Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Jacob Devaney: 11 startów w St Mirren, walka o utrzymanie

PremiershipST Mirren vs KilmarnockŚwięty MirrenKilmarnockManchester UnitedAberdeenBarnsleyTraffordReadingCeltic

Jacob Devaney rozegrał 11 meczów w Scottish Premiership od czasu wypożyczenia z Manchesteru United w lutym, ale jego drużyna walczy o uniknięcie spadku.

Wypożyczony z Manchesteru United Jacob Devaney jest w tym sezonie rzadkim jasnym punktem dla St Mirren, ale 18-letni pomocnik stoi teraz przed perspektywą barażu o utrzymanie po sobotniej porażce u siebie 3-0 z Kilmarnock. Wynik sprawił, że zespół Craiga McLeisha traci cztery punkty do bezpiecznej strefy z jednym meczem do końca, co sprawia, że wtorkowy wyjazd do Aberdeen jest meczem o wszystko.

Od czasu przybycia na wypożyczenie z Old Trafford w lutym, Devaney rozpoczął 11 meczów Scottish Premiership dla Buddies, szybko stając się zaufanym graczem w środku pola. Jego opanowane występy zdobyły uznanie zarówno tymczasowego menedżera McLeisha, jak i poprzednika Stephena Robinsona, który dał młodemu zawodnikowi debiut przed odejściem do Aberdeen w marcu.

Urodzony w Barnsley reprezentant Irlandii do lat 21 podjął odważną decyzję, dołączając do St Mirren, wbrew preferencjom Manchesteru United dotyczącym innego miejsca wypożyczenia. W ekskluzywnym wywiadzie dla BBC Sport Devaney wyjaśnił swój wybór: "St Mirren pojawiło się bardzo późno. Rozmawiałem z Travisem Binnionem i Stephenem Torpeyem, którzy powiedzieli, że miałem bardzo pozytywny początek sezonu i uznali, że następnym krokiem powinno być pójście na wypożyczenie. Miałem inną opcję, którą klub chciał, abym realizował, ale kiedy usłyszałem o St Mirren, uznałem to za szansę, którą chciałem wykorzystać."

Ta niezależność odzwierciedla dojrzałość Devaneya. W pierwszej połowie sezonu był kapitanem drużyny U-21 Manchesteru United, a jego wszechstronność była kluczowym atutem. Pierwotnie środkowy pomocnik, wcześniej w sezonie grał na pozycji środkowego obrońcy i bocznego obrońcy. "Postrzegam siebie jako lidera," powiedział. "Jeśli postawisz mnie gdziekolwiek na boisku, chciałbym myśleć, że poradzę sobie. Przyszedłem do United jako dziewięciolatek i grałem praktycznie wszędzie; środkowy obrońca, prawy obrońca, środkowy pomocnik. Tak zostaliśmy wychowani, więc wszyscy potrafimy grać na różnych pozycjach."

Jednym z najważniejszych momentów wypożyczenia Devaneya był mecz na Celtic Park w lidze przegrany 1-0, a następnie porażka w półfinale Pucharu Szkocji po dogrywce. Atmosfera przypomniała mu Old Trafford. "To był pierwszy mecz, gdy jechaliśmy na stadion i bardzo przypominał mi Old Trafford," wspominał. "Kiedy jako dziecko chodziłem tam na mecze, były stragany z szalikami i setki ludzi przed stadionem patrzących, jak wchodzisz. Gra przed 60 tysiącami to coś, czego wcześniej nie doświadczyłem, ale to kolejna rzecz, która przyciągnęła mnie do tej ligi."

Rozwój Devaneya został przyspieszony przez fizyczne wymagania piłki seniorskiej. "Gra jest bardzo szybka i jest wiele przejść," zauważył. "Pomimo wyników, atmosfera w szatni była bardzo dobra i naprawdę mi się podobało. Wypożyczenie przyniosło mi korzyści pod względem gry. Czułem, że naprawdę rosnę i zaznaczam swoją obecność w męskiej piłce."

Poza boiskiem Devaney przystosował się do życia z dala od domu, ucząc się gotować pod okiem matki. Utrzymuje kontakt z trenerami akademii United, Travisem Binnionem i Darrenem Fletcherem, a jego bezpośrednim celem jest pomoc St Mirren w uniknięciu barażu o utrzymanie. "Na razie skupiam się na pozostałych meczach i utrzymaniu St Mirren w lidze, gdzie powinni być," powiedział.

Patrząc w przyszłość, Devaney ma nadzieję wziąć udział w przedsezonowych przygotowaniach Manchesteru United, zwłaszcza że kilku młodszych zawodników prawdopodobnie zostanie powołanych na mecze reprezentacji podczas mundialu. "Jeśli myślę o przyszłości, chciałbym wziąć udział w tych przedsezonowych meczach. Czuję, że jestem teraz na etapie, gdzie chcę grać w męską piłkę, bo udowodniłem, że to potrafię. Wierzę, że mogę grać dla Man United. Pracowałem na to od dziecka, od kiedy pierwszy raz kopnąłem piłkę."

Na razie jednak najważniejsze jest przetrwanie. Los St Mirren rozstrzygnie się ostatniego dnia, a opanowanie Devaneya w środku pola będzie kluczowe, jeśli uda im się dokonać wielkiej ucieczki. Jego podróż z akademii Manchesteru United do walki o utrzymanie w Paisley świadczy o ambicji i odporności. Na podstawie raportu BBC Sport.