Mistrz lekkiej dywizji UFC Ilia Topuria jasno przedstawił swoje stanowisko przed nadchodzącą obroną tytułu. Niepokonany 29-latek oświadczył, że tożsamość jego przeciwnika, czy to Justin Gaethje, czy rezerwowy zawodnik Arman Tsarukyan, nie zmieni jego przygotowań ani końcowego wyniku.
Komentarze padły podczas konferencji prasowej dotyczącej wydarzenia UFC 317, oficjalnie zatytułowanego 'UFC White House — Freedom 250', zaplanowanego na 15 czerwca. Prezydent UFC Dana White wcześniej ogłosił, że Arman Tsarukyan będzie oficjalnym rezerwowym zawodnikiem w głównym wydarzeniu.
Zapytany, czy to ogłoszenie wpłynęło na jego plan gry, Topuria był lekceważący. "Dla mnie jest to całkowicie nieistotne," stwierdził. "Liczy się tylko to, że wszystko pójdzie gładko. Nieważne, co się stanie, będę w klatce. Nie ma znaczenia, kogo postawią przede mną—Justina, Armana czy kogokolwiek z was. Będę tam, a wynik będzie taki sam dla każdego."
Mistrz odniósł się również do różnych postaw swoich potencjalnych przeciwników. Zauważył, że Justin Gaethje generalnie zachowywał się z szacunkiem, podczas gdy Arman Tsarukyan był bardziej wokalny. Topuria dał jednak jasno do zrozumienia, że nie zwraca uwagi na te pogadanki.
"Arman może mówić, co chce, może poświęcić mi cały swój dzień—co mogę powiedzieć?" skomentował Topuria. "Nic nie biorę do siebie. Trzeba być trochę głupim, żeby wszystko brać sobie do serca."
To nastawienie odzwierciedla skupienie Topurii podczas przygotowań do tego, co zapowiada się na starcie o wysoką stawkę w dywizji lekkiej. Jego pewność siebie pozostaje niezachwiana, niezależnie od tego, który przeciwnik ostatecznie stanie z nim naprzeciw w oktagonie w wieczór walki.
Na podstawie doniesień z Чемпионат.com.