Trener VfB Stuttgart Sebastian Hoeneß odmówił wskazania, które osiągnięcie jest większe – zdobycie DFB-Pokal czy awans do Ligi Mistrzów, podkreślając, że oba byłyby ukoronowaniem sensacyjnego sezonu klubu.
W obliczu walki Stuttgartu o europejskie puchary i głęboki udział w Pucharze Niemiec, Hoeneß został zapytany, który wynik byłby bardziej znaczący. Jego odpowiedź była jednoznaczna: nie widzi potrzeby wyboru.
„Dlaczego mam decydować?” – miał powiedzieć Hoeneß na konferencji prasowej, odzwierciedlając postawę trenera skoncentrowanego na maksymalizacji sukcesu, a nie na faworyzowaniu jednego trofeum kosztem drugiego.
Stanowisko to podkreśla mentalność, którą Hoeneß zbudował w Stuttgarcie. Oba cele są ze sobą powiązane; dobra passa w pucharze napędza dynamikę w lidze, a konsekwentna forma w Bundeslidze jest niezbędna do awansu do Ligi Mistrzów.
Ostatnia historia Stuttgartu była burzliwa, z walkami o utrzymanie i miejscami w środku tabeli. Bycie w grze o trofeum i miejsce w czołowej czwórce to dramatyczna odmiana pod wodzą Hoeneßa.
Zdobycie DFB-Pokal zakończyłoby okres bez trofeum trwający ponad dekadę, podczas gdy awans do Ligi Mistrzów gwarantuje grę na najwyższym poziomie i znaczne dochody. Odmowa Hoeneßa wyboru faworyta sugeruje, że patrzy on na szerszy obraz.
Dla zawodników podejście trenera usuwa zewnętrzną presję faworyzowania jednego celu. Pozwala to drużynie w pełni skupić się na kolejnym meczu, czy to w lidze, czy w pucharze.
Nadchodzące mecze wystawią głębię składu Stuttgartu na próbę. Mając kluczowe spotkania w obu rozgrywkach, umiejętność Hoeneßa w zarządzaniu zespołem i utrzymaniu wysokiej motywacji będzie kluczowa.
Komentarz Hoeneßa oddaje optymizm otaczający Stuttgart. Klub marzy o double, a trener nie zamierza przekreślać tego marzenia przez wybór. Jak sam mówi: po co się zadowalać, skoro można mieć oba?
Na podstawie doniesień kicker Bundesliga News.