Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Porażka Socceroos 1-0 z Meksykiem: Co to oznacza dla

Mistrzostwa ŚwiataAustraliaSzwajcariaSan DiegoMeksykAnderlechtKanadaSanta ClaraFC Santa ColomaWłochyTuneBury

Australia przegrała 1-0 z Meksykiem w ostatnim sparingu przed mundialem, pokazując odporność, ale marnując kluczowe okazje, gdy decyzje kadrowe stają się coraz

Ostatnia próba generalna Australii przed mundialem zakończyła się wąską porażką 1-0 z Meksykiem na Rose Bowl, ale występ dał przebłyski odporności i rozwoju taktycznego, których Socceroos będą potrzebować, gdy turniej rozpocznie się za dwa tygodnie. Chociaż wynik faworyzował współgospodarzy, zespół Tony'ego Popovica wykazał się wigorem w drugiej połowie, co może okazać się decydujące w ciasnych marginesach Grupy D.

Mecz miał ogromne znaczenie, ponieważ Popovic przygotowywał się do ogłoszenia ostatecznej 26-osobowej kadry w poniedziałek, a czterech zawodników miało zostać wykreślonych z rozszerzonej grupy. Kontuzje kluczowych weteranów Harry'ego Souttara i Jacksona Irvine'a mąciły przygotowania, ale obaj wyszli bez szwanku i wydają się gotowi do rozpoczęcia meczu z Turcją 13 czerwca. Presja na Popovica, by znaleźć właściwą równowagę między ostrożnością a ambicją, była widoczna w jego wyborach kadrowych.

Meksyk zdominował wczesne posiadanie piłki i terytorium, utrzymując 75% piłki w pierwszej połowie i przewyższając Australię o prawie 400 podań. Jednak pomimo tej kontroli, stworzyli niewiele realnych okazji – świadectwo defensywnej organizacji Australii, nawet jeśli potwierdziło to ich reputację drużyny bardziej komfortowej w absorbowaniu presji niż dyktowaniu gry. Przełom nastąpił, gdy nadszedł, jako miękki cios: główka z rzutu rożnego Johana Vásqueza, która przemknęła obok Mata Ryana przy tylnym słupku. To był przygnębiający gol, rodzaj błędu przy stałym fragmencie gry, który Popovic wie, że musi zostać wyeliminowany przed mundialem.

Najlepszy moment Australii w pierwszej części przypadł Mo Touré, napastnikowi, którego odbity wolej spowodował zamieszanie w meksykańskiej obronie. Gdy bramkarz był bezradny, piłka idealnie ułożyła się dla Touré, by uderzyć wewnętrzną stroną stopy do pustej bramki – wykończenie, które włożyłby dziewięć razy na dziesięć na treningu. Jednak będąc wytrąconym z równowagi, skierował strzał na lewo od celu. To było pudło, które mogłoby prześladować mniej pewnego siebie gracza, ale Touré przekuł je w dominujący występ w drugiej połowie.

Po przerwie Socceroos wyszli z odnowioną intencją. Touré stał się centralną postacią, wywalczając rzuty wolne i rozciągając meksykańską linię obrony biegami w kanały. Główka Harry'ego Souttara z rzutu wolnego padła łaskawie dla Touré, którego strzał został zablokowany, zanim Aiden O'Neill huknął dobitką w światło bramki, zmuszając rezerwowego bramkarza Guillermo Ochoę do dobrej obrony. Nagle Australia miała formułę: wykorzystywać szybkość i fizyczność Touré do zdobywania stałych fragmentów gry, a następnie celować w siłę Souttara w powietrzu przy tylnym słupku. Nie było to gładkie, ale skuteczne.

Wybory kadrowe Popovica również wzbudziły zdziwienie. Włączenie 18-letniego Lucasa Herringtona na lewą stronę trójosobowej obrony kosztem bardziej doświadczonego Cama Burgessa sugerowało ukłon w stronę przyszłości, podczas gdy ustawienie Connora Metcalfe'a i Mathewa Leckiego jako podwójnych ofensywnych pomocników – z żywiołowym Nestorym Irankundą na ławce – wskazywało na podejście stawiające na bezpieczeństwo. Najbardziej zauważalne było to, że Cristian Volpato, gorąco typowany napastnik, który niedawno zmienił reprezentację z Włoch, nie znalazł się w kadrze meczowej, podobnie jak napastnicy Brandon Borrello i Tete Yengi oraz bramkarz Joe Gauci. Wobec zbliżających się ostatecznych cięć, te pominięcia wysłały wyraźny sygnał.

Powrót Souttara i Irvine'a po kontuzjach był być może najważniejszym rezultatem wieczoru. Souttar rozegrał pełne 90 minut bez problemu, dowodząc obroną i stwarzając stałe zagrożenie przy stałych fragmentach gry. Obecność Irvine'a w pomocy, po potwierdzeniu, doda energii typu box-to-box, na którą Australia będzie liczyć przy przejściu z obrony do ataku. Ich dostępność zmienia kręgosłup drużyny i daje Popovicowi dwóch doświadczonych liderów w kluczowych obszarach.

Po meczu Popovic przyznał, że zespół ma niedociągnięcia, ale zachował optymistyczny ton. „Zawodnicy muszą po prostu trochę bardziej wierzyć” – powiedział. „W piłce nożnej nie dostajesz wielu okazji. Przygotowujesz się do mundialu – nie dajesz im szans. Oni nie mieli czystej okazji, ale zdobyli bramkę z rzutu rożnego”. Jego krytyka nieumiejętności utrzymania piłki pod presją podkreśliła pracę, która jeszcze pozostała, ale pochwalił walkę w końcowej tercji boiska.

Rezerwowi Ajdin Hrustic i Kai Trewin stworzyli sobie późne okazje, każdy ustawiając drugiego z szarżami w przejściu. Chociaż żadna z tych okazji nie była stuprocentową sytuacją sam na sam, pokazały one, że Australia stanowi zagrożenie nawet wtedy, gdy gra się rozciąga. W grupie, w której znajdują się również Turcja i prawdopodobnie dwóch zwycięzców baraży, takie błyski mogą zadecydować o wczesnym odpadnięciu lub niespodziewanym awansie.

Uwaga przenosi się teraz na obóz treningowy Socceroos w Oakland i ostatni sparing ze Szwajcarią w San Diego w przyszły weekend. Dla 26 graczy, którzy przetrwają poniedziałkowe cięcia, przesłanie będzie jasne: cienkie marginesy definiują kampanie mundialowe, a margines błędu Australii jest niezwykle wąski. Odporność i iskra w drugiej połowie przeciwko Meksykowi dały nadzieję, ale bez większej skuteczności pod bramką, faza grupowa może okazać się stromym podjazdem.

Mecz towarzyski z Meksykiem był mikrokosmosem obecnej tożsamości Socceroos: trudnych do rozbicia, groźnych przy stałych fragmentach, ale często bezbarwnych w otwartej grze. Jeśli Popovic uda się wykrzesać odrobinę więcej wiary i precyzji od swoich napastników, drużyna może przewyższyć zewnętrzne oczekiwania. Jeśli nie, ta sama stara historia o dzielnej, ale przewyższonej Australii może się powtórzyć na globalnej scenie.

Na podstawie doniesień z The Guardian.