawna wyobrażał sobie kultowy spacer 18. fairwayem, by uścisnąć dłoń Nicklausa - moment, który dodaje emocjonalnej wagi jego dążeniu. "Jack i ja dzielimy miłą historię. Był dla mnie i mojej rodziny tylko wspaniały. To z pewnością jest jeden, który chciałbym zrealizować," dodał McIlroy.
Związek McIlroya z Nicklausem jest głęboki. Znają się od prawie 20 lat, a obecność 18-krotnego mistrza major na Memorial sprawia, że zwycięstwo tam jest szczególnie znaczące. McIlroy zauważył również, że wygrał w Bay Hill, ale przegapił szansę, by to zrobić, gdy Arnold Palmer jeszcze żył, co wzmocniło jego pragnienie wygrania turnieju organizowanego przez Nicklausa, póki Golden Bear może jeszcze dzielić ten moment. To poczucie dziedzictwa jest potężnym motorem dla zawodnika, który już umocnił swoje miejsce w historii.
Patrząc poza Ohio, bezpośrednim celem majorowym McIlroya jest US Open w Shinnecock Hills jeszcze w tym miesiącu. Wcześniej w tym tygodniu odbył wyjazd rozpoznawczy i podzielił się swoimi przemyśleniami na temat ustawienia. "Greens toczą się około 11, 11.2," powiedział, odnosząc się do odczytów Stimpmetera. "Naprawdę nie sądzę, że muszą być dużo szybsze. Jeśli uda im się utrzymać tę prędkość, mogą je utwardzić i użyć położeń dołków, które chcą, bez niektórych problemów, jakie mieli podczas ostatnich kilku US Open." Jego apel ma swoje źródło w niedawnej historii.
Shinnecock Hills ostatnio gościło US Open w 2018 roku, turniej nękany tak śliskimi greenami, że piłki staczały się z powierzchni, co doprowadziło do niesławnej kary Phila Mickelsona za gonienie poruszającej się piłki na 13. dołku. Ostrzegawcze słowa McIlroya odzwierciedlają szerszy konsensus graczy, że chociaż twarde i szybkie warunki są mile widziane, urzędnicy muszą znaleźć granicę, która testuje umiejętności, nie przekraczając granicy niesprawiedliwości. USGA podjęła wysiłki, aby ograniczyć skrajności, a opinia McIlroya - przekazywana za pośrednictwem mediów - prawdopodobnie zostanie wysłuchana.
Selektywne planowanie McIlroya nie umniejsza jego wpływów na PGA Tour. Oglądalność telewizji rośnie, gdy jest w polu, a jego opinie mają wagę w salach posiedzeń. Podczas gdy tour zmaga się z zagrożeniami konkurencyjnymi i kontrowersjami dotyczącymi tempa gry i struktur turniejowych, gotowość McIlroya do otwartego mówienia o równowadze między życiem zawodowym a prywatnym może przyspieszyć zmiany w kalendarzu. Zasugerował już, że nadal może z łatwością znaleźć się w pierwszej setce, aby zachować pełne przywileje gry, co świadczy o jego ogromnym talencie.
W tym tygodniu na Memorial wszystkie oczy będą zwrócone na to, czy McIlroy może przełożyć swój rytm na część etatu na długo oczekiwane zwycięstwo w miejscu Nicklausa. Pole jest silne, ale gra McIlroya - gdy jest wyostrzona - pozostaje tak potężna jak każdego innego. Zwycięstwo nie tylko odhaczyłoby punkt kariery, ale także potwierdziłoby jego podejście: że mniej może być więcej. Stamtąd skieruje uwagę na Shinnecock Hills, gdzie drugi tytuł US Open uciszyłby krytyków jego etykiety "pracownika na pół etatu".
Gdy McIlroy nadal na nowo definiuje, jak może wyglądać nowoczesna kariera golfowa, jego podróż rodzi pytania dla sportu. Czy PGA Tour może prosperować, jeśli więcej gwiazd pójdzie w jego ślady? Czy też uwaga przesunie się w stronę majorów, gdzie naprawdę tworzą się legendy? Na razie McIlroy zadowala się pisaniem własnego scenariusza, jedno starannie wybrane wydarzenie na raz. Jego obecność na Memorial jest przypomnieniem, że nawet w ograniczonych dawkach jego gwiazdorska siła pozostaje nieprzygaszona.
Na podstawie raportów ze Sky Sports.