Florian Thauvin potwierdził swoje miejsce na liście przedwstępnej selekcji Didiera Deschampsa na Mistrzostwa Świata 2022, ale skrzydłowy Lens pozostaje realistą co do swoich szans na ostateczne powołanie. Wypowiadając się przed przełożonym spotkaniem Ligue 1 z Paris Saint-Germain, Thauvin przyznał, że jego uwzględnienie nie jest nowością i że nadchodzący mecz raczej nie wpłynie na plany selekcjonera Francji.
Thauvin rozmawiał z dziennikarzami we wtorek, tuż po ceremonii wręczenia nagród UNFP, gdzie został wybrany do jedenastki sezonu Ligue 1, ale przegrał z Ousmanem Dembélé w kategorii Piłkarza Roku. "Jestem częścią przedwstępnej selekcji" - powiedział. "To już dobrze być na wstępnej liście, ale to nic nowego - jestem w tej sytuacji od prawie dwóch lat."
30-letni napastnik spotkał Deschampsa w poniedziałek, ale opisał to spotkanie jako "bardzo krótkie". Przytoczył publiczne oświadczenie selekcjonera, że jego decyzja dotycząca składu jest już podjęta. Sugeruje to, że nawet wybitny występ przeciwko PSG w środowy wieczór nie zmieni rachunku selekcji.
Międzynarodowy renesans Thauvina rozpoczął się w październiku, kiedy wrócił do Les Bleus po ponad sześciu latach przerwy. W tym oknie strzelił swojego drugiego gola dla Francji w wygranym 3-0 meczu eliminacyjnym do Mistrzostw Świata z Azerbejdżanem. Został jednak pominięty w składzie na marcowe mecze towarzyskie w Stanach Zjednoczonych, co podkreśla ostrą rywalizację o miejsca w ataku.
Przedwstępna selekcja to wstępna lista, z której zostanie wybrany ostateczny 26-osobowy skład na Mundial. Stała obecność Thauvina wskazuje, że Deschamps go obserwuje, ale nie gwarantuje biletu do Kataru. Mając przed sobą talenty takie jak Kylian Mbappé, Kingsley Coman i Dembélé, Thauvin musi mieć nadzieję, że jego doświadczenie w ważnych meczach i uniwersalność przeważą szalę.
Środowe starcie z PSG to zaległy mecz Lens, pierwotnie przełożony wcześniej w sezonie. Teraz stanowi późną przesłuchanie, chociaż sam Thauvin bagatelizuje jego znaczenie dla celów reprezentacyjnych. Proces decyzyjny Deschampsa wydaje się zamknięty, pozostawiając niewiele miejsca na bohaterskie czyny w ostatniej chwili, które zmieniłyby narrację.
Z perspektywy klubowej mecz ma ogromne znaczenie. Lens goni za kwalifikacją do europejskich pucharów w zaciętym wyścigu Ligue 1, a przyjęcie mistrzów daje okazję do złożenia deklaracji. Rola Thauvina jako kreatywnej siły była kluczowa dla ich awansu, a mocny występ może podnieść morale drużyny, nawet jeśli nie przepisze notatek Deschampsa.
Uznanie UNFP dla napastnika podkreśla solidną kampanię; jego włączenie do najlepszej jedenastki ligi odzwierciedla konsekwencję, którą najlepsi menedżerowie cenią w turniejach. Jednak przepaść między byciem wstępnie wybranym a wejściem na pokład samolotu mierzona jest szczegółami - dopasowaniem taktycznym, formą treningową i przywództwem.
W miarę zbliżania się ogłoszenia listy na Mundial, Thauvin pozostaje pragmatyczny. "Nie mam więcej informacji na temat tej inicjatywy" - przyznał. Skupia się na pomocy Lens w mocnym zakończeniu sezonu, ufając, że jego profil i dotychczasowe zasługi przemówią same za siebie.
Niezależnie od tego, czy jego nazwisko znajdzie się na ostatecznej liście, czy nie, podróż Thauvina z powrotem do kadry narodowej po latach na pustyni jest sama w sobie świadectwem jego odporności. Na razie stadion Bollaert-Delelis będzie gościł zarówno kluczowe spotkanie ligowe, jak i osobisty moment w blasku reflektorów - taki, który może zamknąć, ale nie napisać, jego rozdział o Mundialu. Na podstawie doniesień L'Equipe.