Marzenie o powrocie do Ligue 1 zakończyło się w upokarzający sposób dla AS Saint-Étienne, gdy doznali pogromu 4-1 z rąk OGC Nice w rewanżowym meczu barażowym o awans/spadek. Po napiętym bezbramkowym remisie na Geoffroy-Guichard, Les Verts udali się na Allianz Riviera z wszystkimi szansami, aby załamać się defensywnie i zobaczyć, jak ich aspiracje do gry w elicie legły w gruzach.
Wynik zagregowany schlebiał Nice, ale prawda była bardziej brutalna: Saint-Étienne nigdy nie otrząsnęło się po wczesnym natarciu. Nice, napędzani strachem przed spadkiem, przejęli inicjatywę i karali każdy brak koncentracji. Gdy zabrzmiał końcowy gwizdek, niegdyś potężne Saint-Étienne zostało skazane na kolejny sezon w Ligue 2.
Dla Philippe'a Montaniera porażka była gorzką pigułką. Na konferencji prasowej po meczu trener Saint-Étienne nie ukrywał rozczarowania. 'Jesteśmy bardzo rozczarowani' - przyznał, uznając, że wynik był sprawiedliwym odzwierciedleniem różnicy klas tego wieczoru. Montanier przyznał, że jego zespół po prostu nie był wystarczająco dobry w dwumeczu i musi się teraz przegrupować na nadchodzące wyzwania.
Format barażowy, przywrócony w ostatnich latach, aby dodać dramatyzmu końcowi francuskiego sezonu, często faworyzował drużynę z Ligue 1 i ten dwumecz nie był wyjątkiem. Nice, wzmocnieni statusem w najwyższej lidze i głośną publicznością u siebie, wykorzystali słabości defensywne Saint-Étienne. Les Verts, którzy stracili tylko jedną bramkę w poprzednich czterech meczach, inkasowali cztery gole w jednym spotkaniu – druzgocące załamanie, które rodzi poważne pytania o odporność psychiczną kadry.
Kadencja Montaniera była jak kolejka górska. Zatrudniony, aby ustabilizować sytuację po spadku, poprowadził Saint-Étienne do baraży dzięki późnemu przyspieszeniu, ale przepaść dzieląca ich od elity pozostaje ogromna. Jego pośrednie uwagi odzwierciedlały trenera zmagającego się z rzeczywistością porażki: 'Wiedzieliśmy, że będzie ciężko. Nice zasłużenie wygrało. Teraz musimy to zaakceptować i przygotować się na kolejny rok w Ligue 2.' Słowa zawisły w powietrzu, ciężkie od wagi klubu, którego kibice pamiętają dziesięć tytułów mistrzowskich i europejskie noce.
Konsekwencje tej porażki wykraczają poza boisko. Saint-Étienne, jeden z najbardziej utytułowanych klubów Francji, stoi teraz przed trzecim z rzędu sezonem poza najwyższą ligą. Konsekwencje finansowe są znaczące: przychody z telewizji i sponsoringu w Ligue 2 bledną w porównaniu z bogactwami Ligue 1. Przy już rozrzedzonej kadrze Montanier może stanąć w obliczu lata odejść, gdy najlepsi zawodnicy klubu będą szukać piłki nożnej w pierwszej lidze gdzie indziej.
Historycznie tożsamość Saint-Étienne była spleciona z wyżynami Ligue 1. Wyraźny kontrast między ich chwalebną przeszłością a obecną walką jest bolesny dla fanów, którzy wypełniali stadion nawet w drugiej lidze. Wynik 4-1 był najcięższą porażką klubu w barażu o awans, podkreślając, jak daleko upadli od złotych czasów Michela Platiniego i dynastii lat 70.
Dla Nice triumf zapewnił utrzymanie w Ligue 1, a ulga była wyczuwalna. Ich występ był deklaracją intencji: po ciężkim sezonie zasadniczym znaleźli najlepszą formę, gdy miało to największe znaczenie. Zwycięstwo napawa optymizmem na bardziej stabilną kampanię w następnym sezonie, podczas gdy Saint-Étienne zostało, aby zbierać kawałki.
Najbliższym zadaniem Montaniera jest podniesienie swoich graczy. Psychologicznego ciosu związanego z utratą awansu w tak zdecydowany sposób nie można przecenić. Z nowym sezonem za kilka tygodni, nie ma czasu na żałobę. Trener musi odbudować wiarę i wzmocnić kadrę, która na końcowy gwizdek wyglądała na wyczerpaną emocjonalnie.
Patrząc w przyszłość, zarząd Saint-Étienne będzie musiał zdecydować, czy Montanier jest właściwym człowiekiem do poprowadzenia kolejnej próby awansu. Jego sytuacja kontraktowa i ambicje klubu zostaną poddane analizie. Letnie okienko transferowe będzie kluczowe – i brutalne. Brak szybkiego odbicia może skazać Les Verts na dłuższy pobyt na pustyni, los nie do pomyślenia dla klubu tej rangi.
Gdy kurz opada, słowa Montaniera rozbrzmiewają echem: rozczarowanie, rozczarowanie, akceptacja. Droga powrotu do Ligue 1 pozostaje otwarta, ale jest teraz dłuższa i bardziej stroma niż kiedykolwiek. Saint-Étienne musi wyciągnąć wnioski z tego upokarzającego doświadczenia, aby nie zostać w tyle.
Na podstawie raportów L'Equipe.