Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Monaco letni exodus za 100 mln euro: Dlaczego gwiazdy muszą

Puchar FrancjiStrasbourg vs Rayo VallecanoManchester CityStrasburgRayo VallecanoNewcastleLiverpoolFrancjaMonakoLilleParis Saint-GermainBarcelona

AS Monaco musi sprzedać Baloguna, Camarę, Akliouche za 100 mln euro+, ponieważ brak awansu do Ligi Mistrzów tworzy deficyt 50 mln euro, zmuszając do letniego

AS Monaco jedzie w niedzielę do Strasburga, wiedząc, że ich europejski los wisi na włosku, ale konsekwencje porażki sięgają daleko poza dumę. Sezon, który obiecywał piłkę nożną w Lidze Mistrzów aż do szkodliwej porażki u siebie 1-0 z Lille w zeszły weekend, pozostawił klub z księstwa walczący o ochłapy Ligi Europy lub Ligi Konferencji. Jednak nawet ostatnia szansa na zakwalifikowanie się do mniejszych turniejów może nie oddalić finansowego rozrachunku, który wisi nad Stade Louis II.

Arytmetyka jest brutalna. Przychody Monaco z biletów ledwo sięgają 5 mln euro rocznie, podczas gdy sponsoring i reklamy przynoszą nieco ponad 22 mln euro. Dla porównania, różnica między fazą grupową Ligi Mistrzów a Ligą Europy wynosi 30 mln euro; przepaść do Ligi Konferencji rozszerza się do 50 mln euro. Dla klubu, który w zeszłym sezonie odnotował zysk netto w wysokości zaledwie 3 mln euro, a w tym sezonie może wycisnąć 20 mln euro, ominięcie najwyższego stołu sprawia, że sprzedaż zawodników jest nieuniknioną koniecznością, a nie wyborem. Bez niej klub ryzykuje popadnięcie w nie do utrzymania dług.

Kierownictwo nie uniknie kontroli. Źródła wskazują, że prezes Dimitri Rybolovlev może rozstać się z dyrektorem generalnym Thiago Scuro i dyrektorem technicznym Carlosem Aviną, jeśli europejska piłka nożna całkowicie wyparuje. Nawet miejsce w Lidze Konferencji może nie zagwarantować im pracy, biorąc pod uwagę ziejącą finansową pustkę pozostawioną przez Ligę Mistrzów. Duet nadzorował letnią przebudowę, która teraz wygląda na krucha, a nadchodzące okno transferowe sprawdzi, czy słynny rurociąg Monaco z akademii na rynek może ponownie uratować bilans.

Trener Sébastien Pocognoli, mianowany w październiku, zachowuje publiczne poparcie, ale stoi w obliczu niepewnej przyszłości. Belg, któremu pozostał jeszcze rok kontraktu, powiedział w piątek, że chce "projektować się długoterminowo" z Monaco. Jednak, biorąc pod uwagę, że kampania ligowa klubu kształtuje się jako drugi najgorszy wynik punktowy od czasu powrotu do Ligue 1 w 2013 roku, brak europejskich rozgrywek może osłabić jego pozycję. Na razie skupia się na poprawkach taktycznych, takich jak przywrócenie Denisa Zakarii do pomocy w Strasburgu, ale czekają go większe decyzje.

Rynek transferowy zdefiniuje lato Monaco. Folarin Balogun, Lamine Camara i Maghnes Akliouche zostali zidentyfikowani jako główne aktywa do spieniężenia, a ich łączna wycena ma przekroczyć 100 mln euro. Balogun, amerykański napastnik reprezentacji, przyciąga angielskie zainteresowanie; Camara zwrócił uwagę Newcastle i Liverpoolu; podczas gdy Akliouche jest śledzony przez Paris Saint-Germain, Liverpool i Manchester City. Cała trójka może odejść w wyprzedaży mającej na celu zatkanie dziury przychodowej, której malejące już prawa telewizyjne krajowe nie są w stanie dłużej wypełnić.

Poza tym czołowym trio niewielu jest bezpiecznych. Model Monaco polegający na rozwijaniu i sprzedawaniu młodych talentów zostanie wystawiony na próbę, ponieważ "prawie wszyscy są na rynku", jak twierdzą wtajemniczeni. Potrzeba szybkiej gotówki jest tak pilna, że nawet ustalone postacie, takie jak Thilo Kehrer i Zakaria – wyznaczeni do utworzenia kręgosłupa każdej nowej drużyny – mogą zostać przeniesieni, jeśli nadejdą atrakcyjne oferty. Pozycja negocjacyjna klubu jest skomplikowana przez skrócony harmonogram lata, ponieważ mundial od 11 czerwca do 19 lipca ma spowolnić początkową aktywność rynkową, potencjalnie zmuszając Monaco do zaakceptowania mniej niż idealnych umów, aby dotrzymać terminów finansowych.

Pośród odejść, jeden przychodzący ruch jest już pewny. Monaco zrealizuje opcję wykupu za 11 mln euro dla Ansu Fatiego z Barcelony, co wiąże znaczne fundusze jeszcze przed zabezpieczeniem głównych sprzedaży. 22-letni napastnik pokazał błyski swojego nadzwyczajnego talentu od czasu przybycia na wypożyczenie, a klub wierzy, że jego długoterminowa wartość uzasadnia wydatek. Dodatkowo przybycie 19-letniego Mathysa Detourbeta z Troyes – na dwuletnie wypożyczenie z Manchesteru City – oferuje tani zastrzyk młodzieńczej obietnicy, typowy dla zasięgu skautingu Monaco.

Sam mecz ze Strasburgiem ma bezpośrednie stawki. Zwycięstwo może zapewnić miejsce w Lidze Europy, podczas gdy porażka może pozostawić Monaco polegające na wyniku finału Coupe de France między Nice a Lens, aby ustalić ich losy kontynentalne. Jeśli Lens podniesie puchar, szósta drużyna w Ligue 1 zyska wejście do Ligi Europy, a siódma spadnie do Ligi Konferencji. Dla Monaco nawet Liga Konferencji byłaby trudna do sprzedania zawodnikom prywatnie niezainteresowanym tą perspektywą, ale przynajmniej utrzymałaby pewne europejskie przychody i prestiż.

Finansowo szkoda jest już wyrządzona. Brak Ligi Mistrzów oznacza, że klub musi wygenerować zyski transferowe na skalę nie widzianą od czasu exodusu po 2017 roku Kyliana Mbappé, Bernarda Silvy i innych. Tym razem jednak rynek nie jest tak płynny, a siła przetargowa Monaco jest osłabiona przez ich przejrzystą potrzebę sprzedaży. Model zrównoważonego rozwoju klubu – kup nisko, rozwijaj, sprzedaj wysoko – działał wcześniej, ale margines błędu jest bardzo cienki, gdy każde euro liczy się do uniknięcia kryzysu zadłużenia.

Przebudowa Pocognolego, jeśli dostanie szansę, będzie zatem kształtowana bardziej przez księgi rachunkowe niż przez boisko. Trener chce zatrzymać liderów takich jak Kehrer i Zakaria, ale rzeczywistość jest taka, że ich pensje i wartość odsprzedaży mogą uczynić ich zbędnymi. Kadra, która rozpocznie przyszły sezon, może być nie do poznania, wypełniona absolwentami akademii i okazyjnymi wypożyczeniami, a nie uznanymi gwiazdami. To scenariusz, który testuje samą tożsamość klubu, który długo bił powyżej swojej wagi dzięki sprytnym transakcjom i wydajnemu systemowi młodzieżowemu.

Dla Ligue 1 sytuacja Monaco jest opowieścią ostrzegawczą o pogłębiającej się przepaści między siłą komercyjną krajowej ligi a bogactwami Ligi Mistrzów. Nawet dobrze zarządzany klub może zostać wpędzony w finansową podatność przez jedno nieudane zakwalifikowanie się. Nadchodzące okno nie tylko zdecyduje o konkurencyjności Monaco na sezon 2025-26; wskaże, czy klub może utrzymać swój status kandydata do europejskiej czołowej czwórki, czy też czeka go dłuższy okres na pustyni, sprzedając swoje najlepsze aktywa z malejącymi zwrotami.

Gdy klub szykuje się na lato wstrząsów, zadanie dla zarządu Monaco jest jasne: sprzedawać szybko, sprzedawać mądrze i mieć nadzieję, że kopalnia złota akademii ma jeszcze wystarczająco klejnotów, aby utrzymać linię produkcyjną w ruchu. Niepowodzenie w tym grozi nie tylko sezonem bez Europy, ale ześlizgnięciem się w przeciętność, której odwrócenie może zająć lata. Na podstawie raportów L'Equipe.