Monza zapewniła sobie miejsce w finale baraży o awans do Serie B, odnosząc trzymający w napięciu 2-1 nad Juve Stabia na U-Power Stadium, kończąc dwumecz triumfem 4-3, co wprawiło kibiców gospodarzy w euforię. W rewanżowym meczu półfinałowym, który zdawał się zmierzać do dogrywki, napastnik Patrick Cutrone został bohaterem, zdobywając dramatycznego zwycięskiego gola w doliczonym czasie gry, chwilę po tym, jak Juve Stabia wyrównała w końcówce.
Pierwszy mecz w Kampanii zakończył się remisem 2-2, pozostawiając rywalizację w równowadze. Monza wiedziała, że każde zwycięstwo da im awans, i przez 85 minut wydawało się, że pojedynczy gol może rozstrzygnąć rywalizację. Obie strony stwarzały sobie okazje, ale obrony były nieugięte, a napięcie rosło w miarę upływu czasu.
Cutrone przełamał impas w 85. minucie, łapiąc luźną piłkę w polu karnym i posyłając niski strzał obok bramkarza Juve Stabia. Były napastnik Milanu i Wolves, który w tym sezonie był talizmanem dla Biancorossich, odjechał w radosnym uniesieniu, najwyraźniej przypieczętowując awans Monzy do finału.
Jednak Juve Stabia nie chciała zaakceptować porażki. W głębi doliczonego czasu gry rumuński skrzydłowy Rareș Burnete dopadł do dośrodkowania i wbił piłkę do siatki, szokując wiernych kibiców gospodarzy i na chwilę uciszając Brianteo. Przy wyniku dwumeczu 3-3 i bramkach na wyjeździe nie liczących się w tych barażach, zbliżała się dogrywka.
Monza odpowiedziała jednak odpornością, która charakteryzowała ich kampanię w trudnych momentach. W szóstej minucie doliczonego czasu gry ruszyli do ostatniego ataku. Cutrone, ponownie we właściwym miejscu i czasie, przyjął podanie i skierował piłkę do siatki, wprawiając stadion w euforię i łamiąc serca Juve Stabii.
Chwilę później rozległ się gwizdek, potwierdzający, że Monza jest pierwszą drużyną, która awansowała do dwumeczowego finału, gdzie zmierzy się ze zwycięzcą drugiego półfinału pomiędzy Palermo a Catanzaro. To starcie zostanie wznowione w środę, a Catanzaro ma prowadzenie 3-0 z pierwszego meczu na Sycylii, co czyni Kalabryjczyków zdecydowanym faworytem do awansu.
Dla Monzy to zwycięstwo utrzymuje przy życiu marzenie o powrocie do Serie A po niedawnym spadku. Klub z Lombardii pod nowym zarządem zainwestował dużo w utrzymanie konkurencyjnego składu. Dotarcie do finału potwierdza te ambicje i zapowiada starcie o wysoką stawkę o miejsce w najwyższej lidze.
Dublet Cutrone'a podniósł jego dorobek bramkowy w sezonie do 18 we wszystkich rozgrywkach, podkreślając jego znaczenie dla drużyny. 28-latek, który po udanym wypożyczeniu na stałe wrócił do Monzy, odnalazł swój instynkt strzelecki w Serie B i będzie kluczowy dla ich nadziei w finale. Jego występ był przypomnieniem instynktownego wykańczania akcji, które uczyniło go jednym z obiecujących młodych napastników Włoch.
Juve Stabia natomiast odchodzi z podniesioną głową po dzielnym wysiłku. Drużyna z Kampanii, która uplasowała się na ósmym miejscu w sezonie zasadniczym, doprowadziła faworyta do granic możliwości i była o sekundy od wymuszenia dogrywki. Ich droga do półfinału przykuła wyobraźnię, a późny gol Burnete dodał kolejny dramatyczny rozdział do ich historii baraży.
Podczas gdy Monza oczekuje na swojego finałowego przeciwnika, uwaga przenosi się na Stadio Renzo Barbera, gdzie Palermo będzie potrzebować cudu, aby odwrócić trzybramkowe prowadzenie Catanzaro. Giallorossi byli dominujący w całych barażach i wydają się gotowi do zorganizowania starcia wszystkich Lombardii z Kalabrią o miejsce w Serie A.
Pierwszy mecz finału baraży zaplanowano na weekend 23-24 maja, a rewanż tydzień później. Monza będzie mieć nadzieję na przeniesienie rozpędu z tego emocjonującego zwycięstwa na najważniejsze mecze sezonu. Dla Cutrone'a i jego kolegów z drużyny podróż jest daleka od zakończenia, ale mają powody, by wierzyć.
Na podstawie doniesień Tuttosport.