Czteroletnia przygoda Valentino Lazaro z Torino dobiegła końca, ale nie zanim austriacki skrzydłowy wystosował pożegnalny strzał, obnażający chaos za kulisami Stadio Olimpico Grande Torino. W szczerym wywiadzie dla Tuttosport Lazaro podsumował burzliwy sezon 2025-26, w którym Granata przechodzili przez wiele ustawień taktycznych, zmianę trenera i przetasowania w dyrekcji, co jego zdaniem przekreśliło nadzieje klubu na awans do europejskich pucharów.
Lazaro, który dołączył do Torino w 2022 roku z Interu Mediolan, był wszechstronnym graczem na skrzydle, zdolnym do gry jako wahadłowy lub bardziej ofensywny skrzydłowy. Przez cztery sezony rozegrał ponad 100 meczów, często dostarczając energii i szerokości. Jednak jego ostatni rok został nadszarpnięty przez niestabilność, która zaczęła się jeszcze zanim piłka kopnęła. Lato 2025 przyniosło optymizm wraz z zatrudnieniem Marco Baroni, trenera znanego ze zorganizowanego, wysokiego pressingu. Lazaro przyznał, że zespół początkowo się angażował: „Pracowaliśmy niesamowicie ciężko” – powiedział, parafrazując oryginalny włoski – „ale wyniki nie przyszły”.
Ten wczesny wysiłek pod wodzą Baroni nie przełożył się na punkty, a hierarchia klubu zareagowała. Plany taktyczne zostały porwane, podstawowa jedenastka była wielokrotnie zmieniana, a w końcu Baroni został zwolniony. Lazaro zauważył, że zmiany w trakcie sezonu „nigdy nie są pozytywnym sygnałem” – sentyment, który rezonuje z wiernymi fanami Granata, którzy przez lata byli świadkami podobnych wzorców niepokojów. Główny trener nie był jedynym, który odszedł; pojawił się nowy dyrektor sportowy, co jeszcze bardziej zdestabilizowało szatnię, która już walczyła o utrzymanie spójności.
Szybka rotacja oznaczała, że Lazaro i jego koledzy z drużyny musieli stale dostosowywać się do nowych instrukcji. Raz był to system 3-4-2-1, innym razem 4-3-3, a zawodnicy proszeni byli o wypełnianie nieznanych ról. Dla gracza takiego jak Lazaro, którego skuteczność opiera się na rytmie i zrozumieniu z zachodzącymi obrońcami i skrzydłowymi, ciągła zmienność okazała się szkodliwa. Był wpuszczany i wypuszczany z składu, nie mogąc zbudować rozpędu. „Nie było mi łatwo” – przyznał, z wyraźnym podtekstem frustracji.
Gdy sezon wszedł w ostatnią trzecią część, Torino spadło daleko od europejskich miejsc. Początkowy sen o miejscu w pierwszej siódemce, który sam Lazaro pielęgnował, został zastąpiony ponurą rzeczywistością środka tabeli. Niestabilność nie tylko wpłynęła na wyniki; prawdopodobnie przyczyniła się do decyzji klubu o rozstaniu z kilkoma zawodnikami, w tym Lazaro, w ramach niezbędnego resetu. Dla Torino, wielokrotna porażka w podjęciu wiarygodnego wyzwania o europejskie puchary, pomimo namiętnych fanów i historycznej nazwy, pozostaje uporczywym cierniem.
Odejście Lazaro jest emblematyczne dla większego problemu w Torino: niezdolności do poparcia wizji cierpliwością. W tym samym sezonie klub spalił dwóch stałych trenerów i jednego tymczasowego, a także zmienił dyrektora sportowego. Taka rotacja uniemożliwia wdrożenie spójnej strategii transferowej lub konsekwentnego stylu gry. Granata nie brali udziału w europejskich rozgrywkach od sezonu 2019-20, a cierpliwość fanów się wyczerpuje. Ostre uwagi Lazaro mogą rezonować z tymi, którzy widzą zarządzanie klubem jako główną przeszkodę w postępie.
Skutki będą odczuwalne tego lata. Opuszczając Torino na zasadzie wolnego transferu, Lazaro traci zawodnika, który mimo swoich trudności wniósł międzynarodowe doświadczenie i wszechstronność. Klub stoi teraz przed przebudową składu z ograniczonymi zasobami, zadaniem utrudnionym przez negatywne postrzeganie stworzone przez publiczną krytykę, jak ta Lazaro. Potencjalne nabytki mogą dwa razy pomyśleć przed dołączeniem do klubu, gdzie środowisko opisywane jest jako niestabilne.
Dla samego Lazaro czeka następny rozdział. Mając 30 lat, ma jeszcze lata na grę na wysokim poziomie, a jego szczere uwagi mogą być atrakcyjne dla klubów szukających uczciwego profesjonalisty, który przeszedł przez przeciwności. Opuszcza Torino bez trofeów, ale z szacunkiem kibiców, którzy docenili jego etykę pracy.
Patrząc w przyszłość, Torino musi znaleźć sposób, aby przerwać cykl krótkoterminowego myślenia. Prezydent Urbano Cairo w przeszłości składał odważne obietnice, ale rzeczywistość na boisku rzadko dorównuje ambicjom. Dopóki klub nie ustali jasnego, długoterminowego planu i nie będzie się go trzymać, „sen o Europie”, o którym wspomniał Lazaro, pozostanie dokładnie tym – snem.
Ostatecznie wywiad pożegnalny Lazaro służy jako okno na zły sezon jednego z najbardziej zasłużonych klubów Włoch. To przypomnienie, że sukces w Serie A wymaga nie tylko wysiłku na treningu; wymaga stabilności i jednolitego kierunku z góry. Gdy Torino przygotowuje się do kolejnej kampanii w 2026-27, lekcje z tego chaotycznego roku muszą zostać wysłuchane. Na podstawie raportowania z Tuttosport.