Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

USA Mistrzostwa Świata 2026: Hazard Pochettino bez Top 100

Mistrzostwa ŚwiataStany ZjednoczoneParagwajAustraliaEkwadorUrugwajJaponiaBelgiaPortugaliaAngliaNigeriaArgentynaChelseaTottenhamArsenalMonakoCrystal PalaceTogether

Mauricio Pochettino przyznaje, że żaden z zawodników USMNT nie znajduje się wśród 100 najlepszych na świecie, podczas gdy współgospodarze stają przed

Stany Zjednoczone wchodzą na Mistrzostwa Świata 2026 jako współgospodarze, dźwigając ciężar oczekiwań większy niż kiedykolwiek. Ceny biletów osiągają bezprecedensowe poziomy, fani proszeni są o znaczące inwestycje, a presja na drużynę Mauricio Pochettino, aby osiągnęła dobry wynik, jest ogromna. Jednak sam argentyński menedżer nadał trzeźwy ton, szczerze przyznając po porażce 2-0 z Portugalią, że żaden z jego zawodników nie znajduje się wśród 100 najlepszych na świecie. Ta surowa ocena stanowi teraz ramy kampanii, w której taktyczna spójność musi zrekompensować brak elitarnych indywidualności.

Kadencja Pochettino naznaczona jest taktycznymi wahaniami. Na początku swojego półcyklu stosował styl wysokiego pressingu przypominający jego czasy w Tottenhamie, ale ustąpił on miejsca bardziej konserwatywnemu środkowemu blokowi, mającemu ograniczyć dotknięcia piłki przeciwników w ostatniej tercji. W posiadaniu piłki USMNT przechodzi do formacji 3-2-5, polegając na bocznych obrońcach lub wahadłowych w celu zapewnienia szerokości, podczas gdy podwójna oś zapewnia stabilność. Przeciwko niżej notowanym przeciwnikom, takim jak Paragwaj, Australia i Ekwador, zespół miał około 60% posiadania piłki, ale przeciwko silniejszym drużynom, takim jak Urugwaj, Japonia i Belgia, odsetek ten spada do około 50%. Celem, jak ujmuje to Pochettino, jest zapewnienie, aby USA zachowały przynajmniej współwłasność przebiegu gry.

Dylemat formacji podkreśla delikatną równowagę zespołu. Zeszłej jesieni trójka obrońców z wahadłowymi przyniosła oszałamiające zwycięstwo 5-1 nad Urugwajem, ale w marcu przejście na 4-2-3-1 zakończyło się upokarzającą porażką 5-2 z Belgią. Oba systemy mają te same podstawowe zasady – 3-2-5 w ataku i 4-4-2 lub 5-3-2 w obronie – ale belgijska klęska postawiła niewygodne pytania, czy Pochettino może wystawić swoich najlepszych zawodników razem bez poświęcania integralności strukturalnej. To klasyczny dylemat: wybrać pięciu obrońców, aby zmaksymalizować solidność, lub upchnąć więcej talentu na boisku i zaryzykować konsekwencje.

Faza grupowa nie oferuje łatwej ścieżki. Amerykanie otwierają meczem przeciwko Paragwajowi w Los Angeles 12 czerwca, następnie tydzień później grają z Australią w Seattle, a kończą przeciwko Turcji ponownie w LA 25 czerwca. Chociaż wszyscy trzej przeciwnicy są do pokonania, żaden nie będzie łatwy, a harmonogram wymaga wczesnej spójności. Zespół Pochettino będzie musiał zagrać od razu, czego mogła sprzyjać kampania kwalifikacyjna, ale której zostali pozbawieni jako gospodarze.

Christian Pulisic pozostaje twarzą programu, zawodnikiem, którego nazwisko natychmiast przyciąga uwagę obrony. 27-letni napastnik Milanu nosił nadzieje narodu od czasu nieudanych kwalifikacji do Rosji 2018, ale jego forma jest niepokojąca – nie strzelił gola w żadnych rozgrywkach od grudnia zeszłego roku. Pomimo tej suszy, jego zdolność do mijania obrońców i tworzenia okazji bramkowych czyni go niezbędnym. Aby USA awansowały, Pulisic musi odzyskać skuteczność.

Folarin Balogun jest najbardziej przekonującą bronią w ataku. Napastnik Monaco związał swoją międzynarodową przyszłość ze Stanami Zjednoczonymi, zamiast z Anglią czy Nigerią, przynosząc rodowód wyostrzony w Arsenalu i wartość transferową przekraczającą 40 milionów dolarów. Ruch Baloguna bez piłki i zabójcze wykończenie w polu karnym czynią go stałym zagrożeniem, a jego forma w miesiącach wiosennych daje nadzieję. Idzie w ślady Briana McBride'a, nosząc kultowy numer 20, a jego zdolność do wykorzystywania półszans może zdefiniować kampanię Amerykanów.

Jeśli Balogun jest siłą ognia, Chris Richards jest fundamentem. Środkowy obrońca Crystal Palace, zdobywca Pucharu Anglii w 2025 roku, stał się najbardziej niezbędnym obrońcą drużyny. Silny w pojedynkach powietrznych i precyzyjny w podaniach, Richards zapewnia spokojną autorytet, który pozwala funkcjonować schematom posiadania piłki Pochettino. Jego klubowa współpraca z Marcem Guéhim kiedyś go przyćmiła, ale od odejścia Guého Richards wszedł w światło reflektorów. Obok weterana Tima Reama stanowi kotwicę dla cienkiej linii środkowych obrońców, która nie może pozwolić sobie na błąd.

Optymizm fanów jest jednak rzadki. Katastrofalne marcowe okno transferowe, w połączeniu z czterocyfrowymi cenami biletów FIFA, sprawiło, że wielu kibiców czuje się wykorzystanych. Atmosfera na meczach może zmienić się z hałaśliwej, dostępnej energii poprzednich turniejów na bardziej niespokojny, oczekujący tłum domagający się zwrotu z inwestycji. To obciążenie finansowe zagraża samemu rozwojowi, który zapoczątkowało Mistrzostwo Świata 1994 w amerykańskim futbolu; ligi krajowe dostosowały swoje strategie do tegorocznego widowiska, ale jeśli przypadkowi fani zostaną wycenieni, długoterminowy boom może zawieść.

Historycznie, USMNT zatrzymuje się na 1/8 finału w trzech z ostatnich czterech mistrzostw świata, a ćwierćfinału nie widziano od 2002 roku. Obecne pokolenie było kiedyś okrzyknięte złotym pokoleniem, a głęboki bieg potwierdziłby tę etykietę, jednocześnie uzasadniając lukratywny kontrakt Pochettino. Z drugiej strony porażka spotęgowałaby wezwania do przejścia na następną falę talentów i wreszcie przebicia się do światowej czołowej dziesiątki. Belgijski upadek i porażka z Portugalią tylko pogłębiły sceptycyzm.

Przyszłość samego Pochettino dodaje kolejną warstwę intrygi. Objął posadę reprezentacji po wyczerpującym okresie w Chelsea i powszechnie oczekuje się, że po turnieju wróci do zarządzania klubem. Na razie skupia się na stworzeniu jednostki, która może kontrolować mecze, zamiast polegać na taktyce bunkra i kontrataków z poprzednich cykli. Zawodnicy przyjęli bardziej harmonijny obóz niż cztery lata temu i istnieje zbiorowa determinacja, aby udowodnić, że mogą stawić czoła elitarnym przeciwnikom. To, czy przełoży się to na stylowy, efektywny futbol wymagany do przetrwania domowego Mundialu, pozostaje otwartym pytaniem, które zdefiniuje to lato. Na podstawie raportu The Guardian.