Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Szef Hearts o 'obrzydliwym' karnym VAR: losy wyścigu o tytuł

PremiershipMotherwell vs CelticCelticMotherwellSzkocjaWest HamAngliaArsenalRangersFalkirk

Derek McInnes ostro skrytykował 'obrzydliwy' rzut karny podyktowany po interwencji VAR w 99. minucie, gdy Celtic pokonał Motherwell 3-2, co doprowadziło do

Długo wyczekiwane marzenie Hearts o tytule Scottish Premiership doznało w środę zdumiewającego i głęboko kontrowersyjnego ciosu, gdy decyzja VAR w doliczonym czasie gry utrzymała Celtic w wyścigu, przygotowując grunt pod dramatyczny finał ostatniego dnia. Rzut karny w 99. minucie, podyktowany po długiej analizie i wykorzystany przez Kelechiego Iheanacho, zapewnił obrońcom tytułu zwycięstwo 3-2 nad Motherwell, pozostawiając drużynę z Tynecastle z koniecznością uniknięcia porażki na Celtic Park w sobotę, aby zakończyć 65-letnie oczekiwanie na mistrzostwo ligi. Konsekwencje były natychmiastowe i gniewne, a główny trener Hearts Derek McInnes określił decyzję jako 'obrzydliwą' i zapewnił, że jego zespół 'walczy z wszystkimi'.

Zdecydowany incydent miał miejsce głęboko w doliczonym czasie, gdy Celtic przegrywał 2-1, a ich obrona tytułu była na krawędzi. Sam Nicholson z Motherwell wyskoczył do walki o górną piłkę, a sędzia VAR Andrew Dallas polecił sędziemu Johnowi Beatonowi sprawdzenie potencjalnego zagrania ręką. Powtórki wydawały się pokazywać, że piłka odbiła się siłą od głowy Nicholsona, ale po zaledwie 20 sekundach przy monitorze sędzia wskazał na wapno. Iheanacho zachował zimną krew i strzałem ustalił wynik na 3-2, wywołując dziką radość Celticu i pandemonium wśród podróżujących fanów. Były napastnik Anglii Gary Lineker na mediach społecznościowych nazwał to 'najgorszą decyzją VAR, jaką widziałem', co podzielało wielu w świecie piłki nożnej.

McInnes nie owijał w bawełnę w wywiadzie pomeczowym, a jego gniew był ledwo powstrzymywany. 'Kiedy słyszysz, że Celtic ma rzut karny w 96. minucie i idzie to do VAR, zakładasz, że go dostają,' powiedział szef Hearts. 'To obrzydliwe. Walczymy z tym, walczymy ze wszystkimi. Nie sądzę, że to karny. To takie słabe i wygląda na to, że Celtic go dostał. Mieli dużo szczęścia.' Wypowiedź odzwierciedlała ogromną stawkę: gdyby Celtic stracił punkty, Hearts mógłby pozwolić sobie na porażkę dwoma golami w ostatnim dniu i nadal zostać mistrzem po raz pierwszy od 1960 roku.

Teraz równanie jest brutalnie proste. Hearts, który wcześniej tego wieczoru rozgromił Falkirk 3-0, musi zdobyć przynajmniej punkt w wyjeździe do Glasgow, aby zapewnić sobie tytuł. Jeśli podniosą puchar, staną się pierwszym klubem spoza Celticu i Rangers od 1985 roku, który wygra szkocką najwyższą ligę – historyczne osiągnięcie, które napędzało ich niezwykłą kampanię. Ostatni raz Hearts zdobył tytuł, gdy JFK był jeszcze prezydentem, a młody Alex Ferguson dopiero zaczynał swoją trenerską karierę. McInnes zapewnił jednak, że jego drużyna nie będzie się nad sobą użalać: 'Przechodzi do ostatniego meczu. Cieszymy się, że możemy w tym uczestniczyć. Aby tego dokonać, musimy pojechać i osiągnąć pozytywny wynik. Już nie mogę się doczekać. Co to będzie za mecz.'

Kontrowersja dotycząca ręki wywołała gorącą debatę na temat przepisów gry i roli VAR w podejmowaniu decyzji wpływających na mecz. Wytyczne dotyczące ręki są jasne: jeśli ramię znajduje się powyżej wysokości barku, zawodnik podejmuje znaczne ryzyko i jest bardziej narażony na karę. Ramię Nicholsona było niewątpliwie uniesione, gdy walczył z Austonem Trustym z Celticu, ale kluczowe pytanie brzmi, czy piłka faktycznie dotknęła jego ramienia. Trajektoria piłki – wyleciała z dużą siłą na aut – silnie sugerowała, że odbiła się od głowy. Aby VAR odwrócił decyzję sędziego na boisku (brak karnego), Andrew Dallas musiał być pewien zagrania ręką, a jednak materiał pokazany Beatonowi wydawał się niejednoznaczny. Szybkość decyzji, zaledwie 20 sekund, tylko pogłębiła podejrzenia, że proces był wadliwy.

Trener Motherwell Jen Berthel Askou był równie zszokowany. 'Wielkie pytanie brzmi, co my tu w ogóle robimy,' powiedział Duńczyk. 'Jestem w totalnym szoku. Myślałem, że w tym roku widziałem już wszystko, ale najwyraźniej nie. To szokujące i wstyd dla gry.' Askou wskazał na materiał i argumentował, że nawet jeśli piłka otarła się o rękę, to dlatego, że ramię Nicholsona zostało popchnięte w kontakt. 'Nie widzę żadnego sposobu, aby to mógł być karny. To szaleństwo być częścią czegoś takiego, a mecz zasługiwał na coś lepszego.'

Nie zaskakuje, że menedżer Celticu Martin O'Neill miał inne zdanie. 'Widziałem to bardzo, bardzo krótko... to zagranie ręką,' powiedział. 'Wygląda też na to, że był też łokieć w bok głowy. VAR poprosił sędziego, aby podszedł i nie miał żadnych wahań, by podyktować karnego.' Pewne stwierdzenie O'Neilla stało w sprzeczności z niemal powszechnym potępieniem ze strony neutralnych obserwatorów i byłych zawodników, z których wielu wskazywało na wzór kontrowersyjnych decyzji na korzyść Celticu w końcówce sezonu.

Były napastnik Rangers Kris Boyd wskazał na niedawny niewyegzekwowany rzut karny dla Hearts przeciwko Motherwell oraz na nieusunięcie z boiska Alistaira Johnstona z Celticu podczas derbów Old Firm, nazywając najnowszą decyzję 'kolejną wątpliwą decyzją na korzyść Celticu'. Były pomocnik Hearts Michael Stewart opisał odwrócenie decyzji jako 'nadzwyczajne', podczas gdy legenda klubu John Robertson podkreślał, że siła strzału głową dowiodła kontaktu z głową. Były napastnik Hearts Ryan Stevenson nazwał to 'hańbą', zestawiając 20-sekundową kontrolę przy monitorze z długą analizą VAR, która kilka dni wcześniej pozbawiła West Ham wyrównania przeciwko Arsenalowi. Tylko były kapitan Celticu Scott Brown i były bramkarz Pat Bonner oferowali łagodne obrony, przy czym Brown przyznał, że to było 'ostre', ale Nicholson podjął ryzyko, a Bonner twierdził, że pięść była 'dokładnie na jego głowie, gdy piłka lądowała'.

Incydent grozi przyćmieniem finału, który powinien być emocjonujący. Późna ucieczka Celticu przechyliła momentum zdecydowanie na ich korzyść, niszcząc zabezpieczenie Hearts w postaci dwubramkowej przewagi. Psychologia wyścigu o tytuł zmieniła się dramatycznie: z pozycji niemal pewności, Hearts stoi teraz przed nerwową podróżą na stadion, gdzie często mieli trudności. Celtic, goniący za wyrównaniem rekordu dziewiątego z rzędu tytułu, potraktuje tę decyzję jako szczęśliwy traf, który muszą teraz wykorzystać.

Ostatni dzień Scottish Premiership zapowiada się jako jeden z najbardziej wciągających w historii, ale sposób, w jaki Celtic został uratowany, pozostawił gorzki posmak. VAR został wprowadzony, aby korygować oczywiste i wyraźne błędy, ale w tym przypadku wydaje się, że stworzył błąd o najwyższej stawce w całym sezonie. Gdy Hearts przygotowuje się do największego meczu od pokoleń, poczucie niesprawiedliwości albo ich zmobilizuje, albo okaże się zbyt ciężkim brzemieniem. McInnes obiecał, że jego zespół będzie walczył, ale po nocy, w której czuli, że są 'przeciwko wszystkim', wiedzą, że tylko wynik na Celtic Park może przynieść bajkowe zakończenie, którego pragną ich kibice.

Na podstawie informacji BBC Sport.