Lionel Messi umocnił swoją pozycję niekwestionowanego finansowego króla Major League Soccer, podpisując w październiku przedłużenie kontraktu z Interem Miami, które ponad dwukrotnie zwiększyło jego podstawową pensję do 25 milionów dolarów (18,5 mln funtów) rocznie, z gwarantowanym wynagrodzeniem sięgającym 28,3 miliona dolarów. Umowa, ogłoszona w najnowszym raporcie płacowym Stowarzyszenia Zawodników MLS, potwierdza argentyńskiego napastnika jako najlepiej zarabiającego w lidze z ogromną przewagą.
Liczby podkreślają wyjątkową wartość Messiego: jego podstawowa pensja jest ponad dwukrotnie wyższa od pensji drugiego najlepiej zarabiającego, Sona Heung-mina z LAFC, który otrzymuje 10,4 miliona dolarów pensji podstawowej z gwarantowanym 11,2 miliona. Choć Son, były gwiazdor Tottenhamu, w wieku 33 lat dokonał płynnego przejścia do MLS, luka finansowa ilustruje niezrównany komercyjny i sportowy urok, jaki zapewnia Messi.
Za Sonem w rankingu płac znajdują się koledzy Messiego z Interu Miami – Rodrigo de Paul oraz Hirving Lozano z San Diego FC, obaj weterani mistrzostw świata odpowiednio Argentyny i Meksyku. Choć konkretne kwoty dla tych zawodników nie zostały ujawnione w raporcie, odnotowano, że zarabiają nieco mniej niż Son, co podkreśla elitarność towarzystwa Messiego, który wciąż przewyższa ich wynagrodzenie.
Przedłużenie kontraktu następuje, gdy Messi zbliża się do 39. urodzin i nie wykazuje oznak spowolnienia. Od czasu dołączenia do Interu Miami w 2023 roku strzelił 59 goli w 64 występach w sezonie zasadniczym, poprowadził klub do pierwszego w historii Pucharu MLS w 2025 roku i zdobył kolejne nagrody MVP ligi. W zeszłym sezonie z 29 golami prowadził w klasyfikacji strzelców, potwierdzając swoją dominację na etapie, gdy wielu zawodników rozważa wyhamowanie.
Z organizacyjnego punktu widzenia inwestycja Interu Miami to przemyślany zakład na trwały sukces i globalną pozycję. Współwłaściciel David Beckham uhonorował już Messiego, nazywając jego imieniem trybunę – co świadczy o jego transformacyjnym wpływie. Kontrakt zawiera opcję zakupu udziałów w klubie przez Messiego, co dostosowuje jego długoterminowe interesy do rozwoju klubu. Co ważne, opublikowane kwoty wynagrodzeń nie uwzględniają takich elementów kapitałowych ani znacznych dochodów z reklam, co oznacza, że jego rzeczywiste roczne zarobki mogą być wielokrotnie wyższe.
Dla szerszego ekosystemu MLS ogromna różnica płac rodzi pytania o równowagę konkurencyjną i mechanizm „Designated Player” ligi, który pozwala drużynom wydawać powyżej sztywnego limitu wynagrodzeń na wybranych gwiazdorów. Obecność Messiego niewątpliwie podnosi prestiż ligi, przyciągając rekordową frekwencję, oglądalność telewizyjną i umowy sponsorskie. Jednak jego pensja równa wartości ponad dwóch Son Heung-minów – samych w sobie znaczących nabytków – odzwierciedla skrajną koncentrację zasobów, która zdaniem niektórych krytyków może podważyć parytet.
Przejście Sona do LAFC było znaczącym sukcesem, sprowadzając na Zachodnie Wybrzeże sprawdzonego w Premier League talentu. Jego podstawowa pensja w wysokości 10,4 miliona dolarów może wydawać się skromna w porównaniu, ale wciąż plasuje się wśród największych kontraktów w lidze, co podkreśla, że nawet elitarne międzynarodowe nazwiska działają na innym poziomie niż Messi. Pozycja rynkowa Koreańczyka i jego wkład na boisku uzasadniają wydatek, ale przepaść wobec Messiego ilustruje wyjątkową rangę zdobywcy Pucharu Świata.
Umieszczenie Rodriga de Paula na liście obok Messiego w Interze Miami tworzy przekonujący argentyński duet na Florydzie. Pomocnik, który rozpoczynał w finale MŚ 2022 dla Argentyny, zapewnia twardość i obsługę Messiego, a ich współpraca była kluczowa dla rozwoju klubu. Wysoka pensja Lozano w nowej drużynie San Diego FC sygnalizuje ambicje ligi, aby przyciągać talenty w sile wieku z najlepszych europejskich lig.
Historycznie umowa Messiego przełamuje poprzednie rekordy płac w MLS, które należały do takich zawodników jak Lorenzo Insigne i Xherdan Shaqiri w przedziale 14–15 milionów dolarów. Skok do 25 milionów odzwierciedla nie tylko niezrównaną siłę gwiazdy Messiego, ale także ewoluującą kalkulację finansową ligi, w której jeden zawodnik może samodzielnie przekształcić wartość franczyzy i globalną markę.
Patrząc w przyszłość, Inter Miami będzie polegać na Messim w obronie Pucharu MLS i rywalizacji w turniejach kontynentalnych. W miarę zbliżania się do czwartej dekady życia jego wytrzymałość i poziom występów będą kluczowe; każdy spadek formy może ujawnić nadmierne uzależnienie zespołu. Na razie jednak jego gole i wizjonerska gra nadal uzasadniają każdy dolar. Reszta ligi obserwuje i uczy się, a wiele klubów prawdopodobnie będzie dążyć do własnych megagwiazd, aby zmniejszyć dystans.
Zróżnicowanie finansowe wykracza poza boisko. Kontrakt Messiego zawiera porozumienia o podziale dochodów, które wiążą jego zarobki z rozwojem ligi i jej prawami medialnymi – model, który może stanowić precedens dla przyszłych megagwiazd. W miarę ekspansji MLS i napływu międzynarodowych inwestycji pułap płac może nadal rosnąć, ale w dającej się przewidzieć przyszłości Messi będzie wzorcem, wobec którego będą mierzone wszystkie inne kontrakty.
Na podstawie raportów BBC Sport.