Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Pulisic kończy 6-miesięczną suszę, a USMNT pokonuje

Mistrzostwa ŚwiataSenegalCharlottePortugaliaBelgiaJamajkaNiceaGOESYorkAC MilanTogetherChelsea

Christian Pulisic zakończył sześciomiesięczną suszę bramkową golem i asystą w wygranym 3-2 meczu USMNT z Senegalem, uciszając wątpliwości przed domowym

Po prawie sześciu miesiącach bez zdobycia bramki dla klubu czy reprezentacji, Christian Pulisic w niedzielę dobitnie zakończył swoją suszę strzelecką, poprowadząc reprezentację Stanów Zjednoczonych mężczyzn do podnoszącego morale zwycięstwa 3-2 w towarzyskim meczu z Senegalem w Charlotte. 45-minutowy popis pomocnika AC Milanu – znakomita asysta, a następnie opanowane wykończenie – nie tylko przypieczętował bardzo potrzebne zwycięstwo, ale także uciszył ciągłe pytania o jego formę, podczas gdy współgospodarze budują zespół na mundial u siebie.

Susz stała się niemile widzianym tematem rozmów. Ostatni gol Pulisica padł 19 listopada 2024 roku w meczu Ligi Narodów Concacaf przeciwko Jamajce. W kolejnych miesiącach zmagał się z regularnością, zarówno na poziomie klubowym w Milanie, jak i podczas przeciętnych występów USMNT w towarzyskich meczach z Belgią i Portugalią w marcu. Każda konferencja prasowa przynosiła nową krytykę, a frustracja 27-latka buzowała pod pozorem spokoju. „Mam nadzieję, że teraz ludzie przestaną o tym mówić” – powiedział dziennikarzom po zwycięstwie nad Senegalem, a w jego głosie słychać było ulgę.

Przeciwko Senegalowi Pulisic nie tracił czasu. W pierwszej połowie rozciął obronę afrykańskich mistrzów precyzyjnym podaniem do Sergiño Desta, który strzelił otwierającego gola. Chwilę później sprytne podanie Ricardo Pepiego za linię obrony posłało Pulisica sam na sam; minął bramkarza i precyzyjnym strzałem umieścił piłkę w siatce. Celebracja była żywiołowa – sprint do rożnego, otoczony przez kolegów z drużyny, emocjonalne uwolnienie, które mówiło o miesiącach nagromadzonej presji.

Kontekst suszy sprawił, że ten moment odbił się echem poza typowym meczem towarzyskim. W miarę jak USA przygotowują się do współorganizacji Mistrzostw Świata w 2026 roku wraz z Meksykiem i Kanadą, forma Pulisica postrzegana jest jako barometr potencjału drużyny. Człowiek od dawna uznawany za największy talent kraju dźwiga ciężar oczekiwań od nastoletnich lat, a każdy spadek produktywności wywołuje narodowy niepokój. Główny trener Mauricio Pochettino przyznał to obciążenie, ale jego wypowiedź pomeczowa łączyła pochwałę z delikatnym bodźcem: „Jego występ dziś w 45 minut był naprawdę, naprawdę dobry, ale myślę, że wciąż ma potencjał, by się poprawić.”

Wyważony ton Pochettino odzwierciedla szerszą filozofię. Od objęcia stanowiska Argentyńczyk kładzie nacisk na odpowiedzialność zbiorową i intensywne zaangażowanie. Po zwycięstwie zauważył, że po raz pierwszy nie mógł narzekać na postawę wszystkich 22 zawodników, którzy wystąpili. To zgranie wysiłku, jak sugerował, było równie kluczowe jak indywidualny błysk Pulisica. Trener wcześniej poparł swoją gwiazdę, by strzelał gole na mundialu, wystawiając mu rekomendację, która jest jednocześnie wyzwaniem dla Pulisica, by wzniósł swoją grę na wyższy poziom, gdy będzie to najważniejsze.

Kolega z drużyny Weston McKennie przedstawił cieplejszą ocenę. „Każdy zawodnik przechodzi przez wzloty i upadki” – powiedział McKennie. „Myślę, że Christian wielokrotnie pokazywał na poziomie klubowym i reprezentacyjnym, że pojawia się w momentach, gdy najbardziej go potrzebujemy. Zawsze ma nasze wsparcie.” Słowa McKenniego podkreślały wiarę w szatni, że jakość Pulisica w końcu wyjdzie na jaw, niezależnie od zewnętrznego szumu.

Dla USMNT ten mecz towarzyski był czymś więcej niż testem taktyki. Był psychologicznym resetem po serii nieprzekonujących występów, które wzbudziły wątpliwości co do gotowości drużyny. Pokonanie Senegalu, który dotarł do fazy pucharowej Mundialu 2022 i ma w składzie talenty takie jak Sadio Mané (nawet jeśli Mané był nieobecny), ma symboliczną wagę. Powrót do formy Pulisica dodaje wiarygodności przekonaniu, że USA mogą rywalizować z wymagającymi rywalami, gdy turniej rozpocznie się za 11 miesięcy.

Historycznie amerykańscy rozgrywający mieli problemy z utrzymaniem elitarnej formy przez wyczerpujące europejskie sezony i letnie międzynarodowe turnieje. Susza Pulisica odzwierciedlała spadki, jakich doświadczali poprzednicy, tacy jak Landon Donovan i Clint Dempsey, choć współczesne cykle medialne wzmacniają każdy kryzys. Przedmeczowe relacje Guardiana podkreślały, jak wyczerpany Pulisic brzmiał przez powtarzające się pytania, zapewniając, że zawsze czuł się dobrze ze swoją grą. Niedzielny występ potwierdził tę wiarę w siebie.

Jednak ostrożność jest wskazana. Mecze towarzyskie, jakkolwiek zachęcające, nie są meczami o stawkę. Sam Pulisic szybko zauważył, że „przed nami wielkie mecze i muszę być gotowy.” Prawdziwy test nastąpi, gdy stawką będzie eliminacja, a nie pokaz. Mimo to przełamanie suszy bramkowej często otwiera psychologiczną barierę, a radość Pulisica była wyczuwalna. Dla zawodnika, który przyznał, że ciągłe gadanie stało się męczące, gol poczuł się jak zakończenie rozmowy – przynajmniej na razie.

Taktyczne ustawienie, jakie zastosował Pochettino, również wskazywało na system zaprojektowany do maksymalizacji mocnych stron Pulisica. Grając za środkowym napastnikiem, takim jak Pepi, mógł wchodzić w wolne przestrzenie i robić późne przebiegi, co przypominało jego najlepsze momenty w Chelsea i Milanie. Jeśli Pochettino zdoła zbudować na tej chemii, USA będą mogły wreszcie pochwalić się wielowymiarowym atakiem, wykraczającym poza stałe fragmenty gry i kontrataki.

Patrząc w przyszłość, USA czeka napięty harmonogram meczów towarzyskich przed mundialem, a Pulisic będzie musiał utrzymywać regularne występy, by zrzucić z siebie etykietkę kruchości. Mecz z Senegalem dostarczył jednak szablonu: wysoka energia, inteligentne poruszanie się i skuteczne wykończenie. Dla kibiców spragnionych sukcesu na własnej ziemi, strzelający Pulisic to najkrótsza droga do głębokiego występu w turnieju.

Na podstawie relacji Guardiana.