Vitinha został uznany najlepszym zawodnikiem meczu po historycznym zwycięstwie Paris Saint-Germain w finale Ligi Mistrzów, które zakończyło długie oczekiwanie klubu na europejską chwałę. Portugalski pomocnik zaprezentował mistrzowski występ, ustanawiając nowy rekord 162 dotknięć piłki, a jego wpływ był kluczowy dla końcowego triumfu PSG.
Od pierwszego gwizdka Vitinha dyrygował grą z głębi pola, oddając 141 celnych podań na 150 prób, dyktując tempo z precyzją i opanowaniem. Jego 162 dotknięcia piłki były nie tylko osobistym rekordem, ale także nowym standardem w finale Ligi Mistrzów, podkreślając, jak ważny był dla posiadaniowej taktyki PSG.
Panel obserwatorów technicznych UEFA był pełen uznania, szczególnie za jego występ w drugiej połowie. "Vitinha był dziś najlepszym graczem Paryża" - głosił ich raport. "Przejął kontrolę nad środkiem pola, zwłaszcza w drugiej połowie, napędzając zespół do przodu i nadając rytm. To był doskonały występ z jego strony."
Dla PSG to zwycięstwo oznacza ukoronowanie lat ogromnych inwestycji i nieudanych prób. Wspierany przez Katar projekt w końcu przyniósł trofeum, które im umykało, i w meczu o takiej randze stosowne było, że stosunkowo nieznana postać jak Vitinha wkroczyła na scenę, by dać występ decydujący o losach spotkania.
Rola Vitinhy w budowaniu akcji była kluczowa; często cofał się między środkowych obrońców, by odbierać piłkę i omijać pressing rywali. Jego spokój na piłce i umiejętność znajdowania kątów pozwalały PSG kontrolowanym przemieszczaniem się do przodu, pozbawiając przeciwnika posiadania i stopniowo zaciskając pętlę wokół rywala.
W miarę upływu czasu i narastania napięcia Vitinha jeszcze bardziej urósł. Choć to napastnicy często kradną show w finałach, to właśnie ten pomocnik był metronomem, który zapewnił, że PSG nigdy nie straciło formacji ani opanowania. Jego mapa podań ukazałaby sieć pokrywającą całą środkową strefę, bezproblemowo łącząc obronę z atakiem.
Jedynym dysonansem w tej doskonałej nocy była kontuzja pod koniec dogrywki. W 105. minucie Vitinha doznał urazu lewej nogi i musiał opuścić boisko, zastąpiony przez brazylijskiego obrońcę Lucasa Beraldo. Jego odejście chwilowo zachwiało PSG, ale utrzymali prowadzenie, by dowieźć zwycięstwo.
Widok tak kluczowego gracza schodzącego z urazem zaniepokoi zarówno klub, jak i reprezentację; portugalski reprezentant stoi teraz przed wyścigiem z czasem, by być gotowym na nadchodzące zobowiązania. Sztab medyczny PSG oceni rozmiar obrażeń, ale kontuzja rzuciła cień na jego indywidualne i drużynowe świętowanie.
Mimo to nagroda potwierdziła to, co widzowie podejrzewali od dawna: Vitinha stał się jednym z elitarnego grona pomocników w Europie. Jego występ w finale Ligi Mistrzów był wykrzyknikiem do sezonu pełnego konsekwentnej doskonałości, a jego imię na zawsze zostanie zapisane w annałach PSG.
Dla klubu to zwycięstwo przepisuje ich historię. Już nie tylko wielcy wydawcy, którzy ponoszą porażkę, ale mistrzowie Europy. I podczas gdy zbiorowy triumf zostanie zapamiętany na zawsze, rekordowy wkład Vitinhy sprawił, że jego osobisty ślad na tej historycznej nocy nie zostanie zapomniany.
Na podstawie doniesień L'Equipe.