Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Hull KR 62-4 Wigan: Hat-trick Mikey'ego Lewisa w rozgrzewce

Super LeaguePapua New GuineaCook IslandsHuddersfieldNowa ZelandiaAustraliaSt HelensSzkocjaToulouse

Hull KR rozgromiło Wigan 62-4, a Mikey Lewis zdobył hat-tricka w 18 minut w meczu rozgrzewkowym przed finałem Challenge Cup, a kontuzja ścięgna podkolanowego

Hull KR zdobyło 11 przyłożeń, rozbijając młodą drużynę Wigan Warriors 62-4 na Sewell Group Craven Park, a łącznik ataku Mikey Lewis skompletował hat-tricka w 18 minut, nadając ton piorunującemu występowi. Mecz służył jako próba generalna przed przyszłotygodniowym finałem Challenge Cup na Wembley, ale przepaść w klasie była widoczna od pierwszego gwizdka, gdy Rovers w pełni wykorzystali drużynę Warriors, która dokonała 10 zmian i dała debiut aż tylu zawodnikom.

Obie drużyny spotkają się ponownie 30 maja w powtórce Wielkiego Finału Super League 2025, który Hull KR wygrało na Old Trafford. Ten mecz 12. kolejki Super League nie dał jednak wiele wglądu w nadchodzący hit. Trener Wigan, Matt Peet, dał odpocząć praktycznie wszystkim swoim gwiazdom, pozostawiając tylko trzech graczy z zeszłotygodniowego zwycięstwa nad Leeds Rhinos. Z kolei szef Hull KR, Willie Peters, dokonał tylko trzech zmian, z czego jedna była wymuszona kontuzją klatki piersiowej Arthura Mourgue'a, co podkreśla zaangażowanie w budowanie spójności przed finałem.

Lewis potrzebował tylko sześciu minut, aby otworzyć konto, przecinając potencjalnych szarżujących i biegnąc doskonałą linią wsparcia, aby zdobyć swoje pierwsze przyłożenie. Jego drugie przyszło chwilę później, gdy wsparł przebicie Toma Daviesa, a skrzydłowy zapisał się na liście zdobywców w 12. minucie. Lewis skompletował swój hat-trick w 18. minucie, wykorzystując kolejną słabą obronę, aby dać gospodarzom prowadzenie 20-0. Szybkość i spostrzegawczość angielskiego reprezentanta były po prostu zbyt duże dla niedoświadczonych gości, którzy momentami wyglądali, jakby gonili cienie.

Robins byli bezlitośni. Do przerwy zdobyli 42 punkty bez odpowiedzi, a łącznik młyna Jez Litten przedarł się z pozycji dummy half, zanim filar młyna Jai Whitbread i środkowy Rhyse Martin przekroczyli linię w ostatnich minutach pierwszej połowy. Wynik odzwierciedlał fizyczną nierównowagę, ponieważ siła i szybkość Rovers wielokrotnie rozrywały dziury w linii Wigan, która składała się z wielu absolwentów akademii. Choć drużyna Petersa zdobyła niewiele informacji taktycznych, bezlitosna egzekucja na pewno nie zaszkodziła ich morale.

Na ich pochwałę, młoda drużyna Wigan nie załamała się całkowicie. W 46. minucie Nathan Lowe – jeden z 10 debiutantów – przechwycił niecelną podanie Hull KR i sprintem na 60 metrów zdobył pamiętne przyłożenie w swoim pierwszym występie seniorskim. Kibice gości oszaleli, ciesząc się, że ich drużyna zdobyła punkty. To był moment nadziei dla Warriors, a dla Lowe'a początek tego, co może być świetlaną karierą.

Hull KR szybko odzyskało kontrolę. Dean Hadley wedrze się bez oporu z bliska, a Noah Booth wbiegł po podaniu Jacka Broadbenta, zanim sam Broadbent pobiegł do domu po asyście Lewisa. Przy wyniku 58-4 Lewis został zmieniony, a Peters mądrze chronił swojego kluczowego rozgrywającego. Sam Luckley dodał ostatnie przyłożenie w 77. minucie, wpadając z krótkiego dystansu, stając się dziewiątym różnym zdobywcą Rovers.

Zwycięstwo zostało jednak przyćmione obawami o kontuzję. Pod koniec meczu ciężko pracujący zawodnik formacji Dean Hadley opuścił boisko utykając z podejrzeniem problemu ze ścięgnem podkolanowym i od razu udał się do tunelu, co rzuca wątpliwości co do jego udziału na Wembley. Hadley był filarem formacji Hull KR, a jego nieobecność byłaby znaczącym ciosem. Robins byli już bez Arthura Mourgue'a, którego kontuzja klatki piersiowej wykluczyła go z tego meczu, a potencjalna strata Hadleya dodatkowo obciąża głębię składu Petersa.

Choć wynik 62-4 sugeruje, że Hull KR jest przytłaczającym faworytem finału Challenge Cup, rzeczywistość jest taka, że ten mecz nie daje prawie żadnego punktu odniesienia do nadchodzącego starcia. Wigan 30 maja wystawi zupełnie inną drużynę, z doświadczonymi reprezentantami takimi jak Jai Field, Bevan French i Harry Smith. Element zaskoczenia i wypoczęte nogi mogą dać Warriors decydującą przewagę, a także wyciągną wartościowe wnioski na temat struktur ofensywnych Hull KR – nawet jeśli te schematy były stosowane przeciwko osłabionej obronie.

Dla Hull KR zwycięstwo przedłuża dominującą passę, ale pozostawia im ból głowy związany z kondycją. Klub będzie nerwowo czekał na wyniki badań ścięgna podkolanowego Hadleya, wiedząc, że każda nieobecność może wymusić przetasowania w formacji. Peters będzie również musiał zarządzać samozadowoleniem, unikając poczucia, że zadanie jest już wykonane. Robins byli już w takiej sytuacji – wygrali w zeszłorocznym Wielkim Finale i znają mentalne wymagania wielkiego wydarzenia.

Z perspektywy Wigan, ciężka porażka była niezbędnym złem. Decyzja Peeta o odpoczynku gwiazd była jasnym oświadczeniem, że Challenge Cup ma priorytet nad punktami w sezonie zasadniczym. Młoda drużyna doświadczyła intensywności akcji Super League, a kilku debiutantów – w tym Lowe – pokazało przebłyski potencjału. To doświadczenie pomoże tylko w ich rozwoju, a wypoczęta i zmotywowana drużyna Wigan będzie innym przeciwnikiem w przyszłym tygodniu.

Prawdę mówiąc, obaj trenerzy dostali dokładnie to, czego chcieli z tego wieczoru. Hull KR zdobyło zwycięstwo budujące pewność siebie i uniknęło dalszych kontuzji do późnego niepokoju, podczas gdy Wigan zachowało swoje kluczowe atuty i dało szansę młodzieży. Finał Challenge Cup pozostaje wyrównanym pojedynkiem, a wynik prawdopodobnie będzie zależał od tego, która drużyna będzie w stanie wykonać plan pod presją, gdy rozpocznie się prawdziwa bitwa.

Na podstawie relacji Sky Sports.